Bill Gates postanowił kolejny raz „zabawić się” w proroka. Tym razem ostrzega, że ​​świat musi przygotować się na następną pandemię, tak jak na wojnę, ponieważ jest to ciągłe „zagrożenie, które zawsze będzie wisiało nad naszymi głowami”.

Przygotowując się do kolejnej pandemii, którą „należy traktować tak poważnie, jak traktujemy zagrożenie wojną” , miliarder-filantrop wezwał do stworzenia „globalnego systemu alarmowego” i „straży pożarnej pandemicznej”.

Na Twitterze Gates stwierdził:

Jeśli chodzi o zapobieganie pandemiom, same narzędzia naukowe nie wystarczą. Potrzebujemy również nowych możliwości, w tym globalnego systemu ostrzegania i ratowników w zakresie chorób zakaźnych lub czegoś, co lubię nazywać strażą pożarną w przypadku pandemii.

Wygląda na to, że Bill Gates nie może się doczekać kolejnej pandemii.

Wtedy będzie mógł uruchomić swoje „mega-testowe platformy diagnostyczne”, które mogą testować 20% całej populacji każdego tygodnia.

Zasadniczo nikt nie będzie miał wówczas prywatności.

Testowanie i śledzenie kontaktów będą „nową normą” umożliwiającą śledzenie wszystkich osób na planecie Ziemia w czasie rzeczywistym.

A tymczasem Bill Gates zastanawia się, dlaczego miliony ludzi mu nie ufają i wręcz pałają do niego nienawiścią…

⇒ Czytaj także: DLACZEGO BILL GATES JEST PROMOWANY JAKO EKSPERT W DZIEDZINIE „PANDEMII” I SZCZEPIONEK?

Wesprzyj niezależne media, pomóż nam przedzierać się z prawdą w gąszczu kłamstw i wszechobecnej propagandy ⇒ kliknij w link: https://www.odkrywamyzakryte.com/wiecej/

*Niebieską czcionką zaznaczono odnośniki np. do badań, tekstów źródłowych lub artykułów powiązanych tematycznie.