Witamina C jest witaminą rozpuszczalną w wodzie, co oznacza, że ​​twoje ciało jej nie magazynuje. W przeciwieństwie do większości innych ssaków, ludzie nie mają zdolności do wytwarzania witaminy C, co oznacza, że ​​należy ją dostarczać z zewnątrz, dbając o odpowiednią dietę. Ale jaki związek ma witamina C z zawałem serca i dlaczego współczesna kardiologia ignoruje ratujące życie korzyści z jej przyjmowania?

Samowystarczalne zwierzęta

Linus Pauling, dwukrotny laureat Nagrody Nobla, człowiek, który głośno mówił o tym, że witamina C może być panaceum na różne dolegliwości, był świadomy tego, że większość zwierząt ma zdolność wytwarzania witaminy C w swoich ciałach, dlatego też cieszą się większą odpornością na choroby niż człowiek.

witamina-c-serce.jpg
foto.123rf.com

Ludzie niestety tej zdolności nie posiadają.

Ssaki wytwarzają średnio 4400 mg witaminy C dziennie – wartość ta jest zwykle dostosowana do ich masy ciała, a co więcej pod wpływem stresu i choroby produkują jej jeszcze więcej.

Wartość ta jest około 100 razy większa niż te marne 50 mg, które dostarczamy do organizmu, stosując zasady typowej, nowoczesnej diety.

Nasuwa się pytanie, dlaczego zwierzęta wytwarzają tak dużo witaminy C i jaki jest cel jej działania w ciele?

Niewielka liczba zwierząt, o których wiadomo, że dzielą naszą niezdolność do wytwarzania witaminy C to małpy człekokształtne, świnka morska, nietoperz rudawka i niektóre ptaki, które dostarczają do organizmu duże dawki witaminy C wraz z pożywieniem.

Gdybyśmy odcięli świnkę morską od pożywienia bogatego w witaminę C, to w ciągu kilku tygodni rozwinęłaby się u niej choroba sercowo-naczyniowa.

Podobnie, badania na genetycznie na myszach pokazały, że jeśli „wyłączymy” myszy gen, który umożliwia jej produkcję witaminy C, wkrótce również rozwiną się u niej oznaki choroby serca.

Ponowne wprowadzenie diety o wysokiej zawartości witaminy C umożliwia odwrócenie tych szkód.

I podczas gdy choroby serca są rzadkością w królestwie zwierząt, to jednak stają się one problemem dla małp człekokształtnych przebywających w ogrodach zoologicznych, gdzie dieta zwierząt nie jest tak bogata w witaminę C, jak wtedy, gdy żyją na wolności.

Niedobór witaminy C a choroby serca

Linus Pauling uważał, że podczas gdy ludzie zwykle dostarczają wystarczającą ilość witaminy C, aby zapobiec szkorbutowi, to jednak nie konsumują jej wystarczająco dużo, aby utrzymać wytrzymałość ścian tętnic.

Zasugerował, że ze wszystkich strukturalnych tkanek w ciele, ściany tętnic wokół serca podlegają największemu zniszczeniu.

Za każdym razem, gdy serce bije, tętnice są spłaszczane i rozciągane.

Pojawia się wiele drobnych pęknięć i zmian, a ściany tętnic stają się uszkodzone.

Dr Pauling wierzył, że obecność odpowiednich zapasów witaminy C w organizmie może łatwo naprawić te uszkodzenia i pozwala uniknąć chorób serca.

witamina-c-serce.jpg
foto.depositphotos.com

Jednak przy braku odpowiedniego poziomu witaminy C organizm próbuje naprawić tętnice za pomocą alternatywnych materiałów: cholesterolu i innych substancji tłuszczowych, które przyczepiają się do ściany tętnicy.

Gdy poziom witaminy C jest niski, organizm produkuje więcej cholesterolu i odwrotnie – gdy poziom witaminy C jest wysoki, organizm wytwarza mniej cholesterolu.

Jednak warto zaznaczyć, że nie o sam wysoki poziom cholesterolu we krwi tutaj chodzi!

