Latarnia z Maracaibo to zjawisko przyrodnicze, które możemy podziwiać w Wenezueli. To właśnie tam jest takie miejsce, gdzie pioruny biją przez znaczną część roku. Miejscowi nazywają ten fenomen często Relámpago del Catatumbo lub po prostu wieczną burzą.

Największa niekończąca się burza

W zakątku północno-zachodniej Wenezueli tam, gdzie rzeka Catacumbo wpada do jeziora Maracaibo, występuje jeden z najciekawszych fenomenów meteorologicznych świata, znany jako „latarnia z Maracaibo”  lub „latarnia Catacumbo”.

Jest to niesamowita część Ziemi, niemal nieustannie trwa na niej burza.

Burze są nie tylko częste, ale również intensywne.

W ciągu jednego roku odnotowuje się tam od 140 do 160 dni z wyładowaniami atmosferycznymi, które zazwyczaj trwają około 10 godzin.

Niesamowite zjawisko przyrody z Wenezueli trafiło nawet do Księgi Rekordów Guinnessa jako miejsce, gdzie odnotowano największą ilość wyładowań atmosferycznych na kilometr kwadratowy.

Tak duża liczba wyładowań elektrycznych o wysokiej mocy sprawia, że jest to największy na świecie naturalny generator ozonu.

Niektórzy wierzą, że pomaga on uzupełnić warstwę ozonową.

Jednak naukowcy uważają, że związek wytwarzany w ten sposób nigdy nie uzupełni istniejących braków.

Barwne błyskawice

Takie spektakle w miejscu spotkania się rzeki z wodami jeziora Maracaibo pojawiają się na niebie każdego roku.

Unikatowość piorunów Catatumbo polega na przybieraniu wielu kolorów – od czerwieni, pomarańczy po niebieski i fiolet.

latarnia-maracaibo.jpg
foto.123rf.com

Na barwę błyskawicy wpływają w szczególności zawieszone w powietrzu pyły, a także para wodna.

Co niektórzy twierdzą, że pioruny są wyjątkowe, ponieważ nie towarzyszą im grzmoty.

Nie jest to jednak prawda, dlatego że burza rozgrywa się tak daleko od obserwatora, że grzmotu po prostu nie słychać.

Światło generowane przez wyładowania jest widoczne nawet z odległości 400 kilometrów, stąd też zjawisko zyskało przydomek latarni z Maracaibo.

W dawnych czasach służyła ona żeglarzom z Karaibów jako drogowskaz.

Wenezuelskie media podają, iż każde to wyładowanie ma wystarczającą ilość energii, by zapalić 100 milionów żarówek, co oznacza, że 15 minut „pracy” piorunów wystarczyłoby do oświetlenia wszystkich miast Ameryki Południowej.

Skąd takie zjawisko?

Tak naprawdę brak jest wciąż dokładnych badań, które mogłyby wyjaśnić fenomen tego zjawiska atmosferycznego.

Pod uwagę brane jest kilka teorii.

Pierwsza z nich skłania się ku zamkniętej cyrkulacji powietrza w tym rejonie.

Z jednej strony, nad jeziorem Maracaibo, wieje ciepły wiatr, z kolei zaś z drugiej znajdują się wzniesienia Andów.

Zamykają one zatem obszar równinny z każdej strony.

Gdy ciepłe masy powietrza spotykają się z chłodnymi znad gór, jest ono wypychane w górę.

Wówczas zaczyna skraplać się para wodna i tworzy wysoko wypiętrzone oraz kłębiaste chmury.

W ich wnętrzu wytwarzają się ładunki elektryczne, wędrujące w kierunku ziemi w postaci piorunów.

Cały proces wspierany jest przez ciepło oraz wilgoć znad jeziora.

Druga z teorii mówi o metanie, który uwalniany jest ze złóż ropy naftowej.

Jego obecność miałaby odpowiadać za zwiększenie przewodnictwa powietrza, stanowiącego impuls dla burzy.

Meteorolodzy jednak obalają tę tezę, twierdząc, że ilość metanu jest niewystarczająca, aby mogła przyczynić się do tak gwałtownych wyładowań.

Istnieje jeszcze trzecia, ponoć najciekawsza hipoteza.

A mianowicie antyczny lud Yukpa, zamieszkujący obszar pomiędzy Kolumbią a Wenezuelą, wierzył, że zjawisko powstaje wówczas, gdy pioruny napotkają duchy przodków.

Niewątpliwie latarnia z Maracaibo to jedno z najpiękniejszych zjawisk przyrodniczych.

Fenomen z Wenezueli nie jest jeszcze do końca wyjaśniony, ale i tak jest to niesamowita atrakcja turystyczna.

Jednak nie łatwo dostać się do południowej części jeziora, dlatego też wielu turystów przyjeżdża tu tylko po to, aby na własne oczy przynajmniej z oddali zobaczyć to niezwykłe dzieło Matki Natury.

WSPARCIE NIEZALEŻNYCH PORTALI

*Niebieską czcionką oznaczono odnośniki do badań, tekstów źródłowych lub artykułów powiązanych tematycznie.