Mruczenie kota. Okazuje się, że obecność kota w domu sprzyja każdemu domownikowi i jest to bardzo skuteczna forma terapii. Zaletą kotów jest to, że potrafią mruczeć, ale nie dotyczy to wielkich kotów, takich jak lwy czy tygrysy, które z powodu swojej struktury krtani nie mruczą, a produkują dźwięki, brzmiące podobnie wokół spółgłoski „f”. Chodzi o domowe koty, których mruczenie nie tylko uspokaja, ale też ma inne właściwości.

Jak powstaje mruczenie u kotów?

Jest wiele hipotez dotyczących tego, jak w kocim organizmie powstaje mruczenie.

Jednak do dzisiaj nikt nie zdołał jeszcze wyjaśnić zasad jego powstawania.

Niektórzy biorą pod uwagę krtań oraz jej mięśnie, które mają zdolność drgania albo język, gdzie prawdopodobne jest tarcie powietrza o jego tylną część podczas wdechu i wydechu, ale także tzw. fałszywe struny głosowe, które leżą za tymi prawdziwymi i są wprawiane w drgania podczas oddychania, a jeszcze inni biorą pod uwagę przepływ krwi, który powoduje ruch mięśni w obrębie krtani oraz oskrzeli.

kot-mruczenie.jpg
foto.123rf.com

Pewne jest jednak to, że koty mruczą zaraz po urodzeniu w czasie, gdy po raz pierwszy ssą mleko matki, a takie mruczenie jest dla niej sygnałem, że są zadowolone i syte.

Wtedy tez kocia matka sama cicho burczy, co pozwala jej w ten sposób nie tylko na uspokojenie siebie, ale również swojego potomstwa.

Poza tym wiele kotów mruczy również pod wpływem silnego stresu i w ten sposób uspokajają same siebie.

Jaki wpływ ma mruczenie kota na ludzi?

Kocie mruczenie usuwa różne blokady w organizmie człowieka, ale też aktywizuje przepływ energii, co z kolei wpływa bardzo silnie na przemianę materii.

Do tego mruczenie poprawia samopoczucie, ale też wprawia w dobry nastrój, a także wywołuje pozytywne stany emocjonalne, a to jest związane z tym, że kojarzy się ze spokojem, wyciszeniem oraz przytulnością.

Dlatego też takie kocie mruczenie staje się naturalną terapią, która jest nawet lepsza od muzykoterapii.

Jak mruczenie kotów wpływa na nich samych?

Jak już wcześniej było napisane, koty mruczą także w sytuacjach stresowych, np. podczas odczuwania bólu albo wtedy, kiedy się boją.

Takie mruczenie uspokaja koty, ale też łagodzi cierpienie oraz leczy i właśnie to przed laty najbardziej zainteresowało naukowców.

Zaczęli oni obserwować koty, które same leczyły się mruczeniem, ale też uśmierzały ból przy uszkodzeniach kości i mięśni.

Badania dowiodły, że leczą się one za pomocą mruczenia o częstotliwości, które mieści się w przedziale między 27 a 44 herców.

Przeprowadzono wiele eksperymentów i już dzisiaj wiadomo, że złamania, jak i pęknięcia, które podlegają wibracji o częstotliwości od 20 do 50 herców, szybciej się zrastają, ale też złagodzeniu ulegają stany zapalne i napięcia mięśni.

Koty domowe mruczą o małej częstotliwości, czyli od 25 do 150 herców.

Jednak okazało się, że złamania u kotów zrastają się o wiele szybciej niż u psów, a u psów taki zrost następuje prędzej, gdy mają towarzystwo kota i to samo dotyczy ludzi.

Elisabeth von Muggenthaler z Fauna Communications Research Institute w Północnej Karolinie (USA) stwierdziła, że jest bardzo prawdopodobne, że podczas procesu ewolucyjnego koty wytworzyły w sobie akustyczną cechę w postaci mruczenia, aby przynosiła im korzyści w walce o przetrwanie.

Mruczenie leczyło koty, ale też pomagało im przetrwać najcięższe chwile.

Okazuje się, że jeżeli wibracja ma częstotliwość pomiędzy 20 a 50 herców, to przyczynia się do gęstnienia kości, szybszego ich wzrostu, ale tez skraca czas trwania leczenia złamań oraz różnych okaleczeń.

Co jeszcze leczy u ludzi mruczenie kota?

W ośrodkach uniwersyteckich na całym świecie sprawdzane jest różne spektrum częstotliwości mruczenia oraz jego oddziaływania na organizmy żywe.

Do tej pory udało się dowieść, że mruczenie kota leczy u ludzi bóle mięśni, stawów, stany zapalne tkanki kostnej, ale też łagodzi napięcie mięśniowe, co szczególnie pomaga przy uszkodzeniach oraz schorzeniach mięśni i stawów.

Do tego łagodzi bóle kręgosłupa w obrębie klatki piersiowej, a także w schorzeniach chrząstki międzykręgowej.

Dlatego warto mieć kota blisko siebie, ale też, jeżeli pozwalają na to warunki, to można razem z nim spać, co pozwoli zapewnić sobie zdrowszy odpoczynek.

