Historie o czarnookich dzieciach znane są od bardzo dawna. Wyglądały praktycznie jak zwykłe dzieci, ale z jedną różnicą. Zamiast niebieskich, zielonych czy brązowych oczu miały przerażające, czarne oczy bez tęczówek i źrenic, w których można było dojrzeć pustkę. Dzieci te przeważnie były widziane w sytuacji, gdy prosiły o pomoc, np. w dotarciu do swojego domu. Niektórzy też spotykali je na progach swoich mieszkań.

Od czego się to wszystko zaczęło?

Cała historia zaczęła się w 1964 roku w Bloxwich.

Wtedy to została porwana dziewięcioletnia Julia Taylor, którą uprowadził mężczyzna, podający się za przyjaciela jej matki.

Dziewczynka została zgwałcona, a następnie porzucona, ale na szczęście udało się jej przeżyć i stała się najważniejszym świadkiem w tej sprawie.

Następnymi ofiarami były: sześcioletnia Margaret Reynolds oraz pięcioletnia Diane Tift, ale one już nie przeżyły.

Zaginęły w Aston w 1965 roku, a ich ciała zostały odnalezione później.

Tak rozpoczęła się seria morderstw, a ich sprawcę określano, jako Potwora z Cannock Chase albo jako Mordercę A34, nazwa A34 wzięła się od numeru drogi, przy której porzucał ciała dzieci.

Była to bardzo głośna sprawa, zakończyła się dopiero w 1968 roku.

Wtedy został aresztowany Raymond Morris, który mieszkał w Walsall i został skazany na dożywocie.

Był mężem i ojcem, który pracował, jako inżynier w jednej z fabryk w Oldbury.

Miał dwóch synów.

Jego była żona powiedziała potem, że miał on potrzebę dominacji seksualnej, a nowa żona była od niego młodsza o 14 lat.

Poza tym oskarżono go również o posiadanie nieprzyzwoitych zdjęć małych dziewczynek, ale niestety policja nie znalazła na to żadnego dowodu, a miał on sam fotografować te dzieci.

Po 12 latach, czyli w 1980 roku, po okolicy rozeszła się plotka o dziwnej dziewczynce, która pojawiała się blisko lasów, w których morderca ukrywał ciała swoich ofiar, czyli lasy Cannock Chase.

Dziewczynka miała czarne oczy, które były pozbawione białek, miała również białą skórę.

Do tego wykonywała powolne ruchy.

Niektóre osoby, które ją widziały, twierdziły, że usta dziewczynki otwierały się w taki sposób, jakby bezgłośnie krzyczała.

Czasami również zasłaniała się rękoma, jakby widziała coś bardzo strasznego.

W związku z tym rozpoczęto przeszukiwania lasu, ponieważ uważano, że jest tam może zagubione dziecko, które jest ranne, któremu trzeba pomóc.

Ponadto niedługo później zaobserwowano inne dziewczynki.

Osoby, które je widziały, słyszały czasami ich krzyki, a niektóre z tych dzieci podchodziły do ludzi i błagały ich o pomoc.

Jednak niewielu osobom udało się nawiązać z nimi jakikolwiek kontakt, ponieważ gdy się do nich zbliżali ludzie, to dzieci – zjawy uciekały.

Jeśli chodzi o pochodzenie tych dzieci, różne są opinie na ten temat.

Wiele osób twierdziło, że dzieci pojawiały się w wyniku tragicznej śmierci ofiar Morrisa.

Osoby badające sprawę uważały, że zarówno gwałty, jak i morderstwa miały miejsce gdzieś w okolicy występowania tych dzieci, ale też w okolicy miejsca, gdzie morderca porzucał ciała swoich ofiar.

To może oznaczać, że dzieci te zarówno były katowane, jak i również widziały ciała swoich poprzedniczek.

czarnookie-dzieci.jpg
foto.123rf.com

Dzieci – zjawy pojawiały się zawsze w dzień.

