Regres, czyli cofanie się, jako past-life regression, w skrócie PLR jest metodą, która bazując na stanie hipnozy, prowadzi do przywoływania wspomnień z poprzednich żyć. Korzenie tej metody możemy znaleźć w starożytnym Dalekim Wschodzie. Opis regresji do poprzednich wcieleń zawarty jest m.in. w 5000-letnim zbiorze świątynnych tekstów hinduskich, w Upaniszadach.

Buddyjska i hinduska wiara, iż świadomość nie umiera i przenosi do obecnego życia piętna ze wcieleń poprzednich, stanowi fundament dla terapii opartych na regresji do wcześniejszych inkarnacji stosowanych coraz częściej w zachodnim świecie.

W myśl tego, uświadamiając sobie traumy i piętna z poprzednich żyć, uzdrawiając je, uzdrawiamy sytuacje, na które owe wydarzenia rzutowały w naszym obecnym życiu.

Patrząc w ten sposób, dostrzegamy, iż trudne sytuacje, niepowodzenia, powtarzające się problemy bądź ciężkie, traumatyczne wydarzenia mogą mieć swoją przyczynę w naszych poprzednich życiach.

 

regres-trauma.jpg
fot.123rf.com

 

Takie spojrzenie na sytuację może wpędzić nas w uczucie bezradności, bo o ile na wydarzenia życia obecnego mamy bezpośredni wpływ, tak na sytuacje z poprzednich wcieleń już zdecydowanie nie.

Wówczas każdy z nas miałby poddawać się regresji? I jak odróżnić co jej wymaga, a co nie?

Zapewne jednak jest ona pomocnym narzędziem w sytuacjach, gdy trudny problem, sytuacja nieustannie do nas powraca, a inne formy rozwiązania go nie skutkują.

Ponadto, jeżeli nasza świadomość przenosi ciężkie, niezaleczone rany i blizny na kolejne wcielenia wówczas to, co nieuleczone w poprzednich inkarnacjach, odradza się wraz z nami w obecnym życiu i odwzorowuje się w sytuacjach tego życia.

Na te sytuacje mamy bezpośredni wpływ, więc może jest to swoista lekcja, którą mamy odrobić?

 

reinkarnacja-inkarnacja.jpg
fot.123rf.com

 

Zareagować na to, co dzieje się tu i teraz?

Zareagować świadomie, a nie schematycznie.

Tak bowiem funkcjonujemy, jeżeli świadomie dokonujemy wyboru reakcji takiego, jaki uważamy za słuszny na ten moment, zmieniamy zapisane w nas schematy i wzorce.

Jeżeli jednak działamy nieświadomie, realizujemy wybory naszej podświadomości.

Czym jest nasza podświadomość?

Jest to cała wiedza o nas. Łącznie z informacjami o naszych życiach poprzednich. Jest wszystkim tym, czym jesteśmy, a co nie jest przez nas rozpoznawane.

W naszej podświadomości siedzi cała masa przekonań, obaw, lęków, potworków o różnych kształtach i rozmiarach, ale i skrywa ona prawdziwe skarby i klejnoty.

To, co wiemy o samym sobie, jest naszą świadomością, natomiast to, czego o sobie nie wiemy, jest naszą podświadomością.

Tego, czego nie wiemy o sobie, jest znacznie więcej, niż prawd o nas nam znajomych. W codziennym życiu zazwyczaj na większość sytuacji reagujemy podświadomie.

Podświadomie dobieramy sobie partnerów, przyjaciół, podejmujemy pracę, dokonujemy wyborów zgodnych z zapisami naszej podświadomości.

 

regres-podświadomość.jpg
fot.123rf.com

 

Żyjemy według schematów, które mamy podświadomie zakodowane, często takich, które nie służą naszemu szczęściu, czy zdrowiu.

Nasz mózg jednak zapisał taki schemat jako dla nas korzystny na podstawie doświadczenia, w którym takie zachowanie mu pomogło.

Nie była to obiektywna ocena całej sytuacji, tylko konkretny wniosek na tamtą właśnie chwilę, takie zachowanie pomogło nam przetrwać, więc nam służy.

Trzeba wykasować wzorce

Niekoniecznie sprawdza się nadal. Zapis ten jednak został utrwalony głęboko w naszej podświadomości.

Zmienić owe zapisy możemy wówczas, gdy je sobie uświadomimy, rozpoznamy je w konkretnych naszych zachowaniach i świadomie zareagujemy.

Zamieniamy wówczas stary wzorzec na nowy. Zmiana nie dokonuje się błyskawicznie, by nasza podświadomość zaakceptowała nowy schemat zachowania, musi go dosłownie wprowadzić sobie w nawyk.

To tak jak ze zmianą innych nawyków, czy nawet porzucania nałogów. Bywa i tak, że mimo naszych ogromnych starań nowy wzorzec dalej jest wypierany przez stary.

 

rzucanie -nałogów-regres.jpg
fot.123rf.com

 

Może wówczas wtedy jest to problem zakorzeniony głęboko w naszych wcześniejszych inkarnacjach i warto byłoby poszukać tam odpowiedzi.

Odkrywanie tego, co dla nas nieznane w nas samych umożliwia nam nasz rozwój. Ważne jest, byśmy poznawali wzorce zapisane w naszej podświadomości.

Każdy nowy, odkryty schemat, każda nowa prawda o sobie powiększa naszą świadomą część siebie.

