Inteligentna pieluszka z czujnikami Bluetooth została po raz pierwszy wprowadzona na rynek w Korei w 2018 roku. Pieluszki te okazały się jednak drogie, więc zaczęto pracować nad innym, tańszym rozwiązaniem. I tak oto naukowcy opracowali maleńki czujnik RFID, który zamontowany w pieluszce sygnalizuje rodzicom konieczność jej wymiany. Czy taka technologia jest konieczna i dlaczego praktycznie nikt nie mówi o jej potencjalnych skutkach zdrowotnych?

Pieluszka z Bluetooth

W ciągu ostatnich kilku lat wiele firm zajmujących się technologią i higieną osobistą zainwestowały miliony dolarów w wyścigu o inteligentny produkt dla niemowląt: pieluchę obsługiwaną przez smartfony.

Na ich czele stoi Huggies, który opatentował czujnik Bluetooth wysyłający SMS-owo rodzicom informacje na temat wypróżnień ich dzieci.

brudna-pieluszka.jpg
foto.depositphotos.com

Seria „inteligentnych pieluszek” Monit x Huggies po wprowadzeniu na rynek w Korei w październiku 2018 roku wywołała duże zainteresowanie, ale okazała się za droga.

Pieluszkami monitorującymi wypróżnienia zainteresował się także główny rywal Huggies, firma Pampers, który wypuścił na rynek linię inteligentnych pieluszek Lumi.

Są one zaprojektowane do współpracy z czujnikiem wielokrotnego użytku, który jest umieszczony w bezpiecznym obszarze i jest podłączony do smartfona przez Bluetooth.

Pieluszki Lumi dostępne są w czterech rozmiarach.

Umieszczone w nich czujniki wykrywają, czy pielucha jest mokra, czy nie, a aplikacja Lumi informuje rodziców o konieczności jej wymiany.

Znacznik RFID

Technologia Bluetooth w pieluchach jest jednak droga, a jej czujniki wymagają regularnego ładowania i czyszczenia.

Dlatego naukowcy z MIT opracowali maleńki czujnik RFID, który może wykrywać wilgoć pieluchy, transmitować sygnał do pobliskiego odbiornika i następnie wysyłać opiekunom informację o konieczności zmiany pieluchy.

Czujnik można wyprodukować za mniej niż 2 centy, co czyni go odpowiednim do pieluch jednorazowych bez konieczności pokrywania dużych kosztów.

Nowo opracowany znacznik RFID może być osadzony w hydrożelu zwykle występującym w pieluchach jednorazowych.

znacznik-rfid.jpg
foto.depositphotos.com

Po zmoczeniu hydrożel rozszerza się i staje się na tyle przewodzący, by uruchomić znacznik w celu wysłania sygnału do czytnika RFID w promieniu jednego metra – wszystko bez baterii.

Czytnik podłączony do domowej sieci Wi-Fi można umieścić obok łóżeczka, aby wysyłać powiadomienia do telefonu rodzica.

Alternatywnie, poza domem można skorzystać także z małego, przenośnego czytnika do przymocowania, np. do kluczy.

Inteligentna pieluszka dużym zagrożeniem

Chociaż ta nowa technologia spotkała się z dużym zainteresowaniem „nowoczesnych” rodziców, wciąż pozostaje pytanie, czy taka technologia jest konieczna i dlaczego praktycznie nikt nie mówi o jej potencjalnych skutkach zdrowotnych i społecznych.

Na przykład inteligentna pieluszka Huggies wykorzystuje technologię Bluetooth do przesyłania wiadomości do smartfona.

Technologia Bluetooth nie różni się od technologii Wi-Fi pod względem częstotliwości mikrofalowej i jej istniejących zagrożeniach.

Czy naprawdę umieszczenie tego rodzaju technologii obok genitaliów malutkich dzieci to dobry pomysł?

Ale oprócz problemów zdrowotnych związanych z tego rodzaju technologią, pozostają kwestie społeczne.

Mianowicie, nowe technologie i inteligentne urządzenia sprawiają, że rodzic (najczęściej matka) staje się robotem, który „dostosowuje się” do swojego dziecka.

Taka technologia po prostu przerwie nieodłączne, ludzkie połączenie między matką a dzieckiem, zabija instynkt i potrzebę bezinteresownego, naturalnego zaopiekowania się maleństwem.

⇒ Czytaj także: CZY WI-FI W SZKOŁACH SZKODZI DZIECIOM? KULISY DZIENNIKARSKIEGO ŚLEDZTWA

♦ Zareklamuj światu swoją działalność, produkty, miejsce, wydarzenie itd. – dodaj ogłoszenie KLIK

♦ Odkrywaj zakryte z nami, wspieraj rozwój portalu KLIK

♦ Współpraca reklamowa na portalu [email protected]

*Niebieską czcionką zaznaczono odnośniki np. do badań, tekstów źródłowych lub artykułów powiązanych tematycznie.