Może dlatego, że bały się ciemności i nocy, ale też prosiły o pomoc.

Tajemnicze dzieci widywano przez kilka lat, a potem nagle zniknęły.

Nie widziano ich przez następne 30 lat i tak właśnie było do 11 marca 2014 roku, kiedy w więzieniu zmarł Raymond Morris w wieku 84 lat.

Zaraz po jego śmierci pojawiły się doniesienia, że w okolicach lasów w Cannock Chase znowu można spotkać czarnookie dzieci.

Wtedy sprawą zajął się badacz zjawisk paranormalnych i dziennikarz Lee Birckley.

Historie czarnookich dzieci po zmroku

Czarnookie dzieci bardzo często utożsamiane są z wampirami, ponieważ tak jak one, proszą o zaproszenie/pozwolenie wejścia do domu.

Czasami bardzo się tego domagają, ale gdy nie zostaną zaproszone, to nie przestępują progu domu.

Odchodzą, gdy taki przestraszony domownik zamknie drzwi albo stanowczo odmówi.

Poza tym niektórzy kojarzą je z kosmitami, a to wszystko poprzez strach, który budzą wśród ludzi.

Niektórzy twierdzą, że może tu chodzić o kontrolowanie umysłu.

W Internecie można znaleźć wiele opowieści/legend, które mówią o spotkaniu z czarnookimi dziećmi.

Jedną z nich jest historia Davida, która miała miejsce podczas kempingu w Sleeping Bear w 2010 roku.

Pierwsze spotkanie z tymi dziećmi miało miejsce, gdy David poszedł do strażnika leśnego, gdyż w tamtych parkach narodowych obowiązywała taka zasada, że trzeba było się zarejestrować, gdy chciało się spędzić noc na terenie parku.

David na miejscu wypełnił wszystkie formalności i poszedł do toalety, a kiedy wychodził z kabiny, zobaczy dwoje dzieci, które nie weszły do środka, tylko czekały na korytarzu.

Dla mężczyzny nie było w tym nic dziwnego, bo przecież był obcą osobą i dzieci mogły się go wystraszyć, więc zaczął myć ręce.

Jednak spojrzał w ich stronę i zobaczył, że się na niego patrzą, a wtedy zobaczył ich czarne, ale też przerażające oczy.

Nie mógł się poruszyć i wtedy usłyszał słowa: „Pomoże nam pan?”.

To pytanie wyrwało go z takiego transu i pomyślał o ucieczce.

Przesuwał się w kierunku drzwi i mówił, że jest zajęty i musi jechać, więc uciekł do samochodu.

Udał się na miejsce kempingu, które znajdowało się w pewnej odległości od punktu rejestracji.

Próbował się uspokoić i jednocześnie wsłuchiwał się w odgłosy lasu.

O tej porze niewiele osób spędzało czas na kempingu, ponieważ było chłodno.

Po pewnym czasie znowu usłyszał cichy głos: „Proszę nam pomóc. Zginiemy tu, jeżeli zostaniemy sami”.

Stały w wejściu do namiotu, a ich oczy patrzyły na niego błagalnie.

David nie wpuścił dzieci do namiotu, wtulił się w śpiwór i krzyczał: „Nie, nie, nie!”

Kiedy rano się obudził, nie pamiętał, kiedy zasnął, a po dzieciach – zjawach nie było żadnego śladu.

Kolejne spotkanie, ale dobrze udokumentowane

Jest to jedno z pierwszych dobrze udokumentowanych i przedyskutowanych spotkań, które pochodzi od reportera Briana Bethela z 1998 roku.

Zgodnie z jego opowieścią, podeszło do niego dwoje dzieci, gdy siedział w swoim samochodzie, który był zaparkowany na parkingu.

Według niego dzieci te wyglądały normalnie, miały modne ubrania i blado oliwkową skórę.

