Ministerstwo cyfryzacji od jednego z lobbystów na rzecz gigantów technologicznych otrzymało listę stron internetowych, profili sieci społecznościowych oraz kanałów YouTube, które należy jak najszybciej ocenzurować i zablokować. System coraz mocniej uderza w wolność słowa, bojąc się „niewygodnych” faktów.

Wymowny wpis

26 maja na Twitterze Piotra Mieczkowskiego pojawił się wymowny wpis.

Mężczyzna ten jest dyrektorem zarządzającym Fundacją Digital Poland, która w domyśle „ma na celu sprawić by Polska, stała się jednym z wiodących ośrodków cyfrowej innowacji w Europie oraz przekuć wyzwania związane z cyfryzacją na szanse dla Polskiej gospodarki” (źródło).

W rzeczywistości organizacja ta wspierała dyrektywę ACTA2, które pod pozorem ochrony praw autorskich wprowadziła narzędzia umożliwiające globalną cenzurę Internetu.

Co ciekawe, założycielami Fundacji Digital Poland są firmy technologiczne, a wśród nich znani giganci m.in. Microsoft, koncern Ringier Axel Springer, VISA, T-Mobile, UPC, TVN oraz Polpharma.

Pan Mieczkowski bez ogródek stwierdził, że „wystawił na widelcu” Ministerstwu Cyfryzacji listę stron i całych grup na Facebooku, które należy definitywnie zlikwidować.

Nie omieszkał również uprzedzić, że niedługo przyjdzie także czas na serwis YouTube.

Rozprzestrzenia się „gangrena”

Oczywiście wpis dyrektora Mieczkowskiego nie utonął w morzu innych wpisów, lecz szybko został „wyłowiony” przez czujnych aktywistów z grupy #StopACTA2.

 

Ci zwrócili uwagę Mieczkowskiemu na obowiązujący w Polsce Art. 54 Konstytucji, który mówi:

Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji.

Cenzura prewencyjna środków społecznego przekazu oraz koncesjonowanie prasy są zakazane.

Dyrektor zarządzający Fundacją Digital Poland podsumował wszelkie wyjaśnienia aktywistów słowami, w których uznał, że poglądy innych osób, z którymi się nie zgadza, są dla niego warte tyle, co zainfekowana gangreną kończyna, którą trzeba odciąć.

W dalszym ciągu dyskusji Mieczkowski posługiwał się ubliżeniami kierowanymi do aktywistów, których nazwał płatnymi zabójcami i płatnymi pachołkami.

Z czasem zaczął blokować wszystkich interlokutorów.

Całym zajściem zdenerwowała się nawet sama Wiceminister Cyfryzacji Wanda Buk, która wymownym „Ach…” skwitowała całą sytuację…

⇒ Czytaj także: CENZURA TO ŚMIERĆ DEMOKRACJI

Wesprzyj niezależne media, pomóż nam przedzierać się z prawdą w gąszczu kłamstw i wszechobecnej propagandy.

1) Przelew na konto bankowe Dla: Odkrywamy Zakryte. Numer konta: 70 1050 1807 1000 0091 4563 2593

2) Pay Pal  Kliknij w link: https://www.odkrywamyzakryte.com/wiecej/

Realizujemy również współpracę reklamową [email protected] i ogłoszenia KLIK

*Niebieską czcionką zaznaczono odnośniki np. do badań, tekstów źródłowych lub artykułów powiązanych tematycznie.