Jeśli to on byłby główną przyczyną chorób serca to wszystkie niedźwiedzie i inne hibernujące zwierzęta wymarłyby dawno temu.

One naturalnie mają wysoki poziom cholesterolu, ale jednym z powodów, dla których niedźwiedzie nadal żyją i mają się dobrze, jest to, że produkują duże ilości witaminy C w swoich ciałach, która stabilizuje ściany tętnic, a zatem nie ma tendencji do tworzenia złogów cholesterolu.

Obniżyć ryzyko zawału serca

Niskie poziomy witaminy C, które dostarczamy wraz z dietą, są niewystarczające, aby zapobiec chorobom sercowo-naczyniowym.

Badania pośmiertne wykazały, że 77% młodych żołnierzy amerykańskich zabitych podczas wojny w Korei (średnia wieku 22 lat) miało już zaawansowaną miażdżycę i chore serce.

Warto tutaj zauważyć, że choroby serca to nie tylko przypadłość osób starszych.

Niektóre wyniki badań potwierdzają, że gdy zaczniemy przyjmować wysokie dawki witaminy C, zyska na tym nasze serce.

W badaniu opublikowanym w Journal of the American College of Nutrition naukowcy oceniali wpływ dziennej dawki witaminy C na 108 mężczyznach (wielu z nich było palaczami) podzielonych na trzy grupy.

Każda grupa otrzymywała inną dawkę witaminy C.

Zespół odkrył, że u mężczyzn, którzy otrzymywali największe dawki witaminy C, ryzyko wystąpienia choroby wieńcowej było o 66 procent mniejsze niż u pozostałych badanych.

Poza tym w badaniu obserwacyjnym przeprowadzonym przez Harvard Medical School i opublikowanym w Journal of the American College of Cardiology ustalono, że kobiety, które stosowały suplementację witaminą C, zmniejszyły w ciągu kilkunastu lat ryzyko chorób układu krążenia o 28 procent.

Naukowcy badający wpływ witaminy C na organizm człowieka są zgodni co do tego, że osoby z jej niedoborem są 3,5 razy bardziej narażone na zawał serca niż osoby, które tych niedoborów nie mają.

Utrzymać zdrowie

Ile witaminy C powinniśmy przyjmować, żeby utrzymać zdrowie?

Linus Pauling zalecał co najmniej 3000 mg witaminy C dziennie jako dawkę zapobiegawczą i znacznie wyższe jej poziomy (od 6000 mg) w leczeniu istniejącej choroby serca i chorób układu krążenia.

witamina-c-serce.jpg
Witamina C foto.depositphotos.com

Kluczowym aspektem jest tutaj jednak samo dawkowanie.

Pojedyncza dawka witaminy C nie jest zatrzymywana w organizmie przez bardzo długi czas.

Po jednej, dużej dawce witaminy C jej poziom szybko się obniża i utrzymuje w organizmie zaledwie przez kilka godzin.

Spójrzmy na zwierzęta – one wytwarzają witaminę C w swoich organizmach nieprzerwanie przez cały dzień.

Dlatego i my potrzebujemy jej stałego poziomu w naszym ciele.

Zleca się więc przyjmowanie około 3000 mg witaminy C dziennie (najlepiej naturalnej np. z owoców dzikiej róży, aceroli, cytrusów, papryki) w kilku podzielonych dawkach po 500 mg co cztery godziny.

Taka dzienna ilość witaminy C w naszym organizmie skutecznie chroni przed rozwojem chorób serca.

WSPARCIE NIEZALEŻNYCH PORTALI

*Niebieską czcionką oznaczono odnośniki np. do badań, tekstów źródłowych lub artykułów powiązanych tematycznie.

P.S. Informacje przedstawione w artykule nie są pisane przez lekarza. Nie są one fachową opinią, ani poradą medyczną. Nie mogą zastąpić opinii i wiedzy pracownika służby zdrowia, np. lekarza. Wszelkie rady, które są na mojej stronie stosujesz wyłącznie na własną odpowiedzialność.