Wszystko wydaje się nam zupełnie normalne. Ot, żyją sobie ludzie na świecie, i co prawda jest ich około 8 miliardów, a jednak prawie wszyscy robią to samo. Poza nielicznymi (w skali świata) wyjątkami, większa część mieszkańców globu, każdego dnia wykonuje podobne działania. Zmieniają się one wraz z porami roku, temperaturą na zewnątrz i ogólnymi warunkami, ale schemat w zasadzie jest bardzo podobny. Gdyby dokładnie się przyjrzeć, to można by stwierdzić, że jak przez kalkę – ludzkie życia są do siebie podobne, a często nawet identyczne.

Urodził się Człowiek. Poszedł do szkoły, potem do pracy.

Na zakończenie, kiedy się zestarzał i opadł z sił – dostał swoją część wynagrodzenia, i teraz wyczekuje końca swoich dni na Ziemi.

W bardzo uproszczonej formie wygląda to tak:
20 lat szkoły, 40+ lat pracy, kilka-kilkanaście lat stanu spoczynku.

I wiadomo, że niektórzy kończą inną szkołę, inne kierunki nauki; niektórzy wykonują ‘lepsze’ inni ‘gorsze’ prace, a i wysokość wynagrodzenia się różni.

W trakcie życia ludzie też zajmują się innymi dodatkowymi rzeczami, które hobby można by nazwać.

Więc teoretycznie każdy ma swoje życie – w praktyce, prawie wszyscy żyją jednakowo.

I w tym świecie pewne rzeczy są przyjęte za normalne (tak, jak choćby wspomniany schemat), a inne spotykają się ze społecznym ostracyzmem. 

Spójrzmy na prosty przykład z ubiorem związany…

Oto jesteśmy sobie na plaży, i tam, w zależności od kraju – przyjęte jest chodzenie w majtkach – lub bez.

Nazwane to zostało bikini albo kąpielówkami, ale nad wodą wszyscy ludzie mogą chodzić roznegliżowani.

Gdybyśmy jednak teraz przenieśli tych ludzi do centrum miasta, to zapewne mnóstwo ludzkich umysłów by się wzburzyło.

„Przecież to niemoralne!

Przecież to niecenzuralne!” – i któż wie, jakie jeszcze pojawiłyby się głosy.

Te same stroje, Ci sami ludzie – inne miejsce.

Czy jednak to o miejsce chodzi, skoro na plaży jest to powszechnie akceptowane?

Tak naprawdę chodzi o umysł, który został zaprogramowany na określony schemat.

Wszystko, co odbiega od wpojonych nam zasad, automatycznie zostaje zanegowane przez nas samych.

Oczywiście dzieje się to praktycznie poza naszą świadomością – program działa w tle (jak aplikacje na telefonie), i sam z siebie tworzy nasze reakcje i odpowiedzi na wszystko, co się dzieje wokół.

W ten sposób ludzie sami stają się odtwórcami, ale i obrońcami istniejącego porządku.

I jeśli to służy ogólnemu dobru, to przecież wszystko jak najbardziej ma rację bytu, ale jeśli działa na niekorzyść ludzi – wtedy stajemy wobec sytuacji, w której ludzie stają się własnymi strażnikami w negatywnych schematach. 

Przyjęliśmy (jako Cywilizacja) mnóstwo praw i reguł, które mogą nie mieć zupełnie podstaw w logice ani też jako takiego sensu, a jednak – często nieświadomie akceptujemy je, i tym samym, sami podtrzymujemy ich życie.

Normy społeczne

Z czego się one wzięły? – ze wszystkiego, co od początku życia poznaliśmy, a nigdy nie zastanowiliśmy się nad tego sensem.

Idąc głębiej – wszelkie programy i schematy zostały z nami dlatego, że ludzkość przestała rozmyślać nad każdym zagadnieniem, analizować i odpowiadać rozwiązaniami, które byłyby lepsze.

W ten sposób, kiedy pojawiliśmy się na tym świecie – zobaczyliśmy, usłyszeliśmy i poczuliśmy wiele zasad, i bez mrugnięcia okiem je zaakceptowaliśmy jako… normalne.

Od tamtej pory zwolniliśmy się z myślenia, a wszystko trwa takim, jakie było wcześniej.

Przyspieszyć swoje myśli i analizować wszelkie sytuacje należy – mówiąc stylem Mistrza Yody.

I niech nasza myśl pędzi, i świat tworzy takim, jakim naprawdę chcemy go widzieć.

Z gorącymi pozdrowieniami,
Andrzej Tomicki

⇒ Czytaj także: inne teksty tego autora TUTAJ

Wesprzyj niezależne media, pomóż nam przedzierać się z prawdą w gąszczu kłamstw i wszechobecnej propagandy ⇒ kliknij w link: https://www.odkrywamyzakryte.com/wiecej/

*Niebieską czcionką zaznaczono odnośniki np. do badań, tekstów źródłowych lub artykułów powiązanych tematycznie.