Powrót do szkół po miesiącach izolacji i nauczania zdalnego to teraz jeden z głównych międzynarodowych tematów. Wprowadzane zasady wydają się w wielu miejscach po prostu niedorzeczne i można odnieść wrażenie, że kolejne państwa prześcigają się w tej absurdalności…

Plastikowe cele

Środki ochrony przeciwko koronawirusowi w obliczu powrotu do szkoły w różnych krajach świata pozostawiają za sobą wiele absurdów.

Przykładowo szkoła w Tajlandii oprócz obowiązkowych maseczek, narzuciła uczniom przymusową izolację.

Na każdej ławce w klasie zainstalowano plastikowe ścianki działowe, które izolują uczniów od siebie.

Takie plastikowe cele powstały także w strefach odpoczynku i rekreacji, by podczas przerw i czasu wolnego od zajęć lekcyjnych uczniowie nie mogli się ze sobą kontaktować.

Źródło: Internet

Wszystko po to, aby zapobiec przenoszeniu wirusa od jednego ucznia do drugiego.

Kody zdrowia i dezynfekcja

Chińskie Ministerstwo Edukacji wymaga sprawdzania temperatury ucznia przy wejściach do szkół i wyświetlania „zielonego” kodu zdrowia na smartfonie za pośrednictwem chińskiego programu kodów zdrowia.

Tajwan już w lutym przeprowadził masową dezynfekcję placówek edukacyjnych, a niektóre szkoły zamontowały na ławkach plastikowe, żółte przegrody jako dodatkowe zabezpieczenie.

Źródło: Internet

Po dwóch miesiącach zamknięcia szkoły w Singapurze zostały ponownie otwarte 2 czerwca.

Uczniowie muszą się tam zmierzyć z nowymi środkami zapobiegającymi rozprzestrzenianiu się koronawirusa, takimi jak noszenie osłon na twarz i sprawdzanie temperatur oraz zachowywanie dużego dystansu na stołówkach i podczas przerw.

Źródło: Internet

Odległości i mniejsze grupy

Tymczasem w Hiszpanii Ministerstwo Edukacji rozesłało do szkół dokument z instrukcjami, kiedy i jak mają zostać wznawiane zajęcia w szkołach, instytutach i uczelniach.

Dokument zawiera szereg wskazówek do przyjęcia zarówno w pracy nauczycieli, jak i przy organizacji wyposażenia sal, transportu szkolnego i innych usług związanych z opieką nad uczniami.

Zasady skupiają się na ogólnych zaleceniach zachowania bezpiecznej odległości dwóch metrów oraz stosowania maseczek i indywidualnych zabezpieczeń w przypadkach, w których utrzymanie dystansu nie jest możliwe.

Ministerstwo określiło, że grupy szkolne mogą liczyć maksymalnie 20 uczniów w wieku dziecięcym.

Źródło: Internet

Do 4 klasy szkoły podstawowej nie będzie konieczne utrzymywanie dystansu międzyludzkiego.

Od 5 klasy szkoły podstawowej dodatkowo szkoła musi zadbać o to, by odległość między ławkami wynosiła półtora metra.

Przed szkołami kolejne wyzwanie – muszą zatrudnić dodatkowych nauczycieli i szukać miejsc do umieszczenia mniejszych grup uczniów.

Podobnie jest w Grecji i Albanii, które ograniczyła ilość uczniów w jednej klasie do 15 osób.

Polskie nauczanie hybrydowe

Szkoły w Polsce po lockdownie zaczęły się ponownie otwierać dla dzieci w wieku od 7 do 10 lat pod koniec maja, stosując środki dystansu społecznego, takie jak ograniczenie tylko do 12 uczniów w klasie i zachowanie odległości około 1,5 metra między ławkami,

Teraz Ministerstwo Edukacji Narodowej w Polsce poinformowało, że od września:

 […] w miarę możliwości zaleca się taką organizację pracy szkoły i jej koordynację, by umożliwić zachowanie dystansu między osobami przebywającymi na terenie szkoły i ograniczyć gromadzenie się uczniów (np. różne godziny przychodzenia uczniów z poszczególnych klas do szkoły, różne godziny przerw lub zajęć na boisku) oraz unikanie częstej zmiany pomieszczeń, w których odbywają się zajęcia.

