Polio, inaczej choroba Heinego-Medina przez dekady budziło wielką trwogę rodziców dziesiątek tysięcy dzieci, którzy bali się wirusa powodującego ostre nagminne porażenie dziecięce. Kiedy więc ogłoszono, że istnieje szczepionka przeciw polio, świat rozpoczął walkę z epidemią. Sęk w tym, że prowadzone akcje szczepionkowe wywoływały nowe epidemie, a tysiące dzieci wskutek tych decyzji zostało sparaliżowanych i stało się kalekami.

Polio, czyli choroba Heinego-Medina

Polio, inaczej choroba Heinego-Medina, to wirusowa choroba zakaźna przenoszona drogą wziewną lub pokarmową.

Zakażenie może przebiegać niemal bezobjawowo, ale też zdarza się, że wirus wywołuje zapalenie mózgu.

brudna-woda.jpg
Zanieczyszczona woda i polio foto.123rf.com

Choroba może przybierać formę rdzeniową, mózgową lub opuszkową, z czego ta ostatnia może prowadzić do śmierci chorego dziecka.

Pierwsze objawy choroby najczęściej obserwuje się od 7 do 14 dni po zakażeniu.

Pojawia się łagodna gorączka, powracający ból gardła lub ucha, sztywność i ból stawów oraz pleców, przypominające objawy zapalenia opon mózgowych.

Następnie zazwyczaj u chorego występuje paraliż kończyn dolnych, który czasami dociera również do mięśni tułowia lub mięśni oddechowych.

Szczepionkowy strzał

Ostre nagminne porażenie dziecięce zbierało żniwo przez dekady ubiegłego wieku.

Kiedy więc w 1955 roku dr Jonas Salk, opracował szczepionkę przeciwko polio i stwierdził, że „jest bezpieczna i nie jest już w stanie być bezpieczniejszą” światem zawrzało.

Rozpoczęto walkę z epidemią choroby Heinego-Medina.

polio-szczepionka.jpg
Szczepionka przeciw polio foto.123rf.com

Pierwsze masowe szczepienia na grupie 440 tys. dzieci przeprowadzono w Stanach Zjednoczonych 26 kwietnia 1954 r.

Rok później, po wielu analizach i badaniach tej procedury Fundacja ds. Paraliżu Dziecięcego ogłosiła światu, że szczepionka wynaleziona przez dr. Jonasa Salka była niezwykle „bezpieczna, silna i skuteczna”.

Społeczeństwo wpadło w euforyczny stan, a wynalazca szczepionki stał się bohaterem narodowym.

Radość nie trwała jednak długo.

W ciągu dwóch tygodni od czasu ogłoszenia tych wiadomości pojawiły się przypadki polio i objawy paraliżu u niedawno zaszczepionych dzieci.

Dalsze badania odkryły, że w przypadku 250 dzieci nastąpiły powikłania poszczepienne, u 150 wystąpił częściowy lub zupełny paraliż, a 11 osób zmarło.

Epidemie i paraliż

Niekorzystne skutki uboczne programu szczepień przeciwko polio przybierały na sile.

Zamiast zapobiec wyimaginowanym epidemiom, niemal celowo je wywoływano.

15 października 1955 r. w waszyngtońskim magazynie The American Capsule News opublikowano taką relację na temat szczepionki Salka:

Ci, którzy z wielkim zachwytem zaufali opowieściom sprzedających tę szczepionkę oraz Narodowemu Funduszowi na rzecz Sparaliżowanych Dzieci, są ogromnie rozczarowani i zawiedzeni. Zamiast znikać, polio rozprzestrzeniło się w wielu stanach i miastach.

Największa epidemia w historii wybuchła w Massachusetts, po tym, jak 130 tys. dzieci otrzymało szczepionkę Salka. W 1954 r. odnotowano 273 przypadki paraliżu dziecięcego, a w 1955 r. – 2.027 przypadków tej choroby! Był to moment, w którym władze zabroniły stosowania tej szczepionki. Podobna sytuacja miała miejsce również w innych stanach. W Connecticut liczba zachorowań wzrosła z 111 w 1954 r. do 275 przypadków w 1955 r.; w New Hampshire – z 38 do 129; w Rhode Island – z 22 do 122; w New York State – z 469 do 764; w Wisconsin – z 326 do 1655.

