Czas bardzo często słyszę powiedzenie: ,,nie mam czasu”… No tak, myślę sobie w końcu, czas to iluzja wytwór naszego umysłu, który żyje przeszłością albo w przyszłości. Lecz patrząc na tę osobę widzę jak się śpieszy… Jaka jest poddenerwowana. Jakby przed czymś uciekała, jakby goniła ją śmierć.

Jest taki film „Wyścig z czasem”, gdzie każdy ma na zegarku pokazane ile godzin będzie żył.

Można ten czas innym ludziom zabrać pożyczyć i tak dalej…

To mi się kojarzy z dzisiejszym światem, gdzie ludzie tak jak w tym filmie uciekają przed bankructwem, śmiercią, upokorzeniem społecznym, po prostu przed nieznanym, przed zmianą.

Tylko nie mają na zegarkach czasu do końca życia, tylko cyfry na koncie.

Miałam tak samo i zdałam sobie z tego sprawę, zdobyłam trochę więcej cyfr i kupiłam sobie dużo czasu.

Pozwoliłam sobie na rok życia bez stresu, bez uciekania przed tą straszną zmianą.

I gdy  ten czas się skończył znowu zaczęłam uciekać, znowu… Zaczęłam zbierać liczby.

Ludzie, którzy mają tak samo cyfrę tylko z przecinkiem w innym miejscu, mają jachty, samoloty, luksusowe samochody, a gdy  przesuniemy przecinek, mamy strach i ubóstwo.

Czy to nie jest niedorzeczne?

Gdy znowu przestałam biegać, znowu kupiłam sobie wymagany czas.

Byłam w pięknym miejscu i dużo zrozumiałam.

Przyglądając się z boku temu całemu wyścigowi o czas zrozumiałam, że to wszystko jest iluzja, którą sami tworzymy.

Dostrzegam, że jedyną prawdą jest moment teraźniejszy. Czyli de facto śmierć.

Śmierć ego, czyli naszej persony wykreowanej przez nasz umysł, tego jak mamy na imię, ile mamy lat, jaki zawód, pozycję społeczną, ile znajomych na Facebooku.

Nasze wspomnienia i plany na najbliższa przyszłość w chwili teraźniejszej to wszystko jest nieważne, liczy się tylko to, że jesteś i robisz to na co masz ochotę.

I wtedy dopiero poczułam prawdziwą obfitość i wolność.

Nieskończoną, gdyż każdy moment tej wspaniałej egzystencji jest wspaniały i bogaty.

Żyjąc teraz czas nie istnieje, jest tylko teraz.

To jest właśnie życie wieczne.

Więc możesz biegać całe życie, żyć w iluzji albo się zatrzymać i zacząć żyć chwilą.

Kiedy doceniasz daną chwilę, robisz się wesoły i przepełniony miłością, i wtedy przyciągasz wszystko, czego potrzebujesz i się nigdy nie martwisz.

A żyjąc w iluzji większość czynów jest zmotywowanych strachem i wtedy przyciągamy to, czego się boimy.

Więc proponuję wyrzucić zegarek i zatopić się w nieskończoności życia.

⇒ Czytaj także: DOKĄD ZMIERZA DZISIEJSZY ŚWIAT I CZŁOWIEK?

Wesprzyj niezależne media, pomóż nam przedzierać się z prawdą w gąszczu kłamstw i wszechobecnej propagandy ⇒ kliknij w link: https://www.odkrywamyzakryte.com/wiecej/

*Niebieską czcionką zaznaczono odnośniki np. do badań, tekstów źródłowych lub artykułów powiązanych tematycznie.