Ważna publikacja, z nadzieją, że choć jeden dorosły przestanie wstydzić się, że nie wie… Julia na kilka moich pytań odpowiadała zdawkowo od niechcenia, jej odpowiedzi brzmiały – tak, nie, chyba, może… Wiedziałem, że tymi odpowiedziami trzyma mnie przed drzwiami do swojego świata i sprawdza czy przyszedłem słuchać czy po “dorosłemu” wiedzieć lepiej
Pukałem jeszcze kilkoma pytaniami.
Nie otworzyła.
Zapytałem więc jak pukać, by otworzyła.
Ja – Coś przegapiam
Julia – słucham ?
Ja – widzisz pytam tak, że tymi moimi pytaniami chyba zamiast cię wspierać to cie wkurzam
Julia – (cisza)
Ja – mogę mieć prośbę ?
Julia – …może
Ja – podpowiesz mi jakie pytanie przegapiam, one powinno paść a ja je przegapiam, pomożesz, bardzo proszę
Julia – ale to pan jest tu tym, który podobno wie jak ze mną rozmawiać, tak mi mówiła mama ( sprawdza mnie po raz pierwszy, jeżeli ma mnie wpuścić do swojego świata musi być pewna, że ja nie przychodzę na chwilę )
Ja – widzisz czasami nie umiem
Julia – i tak się pan do tego przyznaje ?
Ja – no tak, po co mam kłamać
Julia – ale to chyba wstyd, tak mówi mama
Ja – wiesz kiedyś się bardzo tego wstydziłem, ale dziś mówię jak jest
Julia – to ja mam panu pomóc, ale beka, to co z pana za pomoc
( sprawdza mnie po raz drugi )
Ja – wolisz bym zadawał kolejne pytania na które nie masz ochoty odpowiadać ?
Julia – …żałosne ( sprawdza mnie po raz trzeci )
Ja – sama widzisz, coś przegapiam
Julia – no raczej !
Ja – (cisza)
Julia – ( po chwili ciszy ) …pan pyta naprawdę ?
Ja – tak Julia, naprawdę
Julia ( po kolejnych kilku długich chwili ciszy ) …nie będzie się pan śmiał ?
Ja – obiecuje
Julia – ( bardzo szybko wypowiedziała ) to proszę mnie zapytać czego nikt nie widzi
Ja – ( cisza )
Julia – …sama nie wierzę, że dałam się w to wpuścić ( mówiąc to obawia się, ze się wygłupiła więc zasypuje ten strach słowami, które mają ją wytłumaczyć, to dla mnie znak, że często ktoś wykorzystywał, to czym się dzieliła a co było dla niej ważne )
Ja – …dziękuję
Julia – (cisza)
Ja – pozwolisz, że zadam to pytanie, które jest dla Ciebie ważne a ja gapa nie umiałem go odnaleźć, dziękuje Julia za zaufanie którym mnie obdarzyłaś ( wziąłem głęboki wdech i najdelikatniej jak tylko umiałem zapytałem) … czego nikt nie widzi Julia ?
Julia – ( po chwili ciszy ) …to głupie !
Ja – ( wiem, że tym ” to głupie “sprawdza czy może mnie wpuścić, czy uszanuje to co usłyszę, czy nie wyśmieje, nie zasypię tego masą rad nikomu nie potrzebnych )
Julia – …to jest głupie, nie odpowiem
Ja – (cisza, która pokazuje, że można, że czekam, że uszanuję )
Julia ( po długiej chwili, bardzo cicho powiedziała )
…nikt nie widzi mnie, proszę pana
Ja – a ja się Ciebie zauważa Julia ?
( po tym moim pytaniu bardzo się rozpłakała, płakała długo, nie przerywałem jej, byłem z nią w tym, po tym jak trochę się uspokoiła siedzieliśmy kolejnych kilka chwil w ciszy )
Julia – …jest pan tam ?
Ja – jestem Julia
Julia – dziękuję panu
Ja – za co ?
Julia – za to, ze mnie pan zauważył, nie byłam miła ale dawno nikt ze mną nie rozmawiał, a pan rozmawiał i pytał o mnie, ja byłam taka bo nie chciałam by pan przestał pytać, dziękuję
Ja – ( wzruszony ) …i co teraz ?
Julia – ( uśmiecha się ) …dalej pan nie wie ?
Ja – wolę iść tam gdzie mi pokażesz
Julia – …naprawdę ?
Ja – tak
Julia – ( po kolejnej chwili ) …to niech pan zapyta co kocham robić
I zapytałem i tak pytanie po pytaniu oprowadzała mnie po swoim świecie, a ja podążałem za nią krok po kroku w jej tempie, zatrzymywałem się z nia, to tu to tam, aby pomilczeć…popłakać…pobyć.
Julia wychowuje się w rodzinie gdzie jest kilkoro dzieci i chora babcia, którą opiekuje się jej mama, taty nie ma. Julia musi pomagać mamie w wielu sprawach opiekować się młodszym rodzeństwem i tego czasu dla niej jak sama powiedziała trochę zabrakło.
Julia nigdy na to nie narzekała.
Po kilku wspólnych bardzo przejmujących rozmowach z jej mamą której też nikt nie widział ta mama i córka usłyszały się cudownie, zrozumiały i co najważniejsze Julia odczuła, że mama ją widzi, podziwia i kocha…
Dwa dni temu Julia napisała mi cudownego sms-a
” …Gdyby Pan chciał, mogę Panu znowu kilka pytań podpowiedzieć,
Odpisałem – to zaproszenie ?
Julia odpisała – …tak panie Tomku, zapraszam…
wzruszyłem się tym zaproszeniem.
Ps.
Świat wmówił nam dorosłym że nie wypada, nie wiedzieć.
A ja myślę, że czasem dobrze jest nie wiedzieć. Ponieważ w tych naszym dorosłym “wiem” znikają nasze dzieciaki…
więc może dasz się namówić by zamiast pytań na które znasz już odpowiedź, typu … jak było dzisiaj w szkole, zapytać inaczej.
Podpowiesz jakie pytanie przegapiam córeczko. Powinienem je zadać a przegapiam, podpowiesz tacie. Pytam bo nie chcę być tatą który przegapia ważne pytania dla ciebie. Zbyt mocno Cię kocham by to przegapiać…
Pozwólmy sobie nie wiedzieć.
Nasze dzieciaki, tak na te pytania czekają…