Epidemia” – wszyscy w tym jesteśmy, czy chcemy, czy nie. Ta sytuacja przyszła do nas nagle, bez zgody i chęci… Jeśli jesteś zainteresowany alternatywnym spojrzeniem na rzeczywistość, to znaczy – nie łykasz medialnej papki, serwowanej przez media głównego nurtu, prawdopodobnie sceptycznie podchodzisz do globalnej korona-paniki.

Ten tekst nie ma na celu przedstawić ci szeregu pomysłów, idei, czy teorii na temat, dlaczego i po co „wybuchła epidemia”.

Na ten temat znajduje się już teraz całe morze informacji, w których, jeśli tylko masz ochotę, możesz pływać do woli.

Teraz prosiłbym cię, byś skupił się na sobie i swojej własnej odpowiedzialności w tym nadzwyczajnym czasie.

Strach przed utratą

Sytuacja, której jesteśmy świadkami, czarno na białym pokazuje nam prawdę o nas samych, wyrzucając na powierzchnię nasze najgłębiej ukryte lęki.

Jak grzyby po deszczu wyrastają kolejne relacje ludzi, którzy stracili pracę, dorobek całego życia, boją się o przyszłość swoich rodzin, firm, swoją własną, albo w skrajnych przypadkach przyszłość całego świata.

Ci ludzie często ogarnięci są paniką całkowicie.

Zdecydowana większość z nich nie zdaje sobie nawet sprawy, że ich umysły poddawane są zakrojonej na niesamowitą skalę manipulacji.

Manipulacji medialnej, którą szerzą rządowe media, którą nagłaśniają ci pozostający w rękach systemu.

Media głównego nurtu są dziś narzędziem do budzenia trwogi, do szerzenia strachu i siania paniki.

Dziennikarze są pionkami, a upubliczniany przekaz jest narzędziem w rękach tych, którzy naprawdę rządzą światem.

Dlatego też dziś ludzie są tak głęboko zakorzenieni w lękach o każdy możliwy aspekt egzystencji, że pochłania ich to w pełni, odcinając od zdrowego rozsądku.

Zresztą – takie osoby często nawet w czasie pozornego spokoju nie są skłonne do głębszych refleksji i nie ma nic w tym złego.

Są częścią naszego świata i są potrzebne tak samo mocno, jak ci, którzy już teraz otwierają swoje serca i umysły.

Jeśli czytasz te słowa, zakładać można, że znajdujesz się w gronie osób mogących chociaż chwilowo zdystansować się do swoich emocji i spojrzeć na siebie oczami bezstronnego obserwatora.

W tych szczególnych okolicznościach umiejętność ta może okazać się niezwykle ważna.

Panika czy zdrowy rozsądek?

Są więc osoby, które poddane panice, zatracą się w niej na dobre, generując ogromne pokłady lęku i strachu.

To ostatecznie ich wybór.

Nie ma na świecie człowieka, który nie odczuwa lęku.

Twoim jednak wyborem jest, jak mocno ten lęk ogarnie twoją codzienność.

Jakie motywy przyświecać będą decyzjom, które podejmujesz w tych spektakularnych (z puktu widzenia zagęszczenia procesu zmiany) czasach.

Czy z lęku o swoją płynność finansową postanowisz zaciągnąć kredyt?

Czy z lęku przed zakażeniem zabronisz swoim dzieciom kontaktu z naturą?

W którym miejscu kończy się zdrowy rozsądek, a zaczyna panika?

To pytania, które już teraz możesz zadać sobie.

Nie proś nikogo, by dał ci odpowiedź, niech twoja wizja i twoje poczucie prawdy ma teraz pole do popisu.

Zatrzymaj się na chwilę i zastanów skąd w ludziach powstały nagle tak ogromne pokłady lęku?

Skąd biorą się one w tobie?

Jeśli jesteś poszukiwaczem, być może wiesz już, że cały nasz lęk jest projekcją sytuacji i przekonań zapisanych w szufladzie o nazwie „przeszłość” na wyimaginowany i równie nierzeczywisty ekran o nazwie „przyszłość”.

Innymi słowy, boisz się o to, że powtórzy się coś nieprzyjemnego z przeszłości, bądź że zostanie zrealizowane negatywne przekonanie, które „wgrano” ci w procesie życia.

Ma to swoje inne, szeroko zakrojone konsekwencje, mianowicie odcina nas od jedynego możliwego stanu istnienia – superpozycji TERAZ, ale to już zupełnie inny temat.

Zmień życie na lepsze!

Uświadom sobie, że w istocie – „epidemia” koronawirusa może stać się dla ciebie szansą na dostrzeżenie aspektów siebie, które wybijają teraz jak przepełnione szambo.

W każdej sytuacji, w której targany jesteś skrajnymi emocjami, możesz zrobić klatkę stop i przyjrzeć się im, a jeśli posiadasz już w sobie przekonanie o tym, że możliwym jest również nabranie do nich realnego dystansu, możesz dostrzec nawet, z których rejonów ciebie pochodzą owe emocje.

Często bywa, że w obliczu utraty pracy wpadamy na przykład w obsesyjną spiralę myśli i działań w celu ograniczenia skutków utracenia płynności finansowej.

Gdy jednak zdystansujemy się do owych działań i uczuć, mamy szansę ujrzeć, że w istocie realizujemy pewien program naszych rodziców, wtłoczony nam we wczesnym dzieciństwie, realizowany przez całą naszą młodość.

Program odczuwania permanentnego braku, życia w długu, braku poczucia wartości, czy zasługiwania na to, by godnie żyć.

Ten schemat można przenosić na mnóstwo aspektów, które ukazywać się będą, jeśli tylko zechcemy je dostrzec.

Dlaczego tak wkurza nas, gdy zabierają nam swobodę podróżowania do parku, czy lasu?

Dlaczego irytują nas łańcuszki na temat „epidemii” koronawirusa, przesyłane przez znajomych?

Po co gramy „niewzruszonych” bądź jaki autentyczny cel mają nasze działania dążące do zmarginalizowana roli, czy wręcz wyśmiania osób, cierpiących przez permamentne przerażenie związane z „epidemią”?

Masz odwagę stanąć z sobą twarzą w twarz i szczerze sobie odpowiedzieć?

Dziś jak nigdy wcześniej mamy możliwość zadania sobie pytań o naszą własną rolę i odpowiedzialność.

Możemy zmienić to, na co mamy wpływ.

A zawsze, stuprocentowy wpływ masz jedynie na siebie.

Na to, jak reagujesz, co myślisz, mówisz, jeszcze, robisz, jakie podejmujesz decyzje.

Próba skupiania się na zmianie czegoś na zewnątrz, dodatkowo, jeśli dzieje się to na tak szeroko zakrojoną skalę, zawsze kończy się cierpieniem.

W prostej linii drenażem energetycznym.

Pamiętaj, masz wybór!

Spokój to nie obojętność.

Zachęcam Cię do obserwacji, urealniania siebie, uważności  i zdrowego rozsądku.

⇒ Czytaj także: MEDIALNA PROPAGANDA – LUDZIE UMIERAJĄ Z KORONAWIRUSEM, ALE NIE NA KORONAWIRUSA!

Zareklamuj światu swoją działalność, produkty, miejsce, wydarzenie itd. – dodaj ogłoszenie KLIK

Odkrywaj zakryte z nami, wspieraj rozwój portalu KLIK

Współpraca reklamowa na portalu [email protected]

*Niebieską czcionką zaznaczono odnośniki np. do badań, tekstów źródłowych lub artykułów powiązanych tematycznie.