Byli to dwaj chłopcy, a Bethel poczuł obezwładniający strach, który mówił mu, że ma walczyć albo uciekać.

Dzieci powiedziały mu, że są w drodze do kina, ale zapomniały wziąć pieniędzy z domu i poprosili Briana o podwiezienie do domu.

Kiedy odmówił, dzieci wydawały się być złe i nadal prosiły o podwiezienie.

Bethel czuł coraz większy strach i poczuł, że chce otworzyć drzwi od samochodu.

Kiedy jednak zobaczył ich oczy, strach wziął górę i go sparaliżował, ponieważ dzieci te miały czarne oczy, które były pozbawione tęczówek i źrenic.

Dzieci stały się coraz bardziej natarczywe.

Jednak Brian wreszcie przemógł strach i odjechał.

Dwa rodzaje czarnookich dzieci

Jedne dzieci pojawiały się w ciągu dnia i raczej wzbudzały litość.

Ludzie bali się ich, ale chcieli również pomóc.

To było takie samo zachowanie, jak wobec innych osób, które prosiły kiedyś kogoś o pomoc.

Przeważnie miały od 6 do 12 lat, a do tego sprawiały wrażenie przestraszonych oraz zagubionych.

czarnookie-dzieci.jpg
foto.123rf.com

Natomiast drugie dzieci były starsze i miały około 17 lat.

Miały czarne oczy i wyglądały raczej normalnie, ale budziły strach, a ich spojrzenie miało wielką siłę.

Wiele osób ostrzega, że jeżeli spotka się tego typu dzieci, to należy szybko odjeść i nie nawiązywać kontaktu, ale też nie wpuszczać do domu.

Jak to wszystko wytłumaczyć?

Czarnookie dzieci zawsze proszą o wpuszczenie do domu i mogą twierdzić, że chcą skorzystać z telefonu, ponieważ się zgubiły.

Nie wiadomo, czy ktoś kiedyś wpuścił te dzieci do środka.

Prawie wszystkie osoby, które miały kontakt z tymi dziećmi, czuły obezwładniający strach, ale też odmawiały pomocy oraz wpuszczenia ich do środka.

To jeszcze bardziej denerwuje dzieci, które wydają się tracić cierpliwość i dalej nalegają na wpuszczenie ich do środka.

Poza tym nie opuszczają miejsca spotkania, dopóki taka osoba, z którą mają kontakt, nie zamknie im drzwi albo sama nie odejdzie z tego miejsca.

Jest kilka bardzo oczywistych faktów, które mogą wyjaśnić te historie, np. czarne oczy mogą być wynikiem założenia soczewek kontaktowych, ale nie ma jak wyjaśnić strachu oraz przerażenia odczuwanego przez ludzi w czasie spotkania.

Poza tym w tej historii dziwny jest fakt, że czarnookie dzieci wydzielają przerażające wibracje.

Osoby, które je spotkały, twierdzą, że były wystraszone i spanikowane.

Niektórzy zastanawiają się nad tym, że może dzieci używały jakiegoś rodzaju hipnotycznej sugestii.

Wtedy trzeba się zastanowić, dlaczego te dzieci same nie weszły do środka bez zaproszenia, bo na pewno zła osoba byłaby do tego zdolna.

Wiele osób uważa, że czarnookie dzieci są złymi duchami, a nawet demonami.

Jednak taką najbardziej rozpoznawalną istotą, która potrzebuje zaproszenia do środka, jest wampir.

Powstaje też kolejne pytanie, dlaczego te istoty przybierają formę dziecka?

Może dlatego, że ludzie są bardziej skłonni pomóc dzieciom, które są zagubione.

Do tej pory nie odnotowano przypadków pojawienia się czarnych dzieci w Polsce.

WSPARCIE NIEZALEŻNYCH PORTALI

*Niebieską czcionką zaznaczono odnośniki np. do badań, tekstów źródłowych lub artykułów powiązanych tematycznie.