Im więcej w nas świadomości, tym nasze życie staje się coraz bardziej świadome i żywe.

Dr Roger Woolger bardzo sceptycznie podchodzący do samego zagadnienia reinkarnacji wprowadzając się w autoregresję, sam doświadczył „niespodziewanych obrazów i uczuć”.

Mało tego, przeprowadzając przez regres swoich pacjentów, ustalił, iż niektórzy z nich dochodzą do wspomnień wcześniejszych, niż ich dzieciństwo.

„Te wspomnienia, kiedy już się je rozbudzi, pozwalają pacjentom radzić sobie ze swoimi ciemnymi stronami w postaci nietowarzyskich, agresywnych i brutalnych skłonności. Moment powrotu wspomnień z traumatycznych wydarzeń w postulowanym poprzednim życiu wyraźnie ułatwił uwolnienie psychicznych obciążeń w bieżącym życiu”.

Ponadto dr R. Woolger napotkał w swojej praktyce ludzi, którzy w wyniku uwolnienia traum głęboko zakotwiczonych w ich poprzednich wcieleniach, uleczali swoje i emocjonalne i fizyczne dolegliwości.

Chorujący na nieuleczalne zapalenie zatok osteopata, po przywołaniu wspomnienia siebie leżącego chorego w obozie w czasie gdy jego matka umierała w domu, wyzdrowiał.

Kobieta z poważnymi schorzeniami pleców uleczyła je po przywołaniu wspomnienia, gdy jako osadniczka złamała sobie kręgosłup we wraku furmanki.

Lżejsza forma regresu bądź jego elementy stosowane są podczas cofania się w stanie bardzo głębokiego relaksu do naszych najwcześniejszych przeżyć i doświadczeń z tego życia.

 

relaks-joga-medytacja-regres.jpg
fot.123rf.com

 

Zazwyczaj jest to okres okołoporodowy i czas bardzo wczesnego dzieciństwa.

W tym czasie doznajemy wielu trudnych, traumatycznych wręcz sytuacji, które rzutują cieniem na resztę naszego życia.

Umiejętnie wprowadzając drugiego człowieka w stan bardzo głębokiego relaksu, możemy poprowadzić go po świecie wspomnień i dotrzeć do sytuacji, które zblokowały niegdyś nasze naturalne procesy przepływu.

Czasem samo uświadomienie sobie przeżytych doświadczeń uwalnia nas od ich konsekwencji.

Niekiedy jednak potrzebujemy w sposób kreatywny wyrazić uczucia i emocje wówczas powstałe, tak by uwolnić ciało z pęt zastoju.

Niekiedy również potrzebujemy popracować głębiej z nowym dla nas odkryciem zazwyczaj, jeżeli jest ono dla nas mocno traumatyczne.

Wszystko zależy zatem od stopnia intensywności i trudności owych doznań, od ówczesnej reakcji naszego ciała i naszej aktualnej i autentycznej gotowości na puszczenie przeszłości, co niekiedy jest bardziej skomplikowane, niż by się wydawało, gdyż paradoksalnie nie chcemy się rozstać z nawet trudną dla nas naszą przeszłością.

Dla naszej psychiki często trudna, ale znana prawda jest bardziej atrakcyjna niż nieznane w skutkach uwolnienie.

Jeszcze jedna bardzo ważna sprawa

Nasza podświadomość to my, zmiany w podświadomości to zmiany w nas. I tak jak nie każdej osobie mamy ochotę powierzyć nasze sekrety, nie każdego zapytamy o radę, tak i, a może nawet jeszcze bardziej ostrożni powinniśmy być, oddając naszą podświadomość w czyjeś ręce.

Upewnijmy się zatem, co to jest za osoba, jak dokładnie pracuje i co może o niej powiedzieć człowiek, który poddał się już regresji pod jej prowadzeniem.

 

regres,jpg
fot.123rf.com

 

Poczujmy, czy na pewno jest to i sposób i osoba dla nas. Czasem bowiem chcąc sobie pomóc, możemy wyrządzić sobie jeszcze większą krzywdę.

Podejmujemy więc tak ważne decyzje w pełni świadomie, wówczas będą one dla nas budujące.

Możemy zatem postawić sobie pytanie, a raczej stanąć przed wyborem, że możemy tak uzdrawiać siebie poprzez cofanie się do poprzednich wcieleń, bądź pracując na życiu obecnym i tu kolejny wybór, możemy cofnąć się do wspomnień, bądź na bieżąco uzdrawiać to, co do nas przychodzi.

Przed nami stoją różne drogi uzdrowienia. Wybór nie jest łatwy. Ile sytuacji, ilu ludzi, tyle historii, psychik i tyle odpowiedzi.

To, co będzie dobre dla jednego człowieka, niekoniecznie musi służyć drugiemu, bądź akurat nie w tej sytuacji.

Tak jak we wszystkim kierujmy się zatem świadomym wyborem i słuchajmy głosu naszej intuicji.

Im więcej czasu, uwagi jej poświęcimy, im więcej zaufania jej okażemy, tym jej podszepty będą wyraźniejszym i czytelniejszym dla nas głosem.

WSPARCIE NIEZALEŻNYCH PORTALI

*Niebieską czcionką zaznaczono odnośniki np. do badań, tekstów źródłowych lub artykułów powiązanych tematycznie.