Jednak warto wiedzieć, że koty instynktownie wyczuwają osobę, która potrzebuje ich pomocy i jest tak, że same kładą się obok niej.

mruczenie-kota.jpg
foto.123rf.com

Badania nad kocim mruczeniem prowadził również prof. Clinton Rubin z Nowego Jorku, który głównie zajmował się w swoich badaniach gęstością kości u astronautów, ponieważ długi pobyt człowieka w kosmosie kończy się zmniejszeniem ich spoistości.

Natomiast próby wykonane z kocim mruczeniem pokazują, że pod jego wpływem kości powracają do swojego pierwotnego stanu.

Profesor Rubin dowiódł również, że wibracje o wyższych częstotliwościach mają działanie terapeutyczne, np. w przewlekłej obturacyjnej chorobie płuc.

W Journal of the American Veterinary Medical Association regularnie są zamieszczane raporty z prowadzonych aktualnie eksperymentów.

Na przykład w rosyjskiej medycynie u sportowców do rozładowywania napięcia mięśniowego stosuje się drgania pomiędzy 18 a 35 herców, a także między 2 a 100 herców.

Taka częstotliwość drgań jest również wykorzystywana w leczeniu osteoporozy u kobiet.

Co z mruczeniem elektronicznym?

Instytut naukowy w Grazu w Austrii również zajmuje się wpływem mruczenia kota na człowieka.

Jeden z naukowców prof. Fritz Florian skonstruował aparat terapeutyczny KST-2010, który imituje naturalne mruczenie, które jest wzmocnione elektronicznie oraz przenoszone bezpośrednio na ludzki organizm.

Wpływa on na mięśnie, ale też poprawia pracę układu krążenia, a do tego można go wykorzystać do wprowadzania w stan relaksu.

KST-2010 odnosi nawet duże sukcesy w uśmierzaniu bólu pleców u pacjentów, którzy biorą udział w testowaniu tej maszyny.

Poza tym niezależne badania dotyczące tej maszyny prowadzi również dr Kurt Pinter.

Pierwsze oznaki poprawy widoczne są już po kilku sesjach.

Co jeszcze mogą wyleczyć koty swoim mruczeniem?

Okazuje się, że kocim mruczeniem można wyleczyć następujące schorzenia:

  • uszkodzenia mięśni stawów;
  • chroniczne bóle stawów, a także palców, miednicy, placów;
  • mniej lub bardziej zaawansowane stany artretyczne kolan oraz rąk;
  • zwyrodnienia stawów rąk i palców;
  • bóle przegubów u rąk;
  • dolegliwości stawu skokowego oraz kolanowego.

To oznacza, że mruczeniem kota można leczyć różne schorzenia aparatu ruchowego człowieka.

Ponadto wibracja mruczenia pomaga również w chorobach mięśnia sercowego, płuc, np. podczas zapalenia, a także dróg oddechowych.

Leczy także astmatyków oraz diabetyków, ale też wpływa na system ogólnego ukrwienia.

Poprawia przemianę materii, a do tego choroby skóry, które powstały na tle nerwowym, zaczynają powoli, ale systematycznie ustępować.

Do tego aktywizuje się przepływ życiowej energii oraz znikają wszelkie blokady.

Felinoterapia

Nazwa felinoterapia pochodzi od łacińskiego „felis”, czyli „kot”, a taka terapia pomaga w leczeniu zaburzeń fizycznych, jak i psychicznych.

Terapia z kotami ma pozytywne efekty przeważnie w pracy z dziećmi, które są chore na ADHD, a dotyczy ona głaskania albo po prostu bawienia się z kotem, które ma działanie uspokajające oraz pomaga w osiągnięciu równowagi emocjonalnej.

Poza tym koty potrafią uśmierzyć ból, a jest to spowodowane tym, że sierść kotów jest najonizowana ujemnie, a chore miejsca dodatnio.

Kot potrafi wyczuć bolesne miejsca na ciele człowieka i układa się na nich, a poprzez to neutralizuje szkodliwe jony.

Do tego koty wykorzystuje się również w leczeniu reumatyzmu oraz przy resocjalizacji więźniów, a najbardziej sprawdzają się tutaj koty perskie, egzotyczne oraz koty rasy Maine Coon.

Ciekawostką jest też fakt, że koty mogą zwiększyć długość życia swoich właścicieli, a najkorzystniejszy wpływ na człowieka mają te z długimi włosami.

Udowodniono, że ludzie, którzy mają koty, żyją przeciętnie o od 5 do 10 lat dłużej niż te osoby, które nie mają kota w domu.

Koty sprawiają też, że człowiek staje się bardziej spokojny i opanowany.

Czytaj także: KOT – MAGICZNE ZWIERZĘ I OCHRONA PRZED ZŁYMI MOCAMI

*Niebieską czcionką zaznaczono odnośniki np. do badań, tekstów źródłowych lub artykułów powiązanych tematycznie.

P.S. Informacje przedstawione w artykule nie są pisane przez lekarza. Mają charakter informacyjny i nie stanowią fachowej porady medycznej. Wszelkie rady, które są na mojej stronie, stosujesz wyłącznie na własną odpowiedzialność.