Historia ludzi i ich jedzenia powinna być jednym z najważniejszych tematów debat wszelakich. Właściwie to o niczym innym nie powinno się rozmawiać – czy to w prasie, telewizji czy na rodzinnych spotkaniach. Na ile jednak tak się dzieje, to już wszyscy Państwo z pewnością sami możecie odpowiedzieć. Żeby jednak zrozumieć dlaczego jest to tak ważne, przytoczę prawdziwą historię z mojego życia.

Dawno dawno temu, gdy poszedłem do jednego z okolicznych sklepów – przydarzyło mi się coś niesamowitego.

Podczas obchodzenia wszelkich stanowisk, dotarłem do działu z owocami, i tam, o jakże wielkie było moje zdziwienie! – zobaczyłem leżące kiście winogron.

Nie od razu pojąłem o coś w tym chodzi, bo w mej głowie przewijało się wciąż to samo pytanie: dlaczego ktoś sprzedaje winogron, skoro JEST GO TAK DUŻO – przecież wystarczy tylko go zerwać, i to w takich ilościach, jakie chcemy.

Nie mogłem zrozumieć czemu ktoś oferuje kilogram owoców za kilka złotych, jeżeli te same owoce są dostępne za darmo. Wtedy dopiero zaczynałem poznawać działanie tego świata i rozumieć, że nie jest to wcale takie oczywiste dla wszystkich.

Tak jak dla mnie oczywistym było moje zdziwienie, tak ktoś inny może nie rozumieć czemu moje oczy tak szeroko się otworzyły tamtego dnia.

Szanowni Państwo – od samego początku mojego życia miałem w domu rosnący winogron. Nie wiedziałem wtedy, że jest to coś nadzwyczajnego – ot po prostu dbałem o niego, podlewałem gdy było sucho i czasami nawoziłem kompostem.

Rósł samodzielnie, kąpał się w słońcu, a potem, na przełomie sierpnia i września – dawał kilkadziesiąt lub kilkaset kilogramów pysznych ciemnych kulek. Och, jakże był pyszny!

Do tego dodajmy kilka drzew, trochę odpowiednio posadzonych warzyw, ziół oraz innych roślin, i okazuje się, że nie dość, iż daje to najlepszej jakości produkty, to jeszcze pozwala zaoszczędzić w domowym budżecie ogromne ilości pieniędzy.

Tak prosta sprawa – własne jedzenie. Kto jednak w dzisiejszym świecie ma w ogóle dostęp do jakiegokolwiek swojego pożywienia?

Może ludzie, którzy mają swoje ogródki działkowe, lecz i tu, wciąż jest to skrzywiona myśl, albowiem z takiej działki nie idzie swobodnie wyżywić siebie i rodziny, a jedynie często przysparza to dużo pracy.

Tak zostało to pomyślane – dano ludziom za małą powierzchnię, by mogli na niej swobodnie żyć i funkcjonować, a gdy ktoś chce więcej ziemi – ten nie dość, że zazwyczaj musi dużo zapłacić, to jeszcze zaczyna uprawiać gospodarkę roślinną na skalę przemysłową (choćby po to, by zrekompensować sobie poniesione wydatki).

Dołóżmy do tego obraz ludzi harujących w pocie czoła, z przysłowiowym homontem na szyi, wyidealizowany scenariusz filmów i seriali, pokazujących ludzi robiących ogromne kariery w miastach, i całą masę innych zabiegów psychologicznych, i w rezultacie ludzie walczą o życie, z dala on życia z naturą, własną przestrzenią i NIEZALEŻNOŚCIĄ.

O to w tym właśnie chodzi.

Wyobraźmy sobie (i mówię to w dużym uproszczeniu), co by się stało z winogronem, który obecnie jest sprzedawany w sklepach, gdyby ludzie mieli swoje majątki ziemskie?

Czy ktokolwiek chciałby zapłacić kilka, lub kilkanaście nawet złotych za jego kilogram, gdyby w domu czekał o wiele lepszej jakości, i to darmowy?

Myślę, że ten sklep nie dość, iż nie sprzedawałby winogron, to w ogóle nie miałby racji bytu. Ludzie nie tylko nie chcieliby płacić owych kilku złotych, ale i za dopłatą nie wzięliby tych produktów.

Czyż nie jest powszechnie wiadome, że większość owoców zachowuje swoje właściwości jedynie przez kilkanaście minut – lub przy odpowiednim przechowywaniu, trochę dłużej?

Do tego należy dodać jakże wątpliwą jakość owych produktów i ich oddziaływanie na Człowieka. O tym jednak powiedzieć więcej należy.

Do następnego spotkania Szanowni Czytelnicy, 

Andrzej Tomicki

⇒ Czytaj także: JEDZENIE LUDZI CZĘŚĆ II

Wesprzyj niezależne media, pomóż nam przedzierać się z prawdą w gąszczu kłamstw i wszechobecnej propagandy ⇒ kliknij w link: https://www.odkrywamyzakryte.com/wiecej/

*Niebieską czcionką zaznaczono odnośniki np. do badań, tekstów źródłowych lub artykułów powiązanych tematycznie.