Ciech to jeden z największych koncernów chemicznych w Europie Środkowo-Wschodniej. Grupa znana przede wszystkim z produkcji fungicydów, herbicydów, regulatorów wzrostu i nawozów, ostatnio postanowiła wzbogacić swoją ofertę o maseczki FFP2. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że moce przerobowe linii produkcyjne są ogromne, a maseczki trzeba gdzieś sprzedać. Czyżby rządowe zmiany w sposobie zakrywania twarzy miały z tym coś wspólnego?

Ciech to międzynarodowa grupa chemiczna z silną pozycją na rynkach europejskich i globalnych, dysponująca wsparciem stabilnego inwestora strategicznego.

Inwestorem tym jest Kulczyk Investments, którego przedstawicielem w Ciechu jest Sebastian Kulczyk (syn Jana Kulczyka uznawanego przez lata za najbogatszego Polaka).

Najbardziej znaną częścią grupy Ciech jest Ciech Sarzyna, największy polski producent środków ochrony roślin, który w czasie „pandemii” wyprodukował dla swoich pracowników i ich rodzin płyn dezynfekujący KETUSAR.

To nie jedyny udział Ciechu w „pandemii”.

Ciech Vitrosilicon, który jest największym dostawcą krzemianów sodu w Europie, wydrukował na swoich drukarkach 3D przyłbice ochronne dla pracowników służby zdrowia z powiatu żagańskiego.

Natomiast w grudniu 2020 r. grupa uruchomiła nową instalację w zakładzie produkcyjnym w Bydgoszczy Ciech Pianki, mianowicie rozpoczęto produkcję maseczek ochronnych z certyfikatem EN 149:2001 w klasie ochronnej FFP2.

Ciech chwalił się, ze maseczki są wykonywane w 100 proc. w Polsce, do ich produkcji wykorzystuje się surowce od polskich producentów, posiadają też atest Polskiego Zakładu Higieny o przeszły cały skomplikowany proces certyfikacji przez Centralny Instytut Ochrony Pracy.

maseczki-ffp2-ciech.jpg
Źródło: Ciech

Maseczki FFP2 reklamowane są jako skuteczna ochrona układu oddechowego przed stałymi i ciekłymi cząstkami tworzącymi aerozole (pyły, dymy, mgły), ochrona przed zanieczyszczeniami powietrza oraz jako środki ochrony indywidualnej w zakładach produkcyjnych, fabrykach, górnictwie, laboratoriach, farmaceutyce, rolnictwie czy na budowach.

Prezes Zarządu Ciech S.A. podkreślił jednak, że maseczki FFP2 pozostaną z nami jeszcze długo, nie tylko ze względu na pandemię, ale i jakość powietrza, którym oddychamy.

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) uznała ten rodzaj maseczek za jeden z kluczowych środków ochrony ograniczający potencjalną ekspozycję na koronawirusa i wpływający na zmniejszenie jego transmisji.

W „dziwnym zbiegu okoliczności” – kiedy grupa Ciech rozpoczyna produkcję maseczek – polski minister zdrowia nagle postanawia zakazać zakrywania ust i nosa częściami odzieży lub przyłbicami, a komunikaty puszczane w mediach znajdujących się pod nadzorem rządu, jasno zalecają korzystanie z maseczek typu FFP2.

Cóż… moce przerobowe nowej linii produkcyjnej są ogromne, ponieważ sięgają ponad 10 mln sztuk maseczek rocznie, a przecież gdzieś to trzeba upłynnić.

Dlatego też produkt trafił do regularnej sprzedaży, ministerstwo ogłasza zmiany, a covidianie wierzą w „Nowy Polski Ład” (czyt. spolszczona wersja NWO).

⇒ Czytaj także: KARY ZA BRAK MASECZEK – POLICJA PRZEGRYWA SPRAWY W SĄDACH

Wesprzyj niezależne media, pomóż nam przedzierać się z prawdą w gąszczu kłamstw i wszechobecnej propagandy ⇒ kliknij w link: https://www.odkrywamyzakryte.com/wiecej/

*Niebieską czcionką zaznaczono odnośniki np. do badań, tekstów źródłowych lub artykułów powiązanych tematycznie.