W związku z tym w szkołach z dużą liczbą uczniów prawdopodobnie zostanie wprowadzony system zmianowy.

Nie wiadomo jednak, jaka grupa uczniów będzie zmuszona przychodzić „na drugą zmianę” do szkoły, albo do której mogą trwać zajęcia.

Uczniowie i nauczyciele na zajęciach będą musieli pamiętać o częstym myciu rąk oraz zasłaniania usta i nosa podczas kichania i kaszlu.

Źródło: Internet

Jeśli chodzi o maseczki to nie będzie obowiązku noszenia ich w klasie szkolnej.

Maseczki powinny być stosowane w przypadku niemożności zachowania dystansu, np. w czasie przerw w miejscach wspólnie użytkowanych, o ile nie jest zachowane zróżnicowanie czasowe w prowadzeniu zajęć.

Poza tym używając kredy do pisania na tablicy, uczniowie będą musieli mieć założone rękawiczki.

Szkoły muszą zadbać także o to, aby dzieci i młodzież nie gromadziły się na korytarzach, w szatniach czy na stołówkach.

W poradach MEN znalazły się także wytyczne dotyczące przedszkoli i żłobków.

Tutaj jedna grupa dzieci powinna przebywać w wyznaczonej stałej sali o odpowiednio dużym metrażu, a liczba osób w grupie nie powinna przekraczać 25.

Resort radzi także, by tak organizować pracę, by różne grupy dzieci nie stykały się ze sobą w trakcie zajęć.

Ostatecznie, jeśli w danym powiecie znacznie zwiększy się liczba zakażeń koronawirusem, ministerstwo może zdecydować o hybrydowym modelu nauczania albo w ostateczności o nauczaniu zdalnym.

Warto przypomnieć, że już w czerwcu premier Mateusz Morawiecki ogłosił koniec pandemii, a tymczasem wygląda na to, że organizacja pracy szkół ma przebiegać w ścisłym reżimie sanitarnym i dążyć do powrotu nauki zdalnej.

Tymczasem takie nauczanie nie jest ani na rękę rodzicom, ani uczniom.

Ostatnie miesiące prób takiego „nauczania” pokazały, że jest to proces, w którym większość nauczycieli przerzuca na rodziców obowiązek edukacji szkolnej dziecka i nie wywiązuje się należycie z obowiązków.

O wiele łatwiej jest przesłać kilkanaście zadań do rozwiązania na platformie zdalnego nauczania i zasiąść w domu z filiżanką kawy niż przeprowadzić lekcję w klasie i odpowiadać na pytania uczniów.

Proces nauczania zdalnego wprowadzony od najmłodszych lat znacząco obniża poziom edukacji i przerzuca na rodziców pracę, za którą de facto ktoś inny (nauczyciel) cały czas pobiera pieniądze.

Nie mówiąc już o trudnościach dostępu do sprzętu, który umożliwiał zdalną naukę w rodzinach wielodzietnych.

Mówimy „NIE” dla zdalnej szkoły i całej tej koronaściemy, której jednym z zadań jest wychowanie ociemniałego i głupiego społeczeństwa, bo przecież naiwnymi ludźmi łatwiej się rządzi…

⇒ Czytaj także: PANDEMIA: WYNALEZIENIE CHOROBY ZWANEJ STRACHEM

Wesprzyj niezależne media, pomóż nam przedzierać się z prawdą w gąszczu kłamstw i wszechobecnej propagandy.

1) Przelew na konto bankowe Dla: Odkrywamy Zakryte. Numer konta: 70 1050 1807 1000 0091 4563 2593

2) Pay Pal  Kliknij w link: https://www.odkrywamyzakryte.com/wiecej/

Realizujemy również współpracę reklamową [email protected]m i ogłoszenia KLIK

*Niebieską czcionką zaznaczono odnośniki np. do badań, tekstów źródłowych lub artykułów powiązanych tematycznie.