Skarbówka w Polsce po tym, jak „uzbroiła się” w inteligentne roboty służące do wykrywania „szarej strefy”, teraz idzie krok dalej. Otóż Izba Administracji Skarbowej w Warszawie ogłosiła przetargi na samochody służbowe. I nie byłoby w tym może nic dziwnego, gdyby nie to, o jakie auta chodzi. Największe emocje budzą oczywiście samochody sportowe o mocy 300 KM…

Nowe auta dla skarbówki

Przetarg na służbowe auta dla Krajowej Administracji Skarbowej (KAS) realizuje Izba Administracji Skarbowej w Warszawie.

W ogłoszonym przetargu na zakup 32 nowych samochodów podano dokładną ich specyfikację.

Wszystkie auta muszą być fabrycznie nowe, wyprodukowane w 2020 roku.

16 samochodów z 32 kupowanych ma mieć co najmniej 150 KM.

12 aut typu hatchback ma mieć 300 KM, a z kolei 4 sedany mają mieć co najmniej 240 KM.

Każde auto musi spełniać normę emisji spalin Euro 6.2. oraz być objęte 24-miesięczną gwarancją mechaniczną lub 100 tys. km przebiegu.

Oferty można składać do 24 sierpnia, ponieważ Izba Administracji Skarbowej chce zrealizowania podstawowych zamówień do końca listopada 2020 roku.

Całkowitą wartość zamówienia oszacowano na ok. 5 mln zł.

Samochody mają być przeznaczone dla jednostek w całym kraju – po dwa pojazdy dla każdego województwa.

Duże wymagania

Na sportowe auta o mocy 300 KM wyprodukowane w 2020 roku niewielu może sobie pozwolić.

Niewielu, bo zamiast do kieszeni, nasze ciężko zarobione pieniądze w postaci licznych, coraz to nowszych podatków trafiają właśnie do skarbówki, która ogłasza właśnie takie przetargi.

Ale kto bogatemu z pieniędzy podatników zabroni?!

Skarbówka ma bardzo duże wymagania.

KAS chce, aby hatchbacki miały 4300-4400 mm długości, 1700-1800 mm szerokości, 1350-1450 mm wysokości i 130-150 mm prześwitu, 5 miejsc i 330 l bagażnik.

Dodatkowo żąda „LED-owych reflektorów, podgrzewanych foteli przednich, automatycznej klimatyzacji, nawigacji, funkcji łączności ze smartfonem, radia z przynajmniej 10 głośnikami oraz 18-calowych felg aluminiowych”.

Takie wymogi spełniają chociażby Mercedes-AMG A35 i A45, Volkswagen Golf R, BMW M135i czy Audi S3.

Zakup jest realizowany w związku z potrzebą doposażenia Krajowej Administracji Skarbowej w nowe pojazdy w miejsce wyeksploatowanych samochodów wyprodukowanych ponad dziesięć lat temu w latach i wykorzystywanych do realizacji ustawowych zadań służbowych przez funkcjonariuszy Służby Celno-Skarbowej” – tłumaczyła szefowa KAS, wiceminister finansów Magdalena Rzeczkowska.

Szefowa KAS podkreśliła, że takie pojazdy są niezbędne dla funkcjonariuszy KAS, którzy zajmują się przede wszystkim zwalczaniem zorganizowanych grup przestępczych specjalizujących się w wyłudzaniu VAT o znacznych wartościach, nielegalnym hazardzie, przemycie towarów akcyzowych, praniu brudnych pieniędzy oraz wprowadzeniem do obrotu narkotyków.

Dodała, że dzięki super szybkim pojazdom o odpowiednich parametrach, będą mogli skutecznie realizować powierzone im zadania.

Doprawdy?! I my – podatnicy – mamy uwierzyć w te bajeczki?

⇒ Czytaj także: FISKUS PLANUJE PRZEJĄĆ SYSTEM VIATOLL I ZAŁOŻYĆ KIEROWCOM „ELEKTRONICZNĄ OBROŻĘ”

Wesprzyj niezależne media, pomóż nam przedzierać się z prawdą w gąszczu kłamstw i wszechobecnej propagandy.

1) Przelew na konto bankowe Dla: Odkrywamy Zakryte. Numer konta: 70 1050 1807 1000 0091 4563 2593

2) Pay Pal  Kliknij w link: https://www.odkrywamyzakryte.com/wiecej/

Realizujemy również współpracę reklamową [email protected] i ogłoszenia⇒ KLIK

*Niebieską czcionką zaznaczono odnośniki np. do badań, tekstów źródłowych lub artykułów powiązanych tematycznie.