Oposy, małe ssaki z rodziny dydelfowatych, zabijają większość kleszczy, które napotykają, a tym samym hamują rozprzestrzenianie się boreliozy u ludzi. To, co do niedawna niektórym wydawało się niewiarygodne, zostało potwierdzone naukowo.

Oposy uwielbiają kleszcze

Naukowcy z Uniwersytetu Syracuse kilka lat temu w swoim badaniu porównywali wiewiórki, myszy, koty i oposy w ilości zjadanych kleszczy.

Stwierdzono, że oposy były najskuteczniejszymi niszczycielami kleszczy, dwa razy skuteczniejszymi niż inne ssaki.

Chodzą po lesie i „zamiatają” kleszcze, zabijając ponad 90 proc. ich populacji.

Jeden opos jest w stanie zabić ponad 5500 kleszczy tygodniowo.

Co ciekawe, oposy szybko się regenerują po ugryzieniu kleszcza, jeśli ssak znajdzie kleszcza na swoim ciele, zliże go i połknie.

W ten oto sposób oposy chronią zdrowie ludzi i innych zwierząt.

opos.jpg
foto.shutterstock.com

Ochrona przed boreliozą

Według Światowej Organizacji Zdrowia na całym świecie ponad 1,3 miliona ludzi umiera co roku na choroby zakaźne przenoszone przez komary, muchy lub kleszcze.

Autorzy badania napisali, że choroby te zbierają również duże żniwo na uprawach, zwierzętach gospodarskich oraz dzikiej faunie i florze.

Jednocześnie podkreślają, że zanikanie lokalnych populacji wiewiórek pospolitych czy oposów działa na naszą niekorzyść, gdyż zwierzęta te są najlepszą obroną przed rozprzestrzeniającymi się kleszczami i boreliozą.

⇒ Czytaj także: NATURALNA ZASYPKA NA PCHŁY I KLESZCZE DLA PSÓW

WSPARCIE NIEZALEŻNYCH PORTALI

*Niebieską czcionką zaznaczono odnośniki np. do badań, tekstów źródłowych lub artykułów powiązanych tematycznie.