Brytyjczycy i Niemcy mają dość ograniczeń nakładanych przez rząd w imię „pandemii”. Tysiące osób wzięło udział w masowych protestach przeciwko obowiązkowi noszenia maseczek i innym restrykcjom Covid-19. Europa się budzi, świat się budzi! Ludzie mówią STOP korona-psychozie!

Marsz w Londynie

W sobotę (01.08.2020 r.) Brytyjczycy wyszli na ulice Londynu w proteście przeciwko zasadom zakrywania ust i nosa oraz ograniczeniom wprowadzonym w dobie koronawirusa.

Demonstracja miała miejsce dzień po tym, jak Wielka Brytania rozszerzyła swoje wytyczne dotyczące obowiązkowych maseczek na twarz i pośród rosnącego na całym świecie sceptycyzmu co do skuteczności takiej polityki.

Zasłanianie nosa i ust stało się ostatnio obowiązkowe w sklepach i supermarketach w Anglii.

Premier Boris Johnson ogłosił, że od 8 sierpnia maseczki będą również wymagane w muzeach, kinach, galeriach sztuki i miejscach kultu.

Przesunął także o dwa tygodnie ponowne otwarcie miejsc, takich jak lodowiska, kręgielnie i kasyna.

Duża grupa demonstrantów zebrała się Hyde Parku, gdzie wysłuchali przemówień potępiających rządowe środki antykoronawirusowe.

Niosąc plakaty z napisami „Zatrzymaj nową normalność, uratuj życie”, „Wolność nad strachem” i „Maski to kagańce”, protestujący w większości bez maseczek, pomaszerowali ulicami stolicy Wielkiej Brytanii w kierunku Downing Street, zatrzymując się po drodze przed siedzibą BBC.

Masowy protest w Niemczech

Niemcy, podobnie jak Brytyjczycy, mają dość „pandemii” i wszelkich ograniczeń.

Dlatego też tego samego dnia, tysiące osób w stolicy Niemiec, Berlinie, wzięło udział w proteście nazwanym „Koniec pandemii – dzień wolności” przeciwko ograniczeniom koronawirusa w tym kraju.

Chociaż główne media wspominają o tysiącach protestujących, osoby, które były na miejscu mówią, że co najmniej milion ludzi zebrało się w Berlinie, aby zmobilizować się przeciwko ograniczeniom antykoronawirusowym.

Protestowali przeciwko środkom, które uznają za niedemokratyczne i zagrażające obywatelskiej wolności.

Protestujący żądali powrotu do demokracji, usunięcia praw, które zostały im narzucone.

Tłum maszerował przez centrum Berlina, trzymając tabliczki z hasłami takimi jak „Jesteśmy zmuszeni nosić kaganiec”, „Naturalna obrona zamiast szczepień”, „Robimy hałas, ponieważ kradniesz naszą wolność!”, „Korona, fałszywy alarm” i „Precz z maskami, które czynią nas niewolnikami”.

protest-berlin.jpg
Źródło: Internet

Jeden z demonstrantów niósł nawet tabliczkę z czerwonym krzyżem zmodyfikowanym tak, aby wyglądał, jak swastyka.

Protest przyciągnął wielu aktywistów, ale w mieście odbyło się też kilka małych kontrprotestów.

Tam zamaskowanie uczestnicy nieśli znaki oskarżające swoich przeciwników politycznych o głoszenie faszystowskich i antysemickich poglądów.

kontrprotest-maseczki.jpg
Źródło: Internet

Holandia mówi NIE maseczkom!

W Wielkiej Brytanii i w Niemczech odnotowano w ostatnich tygodniach wzrost liczby nowych przypadków koronawirusa.

Kraje te powoli łagodzą ograniczenia związane z blokowaniem, ale nadal wymagane jest noszenie masek np. w transporcie publicznym i sklepach.

Wiele innych krajów i stanów USA przyjęło podobne wytyczne, wywołując zażartą debatę na temat skuteczności takich środków.

Toczy się również debata na temat tego, czy istnieje podstawa naukowa dla wielu polityk antykoronawirusowych.

Tymczasem niedawno holenderski rząd ogłosił, że nie będzie zalecał społeczeństwu noszenia maseczek, argumentując, że nie ma wystarczających dowodów na ich skuteczność.

Najlepsi naukowcy w Holandii doszli do wniosku, że nie ma mocnych dowodów na to, by ludzie nosili maski.

Christian Hoebe, profesor chorób zakaźnych w Maastricht i członek zespołu doradczego, powiedział:

Maseczki na twarz nie powinny być postrzegane jako magiczna kula, która powstrzymuje rozprzestrzenianie się wirusa. Dowody na ich skuteczność są sprzeczne. Ogólnie uważamy, że należy uważać na maski na twarz, ponieważ mogą one dawać fałszywe poczucie bezpieczeństwa. Ludzie myślą, że są odporni na choroby lub powstrzymują zasadę utrzymywania dystansu społecznego. To bardzo negatywne działanie.

To stawia Holandię w opozycji do większości innych krajów na świecie, a nawet i zaleceń WHO, która od początku „pandemii” zmieniała zdanie w kwestii zakrywania nosa i ust.

Na wstępie Światowa Organizacja Zdrowia stwierdziła, że ​​zdrowi ludzie nie muszą nosić maseczek, chyba że opiekują się chorym.

W kwietniu WHO stwierdziła, że ​​maseczki mogą się przydać.

Wkrótce potem Europejskie Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób wydało nowe zalecenia, sygnalizując zwiększone wsparcie dla maseczek.

Wreszcie w czerwcu WHO stwierdziła, że ​​usta i nos powinno zakrywać się w miejscach publicznych, w których utrzymywanie dystansu społecznego nie jest możliwe, aby powstrzymać rozprzestrzenianie się koronawirusa.

Nic więc dziwnego, że przy tylu sprzecznościach i wątpliwościach co do skuteczności podejmowanych przez rządy działań, obywatele mają dość i mówią stop całej korona-psychozie.

⇒ Czytaj także: MINISTERSTWO ZDROWIA: NIE MOŻNA ŻĄDAĆ DOKUMENTOWANIA PRZECIWWSKAZAŃ DO NOSZENIA MASECZKI

Wesprzyj niezależne media, pomóż nam przedzierać się z prawdą w gąszczu kłamstw i wszechobecnej propagandy.

1) Przelew na konto bankowe Dla: Odkrywamy Zakryte. Numer konta: 70 1050 1807 1000 0091 4563 2593

2) Pay Pal  Kliknij w link: https://www.odkrywamyzakryte.com/wiecej/

Realizujemy również współpracę reklamową [email protected] i ogłoszenia KLIK

*Niebieską czcionką zaznaczono odnośniki np. do badań, tekstów źródłowych lub artykułów powiązanych tematycznie.