Fluor i jego związki powszechne m.in. w pastach do zębów, wodzie pitnej, niektórych lekach są szkodliwe dla zdrowia i to prawda popierana dowodami. Wciąż jednak niektórzy lekarze, naukowcy i badacze w artykułach medycznych stosują zapobiegawczą terminologię, uznając, że „fluor może być związany z rozwojem choroby XY”, ale nie jest na 100% toksycznych. Tymczasem jedno z najdłużej wydawanych czasopism medycznych na świecie, bez „może” i „prawdopodobnie” uznaje fluor za neurotoksynę, zaliczając go do tej samej kategorii co ołów, arsen i rtęć.

Groźny fluor

Fluor został oficjalnie uznany za neurotoksynę (substancję działającą szkodliwie na układ nerwowy) przez autorów artykułu opublikowanego w recenzowanym czasopiśmie naukowym The Lancet.

W artykule tym stwierdzono, że ​​istnieje wiele neurotoksyn, które negatywnie wpływają na ludzi, a których działanie nie jest od razu wykrywane i wiązane z toksycznością.

Wiele dzieci cierpi na zaburzenia neurorozwojowe spowodowane takimi neurotoksynami, w tym fluorem.

Autorzy badania stwierdzili, że nie tylko w niektórych krajach do wody pitnej dodaje się niebezpieczny dla układu nerwowego fluor, ale jest on również zawarty na niedopuszczalnym poziomie w różnych herbatach bardzo znanych i rozpowszechnionych marek.

fluor-woda.jpg
foto.123rf.com

Najprawdopodobniej wynika to z faktu, że susz herbaciany pochodzi z plantacji na obszarach silnie zanieczyszczonych.

Jednak głównym źródłem fluoru, według autorów publikacji, jest fluoryzacja wody z kranu stosowana w niektórych krajach oraz pasta do zębów.

W jednym i drugim przypadku uważa się, że jest to praktyka dobra dla zdrowia ludzkich zębów, jednak prawdą jest, że fluoryzacja na różne sposoby jest niebezpieczna dla zdrowia.

Zabójcze neurotoksyny

Zaburzenia neurorozwojowe w tym autyzm, zespół nadpobudliwości psychoruchowej, dysleksja i inne upośledzenia poznawcze dotykają miliony dzieci na całym świecie.

Za jedne z głównych przyczyn takiego wzrostu przypadków tych zaburzeń uznaje się wpływ chemikaliów przemysłowych, które uszkadzają rozwijający się mózg.

W artykule o neurotoksyczności fluoru możemy przeczytać, że od 2006 r. oprócz pięciu przemysłowych substancji chemicznych uznanych za neurotoksyny rozwojowe (ołów, metylortęć, polichlorowane bifenyle, arsen i toluen), badaczom udało się zidentyfikować kolejne.

Badania epidemiologiczne udokumentowały sześć dodatkowych środków neurotoksycznych: mangan, fluorek, chloropiryfos, dichlorodifenylotrichloroetan, tetrachloroetylen i polibromowane etery difenylowe.

fluor-pasta.jpg
foto.123rf.com

Ustalono też, że jeszcze więcej neurotoksyn pozostaje niewykrytych.

Jedynym słusznym rozwiązaniem w tej sytuacji jest uświadamianie społeczeństwa i zapobieganie skutkom narażenia na neurotoksyczne substancje.

Każdy z nas musi mieć świadomość, że fluor jest szkodliwy.

Co więcej, badania wykonane przez Amerykański Narodowy Instytut Stomatologiczny udowodniły, że fluoryzacja wody, czy też stosowanie past z fluorem nie ma żadnego znaczenia w kwestii zapobiegania próchnicy zębów.

Ale już (jak zauważył Charles E. Perkins) „każda osoba pijąca sztucznie fluorowaną wodę przez okres ponad roku, nigdy nie będzie tą samą osobą fizycznie i psychicznie”.

⇒ Czytaj także: FLUORYZACJA – KONTROLA UMYSŁU ORAZ NISZCZENIE LUDZKIEGO ZDROWIA

WSPARCIE NIEZALEŻNYCH PORTALI

*Niebieską czcionką zaznaczono odnośniki np. do badań, tekstów źródłowych lub artykułów powiązanych tematycznie.