W Idaho eksperci zdrowia publicznego odkryli, że po pierwsze paraliż dziecięcy występował na obszarach, gdzie wcześniej nie odnotowano żadnych przypadków tej choroby; po drugie – zachorowały jedynie dzieci, którym podano szczepionkę; po trzecie – pierwsze oznaki paraliżu pojawiły się na ramieniu, gdzie wstrzykiwano szczepionkę.

Informacje te nie zniechęciły organizacji zdrowia do przeprowadzania dalszych programów szczepień w innych krajach.

Nawet w Polsce propagandowo przeprowadzone akcje szczepionek przeciwko polio zebrały swoje żniwo.

Przykładowo w 1968 roku efekty były takie, że tylko 5% chorych na poliomyelitis nie chorowało z powodu wirusa ze szczepionki.

W 95% przypadków zachorowań winna była szczepionka.

Ponad 70% zachorowań skończyło się paraliżem, z czego tylko 1/4 chorych powróciła do zdrowia, a większość została kalekami.

Wyimaginowany problem

Szczepionkowe akcje, które wydarzyły się w ubiegłym wieku, mogą dziwić mniej lub bardziej.

Jednak czemu mają służyć te przeprowadzane współcześnie?

W 2011 roku Fundacja Billa Gattes`a działając pod patronatem Światowej Organizacji Zdrowia, rozpoczęła program masowych szczepień przeciwko polio w Indiach.

polio-szczepionka.jpg
Szczepionka przeciw polio foto.123rf.com

Podkreślmy tylko, że liczba zachorowań na chorobę Heinego-Medina w Indiach – kraju o ponad miliardowej liczbie ludności – wynosiła w 2009 roku 741 przypadków, a w roku przeprowadzania akcji szczepień – tylko jeden przypadek!

W efekcie prawie pół miliona dzieci zostało sparaliżowanych w wyniku ubocznych efektów poszczepiennych.

Podobną akcję przeprowadzono w Pakistanie, gdzie fatalne skutki szczepionki przeciwko polio dosięgły ponad 10 tys. dzieci.

Akcje te przerwano po atakach zrozpaczonych rodziców na członków organizacji przeprowadzających program szczepień.

Dziś analizy danych z Indii jasno potwierdzają silny związek pomiędzy występowaniem nieuleczalnego porażenie wiotkiego (paraliżu) a doustną szczepionką przeciw polio (OPV):

W przypadku każdej rundy szczepień przeciwko polio odnotowano wzrost o 1,4 przypadków zachorowań na NPAFP [ostre porażenie wiotkie] wśród osób poniżej 15 roku życia na 100 000 mieszkańców. Najwyższe wskaźniki NPAFP odnotowano w stanach Uttar Pradesh i Bihar, gdzie odnotowano wzrost aż o2,7 przypadków.

Wyniki naszych badań sugerują, że wzrost NPAFP (oraz późniejszy spadek po zakończeniu akcji) był rzeczywiście niekorzystnym skutkiem ubocznym programu szczepień przeciwko polio.

Biorąc pod uwagę te fakty, nie pozwólmy się omamić systemowi, który wkrótce może rozpowszechniać informacje, że polio wróciło i trzeba „zadbać” o zdrowie najmłodszych.

Pamiętajmy, że te szczepienia wcale nie zlikwidowały epidemii, bo jej nie było, lecz przeciwnie – wywołały ją i doprowadziły do depopulacji oraz kalectwa tysiąca niewinnych istnień ludzkich.

WSPARCIE NIEZALEŻNYCH PORTALI

*Niebieską czcionką zaznaczono odnośniki np. do badań, tekstów źródłowych lub artykułów powiązanych tematycznie.