Piszesz obraźliwe, zawistne komentarze? To uważaj, bo od poniedziałku (tj. 14.01.2019) blady strach padł na użytkowników internetu, którzy pozwalają sobie na wylewanie nienawiści w komentarzach do artykułów, wpisów na portalach społecznościowych itp. Policjanci z wydziału do walki z cyberprzestępczością pukają do domów i zatrzymują osoby, które sieją nienawiść w sieci…

Czas na opamiętanie

Jak informuje na swoim profilu na Twitterze minister MSWiA Joachim Brudziński, funkcjonariusze polskiej policji rozpoczęli na terenie całego kraju akcję zatrzymywania internautów, którzy w swej nienawistnej, internetowej retoryce posuwają się do gróźb karalnych wobec innych.

Całą akcję rozpoczęto po tym, jak w mediach społecznościowych pojawiła się fala nienawistnych komentarzy, gdy podczas koncertu WOŚP został śmiertelnie raniony prezydent Gdańska Paweł Adamowicz.

Od poniedziałku (14 stycznia) zatrzymano kilkanaście osób, które nawoływały do aktów agresji i wzywały do zabójstw włodarzy miast w całej Polsce.

Policjantom z wydziału do walki z cyberprzestępczością szybko udało się ustalić personalia tych osób.

Wśród nich znalazł się 16-latek, 73-latek oraz matka z synem.

Minister Brudziński apeluje o powstrzymanie złych emocji i zapewnia, że na tym działania policji nie zostaną zakończone:

Po raz kolejny apeluję o powstrzymanie złych emocji. Zapewniam, że nie będą to akcje tymczasowe i pokazowe. Policja będzie konsekwentna i bezwzględna…

Nie zatrzymamy nienawiści, jeżeli nie nastąpi opamiętanie i refleksja, u wszystkich. WSZYSTKICH! Najwyższy czas na opamiętanie i refleksję – czytamy na profilu pana ministra.

Mowa nienawiści

Całej sprawie towarzyszy zjawisko tzw. mowy nienawiści.

W oficjalnej definicji Rady Europy jest to „wypowiedzi, które szerzą, propagują i usprawiedliwiają nienawiść rasową, ksenofobię, antysemityzm oraz inne formy nietolerancji, podważające bezpieczeństwo demokratyczne, spoistość kulturową i pluralizm”, spotykane w mediach, internecie, przestrzeni publicznej (np. graffiti, napisy na murach) i podczas rozmów w bezpośrednim otoczeniu.

Zdaniem specjalistów szerzona przez hejterów mowa nienawiści może doprowadzić do przestępstw z nienawiści, ponieważ rozbudza, rozpowszechnia i usprawiedliwia nienawiść lub dyskryminację.

Atak na wolność słowa?

Czy działania polskiej policji rzeczywiście mają chronić ludzkie życie, czy są raczej kolejnym atakiem rządzących na wolność słowa (patrz: ACTA2)?

Podobne działania miały przecież miejsce w Niemczech, gdzie od 1 stycznia 2018 roku działa cenzura w sieci, która za niezablokowanie lub nieusunięcie nieodpowiednich treści nakłada na serwisy społecznościowe nawet milionowe kary.

Być może aresztowania osób piszących takie, a nie inne komentarze mają wywołać efekt zastraszania obywateli, dla których w obecnej sytuacji najbezpieczniej będzie nie pisać nic i w milczeniu wyrażać swą opinię.

Chociaż wydaje się to co najmniej dziwne, jeżeli popatrzymy na zapis w Konstytucji RP o zasadzie wolności poglądów:

Art. 54. Zasada wolności poglądów

1)Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji.

2)Cenzura prewencyjna środków społecznego przekazu oraz koncesjonowanie prasy są zakazane. Ustawa może wprowadzić obowiązek uprzedniego uzyskania koncesji na prowadzenie stacji radiowej lub telewizyjnej.

Cóż… czy państwo chce coś zyskać w kontekście takich, a nie innych wydarzeń, czy rzeczywiście chroni obywateli? – odpowiedź pozostawiamy do indywidualnych przemyśleń.

WSPARCIE NIEZALEŻNYCH PORTALI

*Niebieską czcionką zaznaczono odnośniki np. do badań, tekstów źródłowych lub artykułów powiązanych tematycznie