Tysiące pacjentów może zostać lub zostało błędnie zdiagnozowanych w kierunku zawału serca. Naukowcy ustalili, że szeroko rozpowszechnione i często stosowane badanie krwi, które zleca się w celu wykluczenia lub potwierdzenia zawału albo innego uszkodzenia mięśnia sercowego, może skłaniać do postawienia mylnej diagnozy.

Troponiny sercowe

Troponina to białko, które wchodzi w skład komórek mięśniowych i odpowiada za prawidłowy skurcz mięśni.

Badania poziomu troponiny zleca się zwłaszcza osobom, które odczuwają ból w klatce piersiowej w celu wykluczenia lub potwierdzenia zawału albo innego uszkodzenia mięśnia sercowego.

badanie-krwi-zawał.jpg
foto.123rf.com

Zazwyczaj zaraz po przyjęciu pacjenta na oddział ratunkowy, kieruje się go na badanie stężenia troponiny we krwi, które później powtarza się po upływie sześciu i dwunastu godzin.

Prawidłowy poziom troponiny we krwi jest bardzo niski, niemal równy zeru, dlatego nawet niewielki jego często traktowany jest jako sygnał alarmujący o zawale lub innym uszkodzeniu serca.

Błędne rozpoznanie

Tymczasem naukowcy ostrzegają, że badanie to może być bardzo mylące.

Spośród 20 000 pacjentów poddawanych badaniom krwi w Uniwersyteckim Szpitalu Southampton przez trzy miesiące, tylko 1 na 20 miał nienormalnie wysoki poziom troponiny, na poziomie uważanym za objaw zawału serca.

Poziomy troponiny różniły się również w zależności od kilku czynników, takich jak wiek, płeć oraz czy pacjent przebywał w szpitalu, czy zgłosił się tylko na szpitalny oddział ratunkowy.

badanie-krwi-zawał.jpg
foto.123rf.com

Ogólnie, 39% wszystkich pacjentów z oddziałów intensywnej opieki medycznej, 14% wszystkich pacjentów hospitalizowanych na zwykłych oddziałach i 6% wszystkich pacjentów z oddziału ratunkowego miało stężenie troponiny nawet siedem razy większe niż zalecane, ale większość z nich nie wykazywała objawów ataku serca – pomimo wyników testów sugerujących, że tak było.

Zgodnie z obowiązującymi wytycznymi za zawałem serca przemawia wzrost stężenia troponin powyżej 99. percentyla dla ogólnej populacji.

Kardiolodzy obawiają się obecnie, że wielu pacjentów jest błędnie diagnozowanych i niepotrzebnie poddawanych inwazyjnym zabiegom.

Badanie krwi nie jest wyznacznikiem

Profesor Sir Nilesh Samani, dyrektor medyczny British Heart Foundation, wezwał lekarzy, aby nie zakładali z góry, że wysoki poziom troponiny we krwi jest równoznaczny z zawałem serca.

Troponina jest uwalniana z serca, gdy to ulega uszkodzeniu, ale niekoniecznie spowodowanego zawałem.

Serce pacjentów chorych na inne dolegliwości, również może uwolnić troponinę.

W diagnostyce zawału mięśnia sercowego należy wziąć pod uwagę również objawy współistniejące z klinicznymi wykładnikami niedokrwienia mięśnia sercowego, np. ból w klatce piersiowej, zmiany w EKG i wyniki innych testów.

Naukowcy, pod kierunkiem kardiologa profesora Nicka Curzen, którzy przeprowadzili badanie, twierdzą, że ich odkrycie podkreśla konieczność dokładnej interpretacji poziomów troponiny przez personel medyczny oraz rozszerzenie diagnostyki, aby uniknąć błędnej diagnozy zawału serca i niewłaściwego leczenia.

WSPARCIE NIEZALEŻNYCH PORTALI

*Niebieską czcionką zaznaczono odnośniki np. do badań, tekstów źródłowych lub artykułów powiązanych tematycznie.