HANDEL DZIEĆMI – RODZINA PAŃSTWA ŚWIĘTOSŁAWSKICH PROSI O POMOC

rodzina-świętosławskich-paweł-bednarz.jpg

Wraz z ujawnianiem obrzydliwego procederu handlu dziećmi, co chwila ujawniają się kolejne rodziny, które desperacjo walczą o swoje dzieci. Państwo Świętosławscy utracili już jedno dziecko, które widzieli tylko raz. Zostało zabrane już w szpitalu, na porodówce. Teraz, od czterech lat, walczą o życie małej Adrianny.

POCZĄTEK HORRORU

Horror zaczął się 5 lat temu, kiedy to w szpitalu na porodówce, siłą zostało odebrane pierwsze dziecko.

To był ich nowo narodzony syn.

Na oczach rodziców dziecku podano środki odurzające nieznanego pochodzenia!

To był pierwszy i ostatni raz, kiedy widzieli swojego syna.

URZĘDNICZA MACHINA

Już niejednokrotnie wyjaśnialiśmy państwu, jak działa aparatura władzy odbierająca rodzicom dzieci.

Upatrzona rodzina zostaje zasypywane najprzeróżniejszymi pismami urzędniczymi, ale to dopiero początek.

Zaczęło się nachodzenie policji i pracowników socjalnych, którzy usilnie próbują robić z tych ludzi wariatów.

Właśnie coś takiego przydarzyło się w domu państwa Świętosławskich, gdzie normalnie funkcjonujący rodzice, zostali postawieni w sytuacji walki o życie ich dziecka.

Urzędnicy uzasadniają swoją decyzję tym, że córka za duża śpi!

To jest powód w dzisiejszych czasach, do odebrania komuś dziecka.

HANDEL DZIEĆMI

Dlaczego nie możemy na to pozwolić?

Sprawa jest prosta i również niejednokrotnie wałkowana.

Odbierane dzieci trafiają do piekła na ziemi.

Burdele, osoby chore psychicznie czy pedofile, to główni odbiorcy procederu handlu ludźmi.

Kupców można znaleźć na całym świecie, a w momencie, kiedy dziecko wpada w łapy urzędników, jego los dla społeczeństwa staje się jedną wielką niewiadomą.

PIERWSZA POMOC

Rodzina postanowiła na własną rękę walczyć o córkę.

Już na samym początku, kiedy to zorientowali się, że zostali ofiarami urzędniczej patologii, postanowili dokumentować to wszystko kamerą.

Jednak zbyt mały odzew zmusił ich o poproszenie o pomoc ludzi, którzy niejednokrotnie, głośno mówili o problemie.

Tak spotkali się w Kielcach z Dariuszem Perunem Dobrzańskim, który to nagrał z nimi 20-minutowy wywiad.

Odzew był bardzo szybki, praktycznie kilka dni później pojechali do Pawła Bednarza.

Finalnie skończyło się to tym, że poseł Robert Majka poruszył ich temat na mównicy sejmowej.

WALKA RODZICÓW O DZIECKO

Głowa rodziny, Pan Paweł, każdego dnia walczy o życie swojej rodziny.

Grozi im bezdomność i w każdej chwili organy państwa, mogą przyjść i odebrać mu córkę.

Pan Paweł otwarcie prosi o pomoc i podaje swoje dane kontaktowe.

Pod tym artykułem zamieścimy dla Państwa linki z wywiadami, gdzie historia rodziny jest obszerniej opisana.

Uratować jedno życie, to uratować cały świat, dlatego nie możemy odwrócić się od rodziny Świętosławskich.

Paweł Świętosławski tel. +48697178453