Sfera Bernala to jeden z typów megastruktur, które od wielu lat rozpalają wyobraźnię ludzkości. Co prawda jeszcze naukowcy nie są w stanie zbudować tak potężnych konstrukcji, niemniej nie jest wykluczone, że stworzenie takich pozaziemskich budowli będzie w przyszłości możliwe. Czy ludzkość powinna budować takie struktury i się w nich osiedlać, czy też może lepiej kolonizować inne planety?

Co to jest Sfera Bernala?

Sfera Bernala będąca kolonią znajdującą się w przestrzeni kosmicznej jest koncepcją stworzoną przez kontrowersyjnego naukowca Johna Desmonda Bernala.

Ta pozaziemska struktura będąca wymysłem tego znanego fizyka oraz  futurologa została przez niego opisana już w 1929 roku, w książce pod tytułem „The World, the Flesh and the Devil”.

sfera-bernala.jpg
foto.123rf.com

Z kolei pół wieku później naukowcy z NASA i Uniwersytetu Stanforda stworzyli nowoczesne modele tej zadziwiającej konstrukcji.

Według tego fantastyka naukowego rozwinięta cywilizacja mogłaby stworzyć w tej przestrzeni kosmicznej byt, zapewniając sobie dodatkową przestrzeń życiową oraz znacznie ułatwiając eksplorację kosmosu.

Życie w pozaziemskiej kolonii

Na opisanej przez Bernala kolonii kosmicznej mogłoby zamieszkiwać nawet do trzydziestu tysięcy ludzi.

Jej sferyczna skorupa mająca średnicę szesnastu kilometrów miałaby być wypełniona powietrzem, dzięki cienkościennym zbiornikom ciśnieniowym.

Konstrukcja ta miałaby się obracać 1,6 razy w ciągu minuty.

Dzięki działającej sile odśrodkowej w kolonii tej powstałaby sztuczna grawitacja.

Największa miałaby ona być w okolicach równikowych, czyli w obwodzie tej sfery.

Tutaj właśnie miałyby powstać budynku mieszkalne i możliwe byłoby życie.

Im wyżej osi sfer grawitacja przechodziłaby w mikrograwitację.

sfera-bernala.jpg
foto.123rf.com

W związku z tym przy nieco zmniejszonym ciążeniu w pobliżach początku oraz końca sfery znajdować by się miały pola uprawne i części przemysłowe oraz inżynieryjne, które to w takich specyficznych warunków mogłyby znacznie zyskać.

Natomiast na samym końcu osi tej konstrukcji miałaby znajdować się śluza będąca portem statków kosmicznych.

Takie rozwiązanie umożliwiałoby poruszanie się tych obiektów w środku sfery wzdłuż jej osi albo dawało możliwość zawiśnięcia w wybranym punkcie około ośmiu kilometrów nad powierzchnią sfery.

Dzięki temu można by uniknąć skomplikowanych i nieco energochłonnych startów z terenów z obszarów, na której występowałaby normalna grawitacja.

Nowy wspaniały świat według koncepcji Gerarda O’ Neilla

Koncepcja Bernala w postaci naukowych i technicznych podstaw rozwinęła się w latach siedemdziesiątych ubiegłego stulecia.

Wówczas to w 1975 roku na uniwersytecie Stanforda znany naukowiec – Gerard O`Neill zaproponował „Island One”, czyli zmodyfikowaną teorię Sfery Bernala bardziej dostosowaną do ówczesnych możliwości technicznych.

Zmodyfikowana sfera Bernala o średnicy 500 m, w celu wytwarzania sztucznej grawitacji podobnej do Ziemskiej miałaby wykonywać niecałe dwa obroty w ciągu jednej minuty.

island-one.jpg
foto.123rf.com

Teoria Island One w pełni zapewnia sporą przestrzeń do życia oraz przestrzeń rekreacyjną dla ludzi na tej pozaziemskiej stacji.

Naukowiec O’Neill zaproponował również kolejną generację stacji, która to miała być znacznie większa od pierwszej wersji.

Jej średnica miała wynosić 800 m, a rozmiar taki został podyktowany wymogami ekonomicznymi.

Stacja stworzona według koncepcji – Gerarda O`Neilla miała być na tyle mała, aby w pełni zapewnić skuteczny transport i na tyle duża, aby skutecznie wspierać wszystkie strefy przemysłowe.

Czy w niedalekiej przyszłości koncepcja ta stanie się rzeczywistością?

Aby odpowiedzieć na to nurtujące pytanie, być może trzeba jeszcze długo poczekać.

⇒ Czytaj także: SFERA DYSONA – CZY MOŻNA WYKORZYSTAĆ ENERGIĘ Z GWIAZD?

WSPARCIE NIEZALEŻNYCH PORTALI

*Niebieską czcionką zaznaczono odnośniki np. do badań, tekstów źródłowych lub artykułów powiązanych tematycznie.