Theranos firma oficjalnie zajmująca się innowacyjnym badaniem krwi w rzeczywistości chciała  zbudować bazę danych krwi i DNA wszystkich ludzi na świecie. Jej założycielka Elizabeth Holmes wkrótce stanie przed sądem i odpowie za liczne oszustwa…

Innowacyjne badanie krwi

Elizabeth Holmes jeszcze kilka lat temu miała się czym pochwalić.

Kiedy pojawiła się na okładkach takich magazynów jak Forbes i Fortune uchodziła za genialną i nowoczesną businesswoman w Dolinie Krzemowej, która ma szansę osiągnięć sukces na miarę Steve’a Jobsa.

W rzeczywistości oszukała na setki milionów dolarów bogatych inwestorów (głównie starszych mężczyzn, których jako młodsza, atrakcyjna kobieta łatwo zahipnotyzowała), aby stworzyć firmę o nazwie Theranos.

elizabeth-holmes.jpg
Elizabeth Holmes foto.shutterstock.com

Właściciele startupu obiecali zrewolucjonizować świat analiz medycznych.

Twierdzili, że dzięki maszynie zwanej Edison, są w stanie zminimalizować ilość badań krwi potrzebnej nawet do wykonania setek klinicznych analiz zaledwie do jednej kropli krwi.

Co więcej, automatyczną maszynę pacjent mógł samodzielnie używać w domu.

Ogromne oszustwo

W myśl założeń firmy po oddaniu kropli krwi w domu, maszyna Edison od razu przeprowadziłaby setki testów laboratoryjnych krwi, a następnie przesłała wyniki do chmury Theranos, gdzie „biomarkery” zostałyby porównane z innymi wynikami w celu uzyskania informacji diagnostycznych na temat stanu zdrowia pacjenta i ryzyka choroby.

W rzeczywistości mimo kilku lat pracy żadne z urządzeń nie działo poprawnie.

Podczas pokazów dla inwestorów Elizabeth Holmes poleciła technikom laboratoryjnym użyć krwi pobranej z ręki i przeprowadzić badania przy użyciu tradycyjnych technik analizy laboratoryjnej.

Po zakończeniu tych testów technicy potajemnie przesyłali wyniki do maszyny, która następnie niby na bieżąco „wytworzyła” wyniki testów dla inwestorów.

theranos-dna.jpg
foto.shutterstock.com

Poza tym pseudo badania wykonywane przez maszynę Edison były tak niedokładne, że według specjalistów na ich podstawie nie można było postawić żadnej diagnozy, nie mówiąc już po podjęciu właściwego leczenia pacjentów.

Cała sprawa była ogromnym oszustwem, a kiedy wyszła na jaw potencjalni kontrahenci firmy zaczęli się wycofywać.

Dziś firma już nie istnieje, a Elizabeth Holmes została pociągnięta do odpowiedzialności karnej za zmylenie inwestorów, którzy stracili pieniądze w wyniku masowego oszustwa.

Grozi jej ogromna grzywna i nawet do 20 lat więzienia.

Początek procesu został wyznaczony przez sąd w Kalifornii na koniec lipca 2020 roku.

Ale co jeśli oszustwo Theranos tak naprawdę nie dotyczyło zdrowia publicznego?

Co, jeśli cały plan dotyczył inwigilacji krwi miliona osób z całego świata?

Baza danych DNA

Jak donoszą zagraniczne media, cała sprawa miała jednak drugie dno…

Maszyna skonstruowana przez Theranos miała być tak naprawdę systemem nadzoru i bazą, która zbierała próbki krwi i DNA.

Materiał genetyczny miał być przesłany do bazy danych Theranos, która oczywiście byłaby udostępniona światowej „elicie” oraz tym, którzy zarządzają Google i mediami społecznościowymi.

Wśród członków zarządu firmy zasiadali przedstawiciele znanych globalistów i wpływowych rodzin światowych m.in. związani z Clintonami.

Kiedy jeden z pracowników zagroził, że wyda prawdziwy cel tworzenia startupu, był prześladowany i zastraszany.

Theranos nigdy nie skupiał się na badaniach krwi, co tylko potwierdza fiasko działalności.

Prawdziwym celem firmy było zainstalowanie sprzętu do monitorowania krwi w każdym domu w USA, a potem i na świecie, tak aby uzyskać, jak największą bazę ludzkiego DNA.

Nic więc dziwnego, że zagraniczne media nazwały Elizabeth Holmes demonem w kobiecym przebraniu, który nie ma nic wspólnego z człowiekiem…

Czytaj także: AMBROZJA: ŻYDOWSKI STARTUP OFERUJE TRANSFUZJE Z MŁODEJ KRWI

WSPARCIE NIEZALEŻNYCH PORTALI

*Niebieską czcionką zaznaczono odnośniki np. do badań, tekstów źródłowych lub artykułów powiązanych tematycznie.