Transpłciowi studenci Uniwersytetu Jagiellońskiego zyskają specjalne przywileje. Uczelnia uległa naciskom lobby LGBT i pozwoliła studentom zadecydować o imieniu, z jakim się utożsamiają i jakim mają się do nich zwracać wykładowcy…

Uniwersytet Jagielloński naprzeciw LGBT

Na transpłciowych i niebinarnych studentów oraz studentki Uniwersytetu Jagiellońskiego padła fala załamania nerwowego.

A wszystko to przez strach przed brakiem akceptacji, który dodatkowo paraliżował ich i uniemożliwiał im udział w zajęciach.

Strach i załamanie okazało się tak duże, że studenci z organizacji TęczUJ poprosili władze Uniwersytetu Jagiellońskiego o interwencję.

„Osoba Prezesująca” TęczUJ – Mitya Zwarycz – twierdzi, że osoby transpłciowe spotykają się czasem z niechęcią wykładowców, którzy albo odmawiają zwracania się do danej osoby imieniem, z którym ona się utożsamia, albo kompletnie ignorują taką osobę, albo nie chcą jej wpuszczać na zajęcia.

Stworzono więc specjalną nakładkę informatyczną do uczelnianych systemów takich jak USOSweb i Pegaz, czy na platformie Microsoft Teams.

Od teraz osoby, które nie utożsamiają się ze swoją płcią biologiczną, w systemach informatycznych uczelni mogą funkcjonować pod danymi i imieniem, których używają na co dzień, a nie tymi zapisanymi przy urodzeniu.

Wykładowcy UJ również mają zwracać się do studentów zgodnie z ich tożsamością płciową.

Uczelniane zmiany

Wiele polskich uniwersytetów zdecydowało się na politykę mającą na celu wspieranie pracowników i studentów LGBT.

Szereg instytucji – w tym Uniwersytet Warszawski, Uniwersytet Wrocławski i Uniwersytet Pedagogiczny w Krakowie – przyjęło dokument określający zasady przeciwdziałania dyskryminacji osób LGBT.

Jego definicja dyskryminacji obejmuje „celowe użycie niewłaściwej nazwy lub zaimka w odniesieniu do osoby transpłciowej”.

Przedstawiciele Uniwersytetu Wrocławskiego wyrazili zainteresowanie wprowadzeniem podobnego systemu do tego, który funkcjonuje obecnie na Uniwersytecie Jagiellońskim, który pozwoliłby studentom transpłciowym na wybór preferowanego imienia.

Wcześniej Uniwersytet Śląski opublikował wideo reklamujące fakt, że jest to „miejsce dla każdego”, bez względu na „wyznanie, narodowość czy orientację seksualną”.

W promocyjnym materiale wystąpił jeden z homoseksualnych studentów uniwersytetu, obok innych z Korei i Nigerii oraz jeden z niepełnosprawnościami.

Presja lobby LGBT w Polsce przybiera na sile.

Pojawiają się pytania, co się stanie z wykładowcami, którzy odmówią zwracania się do mężczyzny żeńskim imieniem lub do kobiety imieniem męskim?

Albo, co będzie, jeśli studenci transpłciowi stwierdzą, że nie czują się studentami, tylko doktorami, profesorami itd.?

Albo, gdy stwierdzą, że przechodzą załamanie nerwowe z powodu słabej oceny uzyskanej z egzaminu?

Czy wówczas też dane i oceny zostaną bez problemu zmienione na ich prośbę, bo są poszkodowanymi jednostkami wśród studenckiej społeczności osób spoza LGBT?

⇒ Czytaj także: NOWE PRAWO DLA TRANSPŁCIOWYCH WIĘŹNIÓW W KALIFORNII

Wesprzyj niezależne media, pomóż nam przedzierać się z prawdą w gąszczu kłamstw i wszechobecnej propagandy.

1) Przelew na konto bankowe Dla: Odkrywamy Zakryte. Numer konta: 70 1050 1807 1000 0091 4563 2593

2) Pay Pal  Kliknij w link: https://www.odkrywamyzakryte.com/wiecej/

Realizujemy również współpracę reklamową [email protected] i ogłoszenia KLIK

*Niebieską czcionką zaznaczono odnośniki np. do badań, tekstów źródłowych lub artykułów powiązanych tematycznie.