W niewoli seksu… Czasem, gdy myślimy o problemach tego świata, na pierwszy ogień idzie polityka, może wojny, może pandemie, czasem też głód i ocieplenie klimatu. To, jak by się mogło wydawać, są podstawowe rzeczy, z którymi musimy jako ludzkość się zmagać. Oczywiście – wiele z nich jest widocznych tak bardzo, że aż kłują w oczy. I mam wrażenie, że właśnie dlatego pewne obszary są pozornie zakryte – pozornie, bo znikają po prostu pod nawałem innych informacji, często pokazanych na pierwszych stronach gazet.

Gdy więc w dużej mierze skupiamy się na tych, jakże ważnych przecież sprawach, być może pomijamy coś znacznie bardziej istotnego.

Coś, co może wpływać nie tylko na wcześniej wymienione problemy, ale i na wszystkie obszary naszego życia…

Kontrolowanie ludzi jest możliwe tylko wtedy, gdy opiera się na bardzo niskich pobudkach – utrzymując społeczeństwo w stanie negatywnych emocji i niskich żądz, pobudza się sztuczne fragmenty DNA, które wzbudzone, powodują to, co nazywamy ‘zwierzęcą naturą’.

Człowiek nigdy jednak nie miał w sobie takich zachowań, popędów ani myśli, ale po ingerencji w kod genetyczny – stało się to proste.

Stymuluje się więc pewne obszary w życiu ludzi, aby wokół tego zapętlić ich działania.

Tak dzieje się z wszechobecną pornografią. I mówię tu dosłownie: wszechobecną.

Jeśli wydaje się komuś, że ‘świerszczyki’, sprzedawane w kioskach płyty i strony internetowe, których zapewne są miliony, to coś, co pornografią zwać powinniśmy, to chyba dawno nie byliście Szanowni Państwo w dowolnym mieście.

Na każdym kroku można spotkać natarczywe reklamy – i oczywiście sklepy z bielizną są już w tym bardzo zaawansowane, ale przecież nawet materiały budowlane reklamuje się obfitym biustem, do którego dodatkowo uśmiecha się jakaś pani.

Czy ona jest tam potrzebna? Raczej nie. Ale jej piersi na zdjęciu – jak najbardziej.

Samochody? Ubrania? Muzyka? Filmy? Kina? Kluby? Pola golfowe? Wszędzie reklamy bazują na niskich żądzach Człowieka.

Możemy więc powiedzieć, że problemy tego świata, to te, które wymieniłem na początku artykułu – tymczasem jednak dochodzę do wniosku, że one oczywiście istnieją, ale mogą być wynikiem zniewolenia seksem, którego większość mieszkańców Ziemi doświadcza.

Skoro już w Człowieku zainstalowano programy, które niejako nakazują mu skupiać się na ‘zwierzęcych instynktach’, a dodatkowo atakuje się jego umysł (praktycznie z każdej strony) – nieustannymi bodźcami seksualnymi, to Człowiek dzisiejszego świata nawet jeśli nie chce, to jednak – skupia się na potrzebach, czyli w dużej mierze – pożądaniu.

Mamy więc społeczeństwo kilku miliardów ludzi, z których każdy ma wgrany program WIĘCEJ SEKSU, którego oczywiście też niewielu nawet może doświadczyć (problemy zdrowotne, słaba kondycja organizmu, brak umiejętności nawiązywania relacji), co powoduje ogromną frustrację, dodatkowo podjudzaną otaczającymi nas obrazami, które pornografią są bardziej niż ‘reklamą’, i… czyż nie łatwo wtedy o napięcia i konflikty?

Może patrząc w ten sposób, zobaczymy, że osoba, która ‘dorwała się do władzy’, to tak naprawdę mały chłopczyk, lub mała dziewczynka, która wciąż nie wie jak sprawić, żeby ktoś ich docenił, zobaczył, pokochał, a co najbardziej w tym momencie prawdopodobne – jak sprawić, by mogli zdobyć upragniony seks.

Jeśli więc mają możliwość, to WRESZCIE mogą robić wszystko.

Czyż władza to nie symbol, który przyciąga dodatkowe nazwijmy to – możliwości?

Pozornie więc mamy problemy, które widzimy na pierwszy rzut oka.

Ale czy w dużym stopniu nie ma na nie wpływu niewola seksualna, w której większość ludzi została zapętlona?

Poszukajcie Szanowni Państwo odpowiedzi. Niech Wasze myśli dobre rozwiązania przyniosą.

Andrzej Tomicki

Czytaj także: BEZPŁATNA PORNOGRAFIA, CZYLI DEMORALIZACJA W DOBIE KWARANTANNY

Wesprzyj niezależne media, pomóż nam przedzierać się z prawdą w gąszczu kłamstw i wszechobecnej propagandy ⇒ kliknij w link: https://www.odkrywamyzakryte.com/wiecej/

*Niebieską czcionką zaznaczono odnośniki np. do badań, tekstów źródłowych lub artykułów powiązanych tematycznie.