Polacy to naród wyjątkowy. Będąc przez wiele czasu w swoim życiu na emigracji, wciąż obserwując i porównując różne narodowości, zawsze z powrotem wzrok swój kierowałem na Polaków. Ile byśmy nie przechodzili, wciąż każdy stara się iść naprzód. Nieważne jaka jest sytuacja, co się aktualnie dzieje – wszyscy zaciskają zęby, podwijają rękawy i działają.

Może jest w nas coś niespotykanego w skali świata? Może mamy w genach coś niezwykłego?

Zadaję sobie te pytania, gdy uświadamiam sobie jak wiele Polska doświadczyła przykrości i zła na przestrzeni wieków.

Oczywiście nie jest to tak, że teraz całą winą należy obarczyć kogoś z zewnątrz, a raczej zrozumieć, że często to własna głupota sprowadzała na nas problemy.

Weźmy na przykład czas rozbiorów w Polsce. Z jednej strony możemy powiedzieć, że inne kraje nas bezprawnie najechały, zabrały ziemię i wprowadziły swoje rządy.

Owszem, może i tak było. Jednak czy stało by się tak, gdybyśmy wewnętrznie byli spójni i tworzyli silne państwo? Czy ktokolwiek z zewnątrz mógłby nam zrobić krzywdę, gdybyśmy w środku mieli stabilny grunt i solidne podstawy? Nie sądzę, by było to możliwe.

Gdy jednak zobaczymy pijaną szlachtę, która blokowała rozwój naszego kraju, powodując, że na arenie międzynarodowej byliśmy na słabej pozycji, to czy z punktu widzenia naszych choćby zachodnich sąsiadów, Niemców, mając obok siebie jeden z większych krajów Europy, który jednak z różnych powodów stoi w miejscu, nie będąc partnerem na żadnym poziomie, ani do handlu, ani do interesów, to czy nie byłaby logicznym następstwem chęć wprowadzenia swoich rządów i tak naprawdę rozwoju tego państwa?

Rzecz może wydawać się niesprawiedliwa, ale czy to nie jest w pewnym sensie naturalna kolej rzeczy?

Silne państwo, rozwijające swoją gospodarkę, wprowadzające innowacje i nowe ustawy, chce mieć obok siebie solidnego partnera, a nie rozkradaną przez pijanych rządzących, zacofaną Polskę.

Trzeba spojrzeć prawdzie w oczy i zrozumieć, że nasz naród jest jednocześnie wspaniałym, ale i często poddającym się wahaniom społecznym i niejednokrotnie po prostu głupocie, narodem.

Polacy, jesteśmy unikatem w skali świata. Wciąż i wciąż staramy się iść naprzód!

Nie poddajemy się nawet, gdy wydaje nam się, że cały świat jest przeciwko nam. Ale w tym samym momencie biernie poddajemy się wewnętrznemu bałaganowi.

Większość krajów dawno powiedziałaby ‘dość’. Koniec wyprzedawania majątku, sprzedaży lasów, zabrudzania rzek i bycia rynkiem zbytu dla krajów zachodnich.

U nas jednak nie – wszyscy psioczą, ale idą dalej. Jednoczymy się jedynie, gdy jest ‘ważny’ mecz, lub któryś z Polaków coś może osiągnąć na arenie międzynarodowej, ciesząc się i dopingując.

Wtedy jesteśmy zgrani, zżyci i nasze myśli ukierunkowane są w jedną stronę. Na co dzień jednak, częściej podcinamy sobie nawzajem skrzydła niż wspieramy siebie.

Częściej zazdrościmy sobie i innym krajom, zamiast się wspierać i stawać się konkurencyjną siłą.

W czym rzecz i gdzie leży problem? Dlaczego czasem potrafimy, a czasem wierzymy, że siły zewnętrzne tworzą nam nierówności?

Jak to się dzieje, że raz jesteśmy spójni, a innym razem – każdy próbuje zagarnąć dla siebie ile tylko da radę?

Polska. Piękny kraj, jeden z większych w Europie.

Mamy dostęp do morza i gór, piękne lasy i jeziora, do niedawna również jeszcze praktycznie najlepsze jedzenie w obrębie tysięcy kilometrów.

Dlaczego zapominamy o naszych wynalazkach, komputerach, samochodach, samolotach i wszystkim tym, co piękne, radosne i dobre?

Dlaczego nie skupiamy na tym całej swojej uwagi, zamiast tego martyrologią wciąż się karmiąc?

Dlaczego żądamy od innych krajów repatriacji, zamiast stać się silną, innowacyjną gospodarką, która po prostu stanie się silna i bogata – dla rządzących i obywateli.

Polacy to wyjątkowy naród, jestem o tym przekonany.

Nie wiem co w nas jest takiego, lecz siła w nas wielka. Myślę, że wiele przykrych wydarzeń, które nasz kraj dotknęły, to nie przypadek… tak, jakby ktoś od zawsze to wiedział i chciał utrzymać nas w ryzach.

Może jednak zamiast się temu poddawać, lepiej byłoby zjednoczyć siły, i wspólnie myśli ukierunkować na dobrych rządzących, którzy swoje siedziby mieć będą w naturze, zamiast w centrum miasta, gdzie odcięci od prawdziwego życia, nawet nie mają możliwości podejmować dobrych decyzji.

Może czas zobaczyć Polskę jako kraj osiągający wspaniałe rezultaty… pod względem szczęścia i zadowolenia mieszkańców, bogactwa złóż i wszystkiego, co wspaniałego stworzyliśmy i wciąż tworzymy.

Jesteśmy wspaniali. To wiem. Ale jednocześnie potrafimy być najgorsi – zwłaszcza dla siebie samych.

Zamiast więc szukać wrogów – zwłaszcza na zewnątrz, czas spojrzeć do wnętrza i zrozumieć, że skoro tyle już przeszliśmy, a wciąż się trzymamy, to co by się stało, gdybyśmy nie marnotrawili energii na walkę, a skupili się na rozwoju?

Ach… Polska mlekiem i miodem płynąca. I tego nam wszystkim życzę.

Czytaj także: PRZYMUS SZCZEPIEŃ – PODWÓJNE DNO DEPOPULACJI SŁOWIAN

Wesprzyj niezależne media, pomóż nam przedzierać się z prawdą w gąszczu kłamstw i wszechobecnej propagandy.

1) Przelew na konto bankowe Dla: Odkrywamy Zakryte. Numer konta: 70 1050 1807 1000 0091 4563 2593

2) Pay Pal  Kliknij w link: https://www.odkrywamyzakryte.com/wiecej/

Realizujemy również współpracę reklamową [email protected] i ogłoszenia KLIK

*Niebieską czcionką zaznaczono odnośniki np. do badań, tekstów źródłowych lub artykułów powiązanych tematycznie.