Coca-Cola desperacko pragnie, aby ludzie uwierzyli, że w walce z epidemią otyłości i nadmiernymi kilogramami nie jest ważna dieta, lecz ćwiczenia. Robi wszystko, by oszukać opinię publiczną i promować swoje produkty, mimo że od dawna wiadomo, że te dwa aspekty działają synergicznie. Przedstawiciele koncernu byli nawet skłonni wpływać na Światową Organizację Zdrowia, by ta przychyliła się do ich stanowiska… Co osiągnęli swoimi działaniami?

Wywrzeć presję…

29 stycznia 2019 r. w czasopiśmie  The Milbank Quarterly opublikowano raport, w którym ujawniono wiadomości e-mail wymieniane między pracownikami Coca-Coli i urzędnikami w Amerykańskim Centrum Kontroli i Zapobiegania Chorobom (CDC) w latach 2011–2015.

Koncern próbował wykorzystać swój wpływ w CDC, aby skłonić Światową Organizację Zdrowia (WHO) do kładzenia nacisku na ćwiczenia, a nie na dietę jako metodę na rozwiązanie epidemii otyłości.

Nie jest to pierwszy przypadek podważenia relacji producentów napojów gazowanych z agencjami zdrowia publicznego.

Przez lata znaleziono wiele dowodów na to, że przemysł spożywczy naciskał na urzędników, aby zmienili swe regulacje.

zła-dieta-otyłość.jpg
foto.123rf.com

Najnowszy raport przedstawia crozmowę Barbary Bowman, ówczesnej dyrektorki CDC Division for Heart Disease and Stroke Prevention i Alexa Malaspiny, byłego wiceprezesa ds. relacji zewnętrznych Coca-Coli.

W czasie, gdy wymieniano te wiadomości e-mail, dyrektor generalny Światowej Organizacji Zdrowia powiedział, że szeroko zakrojony marketing słodkich napojów bezalkoholowych był głównym czynnikiem przyczyniającym się do wzrostu otyłości na całym świecie.

W korespondencji odwołującej się do wezwania WHO, ab zwiększyć liczbę regulacji dotyczących słodkich napojów, Malaspina zapytał, czy firma może osobiście porozmawiać z przedstawicielami WHO, a później stwierdził, że takie działania organizacji stanowią poważne zagrożenie dla działalności Coca-Coli i coś trzeba z tym zrobić.

Raport informuje, że Coca-Cola przekazała później ponad 1 milion dolarów Fundacji CDC oraz liczne prezenty w latach 2016-2017.

Dietetyczne oszustwo Coca-Coli

To nie pierwsze tego rodzaju działania Coca-Coli.

W 2013 roku korporacja wyszła z kampanią reklamową skoncentrowaną na kwestii zdrowia i otyłości.

W reklamach Coca-Cola twierdziła, że stara się walczyć z otyłością, tworząc produkty, które pomagają ludziom schudnąć – innymi słowy – napoje dietetyczne.

W swojej kampanii wyjaśniała, jak ważną rolę w walce z otyłością może odgrywać picie napojów niskokalorycznych i podkreślała, że ​​epidemia otyłości nie jest spowodowana spożywaniem kalorii w jej produktach.

coca-cola-oszustwo.jpg
foto.123rf.com

W przeszłości Coca-Cola była oskarżana o płacenie naukowcom, aby odstąpili od podejścia, że to niezdrowe jedzenie i słodkie napoje są odpowiedzialne za wywołanie epidemii otyłości.

Firma została nawet złapana na gorącym uczynku, przekazując duże sumy pieniędzy „organizacjom charytatywnym”, które publikowały propagandę informującą ludzi, że słodkie napoje gazowane nie mają nic wspólnego z otyłością, cukrzycą i wieloma innymi problemami zdrowotnymi związanymi z otyłością.

Coca-Cola zapłaciła blogerom i dziennikarzom prasowym, aby promowali colę publicznie jako zdrowy napój.

Ludzka naiwność i ufność

Nie ma wątpliwości, że zachodnia dieta w całości przyczynia się do epidemii otyłości na całym świecie.

Nadmierne spożywanie fast-foodów i przetworzonej żywności nie sprzyja utrzymaniu właściwej wagi ciała.

Ale zachodnia dieta jest również obciążona cukrem i to jest informacja, którą Coca-Cola chce trzymać z dala od opinii publicznej.

I to nie tylko Coca-Cola, ale także PepsiCo i inni producenci takich napojów od lat starają się zrzucić winę za otyłość tylko i wyłącznie na brak aktywności fizycznej, wywierając wpływ na decydentów i prawodawców, a także tworząc wprowadzające w błąd kampanie marketingowe.

coca-cola-oszustwo.jpg
foto.123rf.com

W latach 60. przemysł cukrowniczy zapłacił naukowcom z Harvardu za opracowanie badań wskazujących, że to nie cukier jest odpowiedzialny za otyłość i choroby serca, zrzucając winę za te schorzenia na tłuszcze nasycone.

Społeczeństwo na całym świecie szybko kupiło tę propagandę i nie trzeba było długo czekać na to, aby produkty beztłuszczowe i niskotłuszczowe stały się powszechne.

W rzeczywistości pokarmy o niskiej zawartości tłuszczu zawierają około 20% więcej cukru niż produkty pełnotłuste.

Tak więc, podczas gdy konsumenci zjadali więcej cukru i mniej tłuszczu, myśląc, że są zdrowi, przemysł cukrowniczy „chował do kieszeni” pieniądze, które zarobił na ludzkiej naiwności i ufności.

W końcu, jeśli naukowcy z Harvardu powiedzą, że coś jest dla nas dobre, z pewnością tak jest. Prawda?

Niestety wiele osób w to wierzy, chociaż tak nie jest…

Tymczasem Coca-Cola w oświadczeniu wysłanym do portalu FoodDive zapewnia, że obecnie pracuje nad redukcją ilości cukru w swoich napojach, aby wspierać zalecenia Światowej Organizacji Zdrowia, by ludzie ograniczali spożywanie cukrów do 10% dziennego spożycia kalorii.

WSPARCIE NIEZALEŻNYCH PORTALI

*Niebieską czcionką zaznaczono odnośniki np. do badań, tekstów źródłowych lub artykułów powiązanych tematycznie.