Sąd w Sopocie nie wszczął postępowania odnośnie menadżerki pewnego sopockiego klubu. Według Policji w dyskotece tej odbywała się nielegalna dyskoteka. Zgodnie z uzasadnieniem Sądu ograniczenie wolności gospodarczej może mieć miejsce tylko w sytuacji wprowadzenia stanu wyjątkowego, a przecież rząd nie wprowadził takiego stanu.

Czego dotyczyła sprawa?

Sprawa, która znalazła się w Sądzie, dotyczyła jednego z sopockich klubów, gdzie Policja przeprowadziła interwencję 8 listopada 2020 roku.

Policja otrzymała informację, że w klubie odbywa się głośna impreza, więc policjanci przyjechali na miejsce, a następnie przeprowadzili kontrolę.

Zgodnie z policyjnymi raportami w klubie przebywało kilkadziesiąt osób, gdzie w ogóle nie zachowywano dystansu, a większość osób nie miała zasłoniętych twarzy.

O tej sprawie został również powiadomiony Sanepid.

Natomiast w grudniu 2020 roku do Sądu trafił wniosek, aby na menadżerkę klubu została nałożona kara w wysokości 30 000 zł.

Zakaz organizowania imprez w związku z pandemią koronawirusa

W czasie, gdy w klubie została zorganizowana dyskoteka, w całej Polsce w tzw. teorii obowiązywał zakaz organizowania takich imprez, co miało związek z pseudo pandemią.

Jednak według Sądu Rejonowego w Sopocie zakaz ten w ogóle nie obowiązywał.

Przeanalizowanie rozporządzenia Rady Ministrów pozwoliło stwierdzić, że zakaz ten w bardzo dużym stopniu ogranicza podstawowe prawa oraz wolności.

W uzasadnieniu decyzji Sądu w Sopocie można przeczytać, że wprowadzenie zakazu prowadzenia działalności gospodarczej, gdzie tutaj dotyczyło organizacji dyskoteki stanowi ograniczenie wolności gospodarczej.

To oznacza, że zgodnie z Konstytucją wprowadzenie takiego ograniczenia bez odpowiedniej ustawy możliwe jest tylko w sytuacji wprowadzenia stanu klęski żywiołowej, a więc wprowadzenia stanu wyjątkowego.

Na podstawie Ustawy z dnia 18 kwietnia 2002 o stanie klęski żywiołowej taka sytuacja epidemiologiczna uprawniała do wprowadzenia stanu klęski żywiołowej.

Kiedy były przesłanki do wprowadzenia takiego stanu, to władza wykonawcza nie zdecydowała się na taki krok i wprowadzono tylko stan epidemii.

To właśnie na tej podstawie Sąd odmówił tutaj wszczęcia postępowania przeciwko menadżerce klubu z Sopotu.

Jednak trzeba też wspomnieć, że w uzasadnieniu wyroku znalazła się informacja, że „incydentalna kontrola legalności aktu prawnego nie prowadzi do pozbawienia takiego aktu mocy obowiązującej, lecz jedynie do odmowy jego zastosowania w konkretnej sprawie”.

To oznacza, że orzeczenie to nie będzie wiążące w innych sprawach, ale w wielu sytuacjach rzekomego łamania obowiązującego reżimu sanitarnego, inne sądy w Polsce będą zachowywały się podobnie.

Postanowienie Sądu w Sopocie jest prawomocne, ponieważ nikt nie odwołał się od niego.

Jednak to nie oznacza, że właściciel tego klubu już nie uniknie kary, gdyż postępowanie prowadzi również Powiatowa Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Sopocie, która już zebrała materiał dowodowy.

⇒ Czytaj także: SĄD W OPOLU ANULOWAŁ RESTRYKCJĘ COVIDOWĄ – BEZPRAWNE ZAMYKANIE WIELU BRANŻ!

Wesprzyj niezależne media, pomóż nam przedzierać się z prawdą w gąszczu kłamstw i wszechobecnej propagandy ⇒ kliknij w link: https://www.odkrywamyzakryte.com/wiecej/

*Niebieską czcionką zaznaczono odnośniki np. do badań, tekstów źródłowych lub artykułów powiązanych tematycznie.