Rośliny owadożerne na pierwszy rzut oka nie wyglądają na drapieżne, ale rzeczywistość okazuje się zupełnie inna. Kuszą swoimi pięknymi kolorami, a niektóre z nich również zapachem. Owady niczego nieświadome podlatują, siadają na nich i tak stają się pokarmem dla rośliny owadożernej. Czy warto mieć takie rośliny w swoim domu?

Występowanie roślin owadożernych

Rośliny owadożerne można spotkać na całym świecie i to nawet w Polsce.

Można je znaleźć na terenach ubogich w substancje odżywcze, a szczególnie w azot i inne pierwiastki.

Bardzo często występują na podmokłych terenach, bagnach, torfowiskach, ale też na skałach.

Z powodu jałowości gleby rośliny te zaczęły wprowadzać do swojego menu białko zwierzęce.

Poza tym większość z tych roślin przeprowadza fotosyntezę, dzięki której do rośliny dostarczane są podstawowe substancje odżywcze, ale to i tak owady czy pajęczaki są źródłem niezbędnych pierwiastków.

Rośliny te wyposażone są w zielone liście, a to pozwala im na naturalny system pobierania składników odżywczych.

Tak samo jak inne kwiaty prowadzą proces asymilacji dwutlenku węgla.

Jeśli chodzi o ceny roślin owadożernych, to mogą się one wahać od kilku do kilkuset złotych.

To jednak te najbardziej okazałe, ale też za te najrzadziej spotykane trzeba będzie zapłacić więcej.

Charakterystyka wybranych roślin owadożernych

Muchołówka charakteryzuje się tym, że poluje aktywnie.

Na jej liściach znajdują się dwie zamykające się klapki, które są zaopatrzone w długie mocne ząbki.

muchołówka.jpg
Muchołówka foto.depositphotos.com

Na nich znajdują się czerwone gruczołki trawienne, dzięki którym roślina może wabić poszukujące pożywienia owady.

Jeśli na taką roślinę spada już martwy owad, to nic się nie zaczyna dziać, ale gdy roślina poczuje jakiś ruch siadającego na niej owada, to zostają podrażnione szczecinki czuciowe, a wtedy liść szybko składa się i w ten sposób chwyta swoją zdobycz.

Wtedy również zaczyna się trawienie ofiary, a gdy zostanie ona pochłonięta, to liść znowu się otwiera.

Jest tylko jeden gatunek tej rośliny, czyli muchołówka amerykańska, której pułapki mogą mieć do 4 cm długości.

Dzbanecznik to roślina o oryginalnym wyglądzie, ponieważ ma liście, których blaszki wydłużają się w cienki wyrostek, który jest zakończony pojemnym dzbankiem, który jest częściowo przykryty wieczkiem.

dzbanecznik.jpg
Dzbanecznik foto.depositphotos.com

Natomiast na spodniej stronie tego wieczka, a także krawędzi dzbanka gromadzi się nektar, dzięki któremu roślina wabi owady do dzbanka.

Niestety owad nie może się wspinać po jego wewnętrznych ściankach, ponieważ uniemożliwiają mu to zagięte do dołu kolce albo woskowe płytki, które zaczynają się przyklejać do odnóży, a potem odpadają razem z owadem.

Na dnie takiej pułapki znajduje się dużo płynu, w którym toną owady, a te, którym udaje się nie utonąć, giną z wycieńczenia.

Następnie ich ciała zostają rozpuszczone prze enzymy trawienne, a potem wchłonięte przez tkanki rośliny.

Po ofiarach pozostają tylko chitynowe pancerzyki albo ich skrzydełka.

Rosiczki uchodzą za delikatne rośliny, gdyż łowią swoją ofiarę za pomocą włosków, które są pokryte lepkimi kroplami.

rosiczka.jpg
Rosiczka foto.depositphotos.com

Małe owady, które są wabione miodowym zapachem oraz kolorem włosków, przylepiają się do rośliny i zaczynają ginąć.

Włoski rośliny, które czują swoją ofiarę, a dokładnie jej białko, zawierające potrzebny jej azot, zaczynają coraz mocniej ściskać ofiarę, a następnie wydzielają enzymy, które ją rozpuszczają.

Rosiczka ma kilka doniczkowych gatunków, np. rosiczka okrągłolistna, która rośnie także na polskich mokradłach.

Kapturnica wyróżnia się bardzo dużymi kielichami, które sięgają od 5 do 100 cm długości. największe kielichy ma kapturnica białolistna, a nieco mniejsze – kapturnica purpurowa.

kapturnica.jpg
Kapturnica foto.depositphotos.com

Roślina ta wabi swoje ofiary poprzez wydzielanie nektaru, a także koloru kielichów.

Uprawa roślin owadożernych

Rośliny owadożerne mogą przetrwać nawet okres niekorzystnych warunków, ponieważ mają podziemne bulwy albo kłącza.

W związku z tym, jeżeli przez zimę stan rośliny się pogorszy, to nie trzeba jej od razu wyrzucać, ponieważ na wiosnę może odżyć.

Jeśli uprawia się rośliny owadożerne, to powinno się im zapewnić dużą wilgotność powietrza, która sięga 60 – 80%.

W związku z tym dla tych roślin najlepsze miejsce na uprawę, to tzw. okna kwiatowe albo mini szklarnia ze sztucznym oświetleniem.

Naczynie z takimi roślinami trzeba nakryć, np. szybą albo szklanym talerzem.

Natomiast światło dla roślin owadożernych powinno być rozproszone, dlatego najlepsze miejsce dla nich jest za firanką i to w niewielkiej odległości od okna, a wyjątkiem tutaj jest kapturnica, która powinna rosnąć w pełnym słońcu.

Rośliny owadożerne są roślinami ciepłolubnymi, które zimą wymagają temperatury 15 – 18 stopni Celsjusza, ale poza kilkoma gatunkami rosiczek, które jesienią tracą liście, a zimą zimują w temperaturze około 4 stopni Celsjusza.

Natomiast latem rośliny te najlepiej rosną, gdy nie ma dużego upału, czyli 18 – 20 stopni.

Jeśli chodzi o pojemniki, w których rośliny te lubią rosnąć, to dla dzbaneczników najlepsze są wiszące doniczki, dla kapturnicy – płaskie naczynia, dla drobnych rosiczek i muchołówki – szerokie naczynie.

Najlepiej, aby ziemia była lekka i przepuszczalna, ale też uboga w składniki mineralne.

Najbardziej sprawdzi się tutaj lekko rozłożony torf, który ma odczyn lekko kwaśny, czyli pH 5 – 6 i to zmieszany z gruboziarnistym piaskiem.

Roślin owadożernych nie wolno zasilać żadnymi nawozami mineralnymi.

Czasami można położyć na liściu muchę albo komara, ale nie częściej niż raz na tydzień, ponieważ wtedy rośliny te osłabiają się.

WSPARCIE NIEZALEŻNYCH PORTALI

*Niebieską czcionką zaznaczono odnośniki np. do badań, tekstów źródłowych lub artykułów powiązanych tematycznie.