Głośnik LRAD, czyli Long Range Acoustic Device to urządzenie akustyczne dalekiego zasięgu, które służy m.in. do rozpędzania tłumów podczas protestów. Polska policja zakupiła taki sprzęt w 2010 roku. Urządzenie do ogłuszania przywieziono np. na kontrmanifestację smoleńską w 2017 roku czy też na ostatnie protesty przedsiębiorców w Warszawie. Czy policja ma prawo używania ogłuszających fal dźwiękowych?

Akustyczna broń

LRAD, czyli Long Range Acoustic Device to urządzenie dźwiękowe dalekiego zasięgu, które uznawane jest za broń.

Mobilne urządzenia nagłośnieniowe LRAD, które można zamontować na pojeździe, mogą być wykorzystywane między innymi do rozpraszania manifestacji.

Zasięg głośnika sięga do dwóch kilometrów, a jego zasięg operacyjny wynosi aż 650 metrów.

LRAD emituje sygnał dźwiękowy piskliwe dźwięki, które mogą nas po prostu ogłuszyć.

Wydawany dźwięk o wysokiej częstotliwości może wywoływać u osób znajdujących się w pobliżu ból uszu i głowy, dezorientację i poczucie dyskomfortu psychicznego, a nawet utratę świadomości.

Dlatego jego odgłos zmusza manifestujących do jak najszybszego oddalenia się.

W skrajnych przypadkach dźwięk emitowany przez LRAD może spowodować trwałe uszkodzenie słuchu.

Urządzenie LRAD może być również używane po prostu jako wzmacniacz o dużej mocy.

Polski zakup niezgodny z prawem

W 2010 roku policja w Polsce kupiła 6 takich głośników (za 780 tys. zł).

Zakupu dokonano przed mistrzostwami EURO 2012.

Zamówienie urządzeń LRAD od początku budziło jednak kontrowersje.

Otóż urządzenie służące do ogłuszania i rozpędzania tłumu od dnia zakupu aż do dziś nie zostało w tym celu użyte, gdyż nie pozwala na to polskie prawo.

głośnik-lrad-policja.jpg
Źródło: Internet

Zgodnie z ustawą o środkach przymusu bezpośredniego i broni palnej, policja nie może wykorzystywać sygnałów akustycznych (choć są tam np. środki pirotechniczne o właściwościach ogłuszających).

Dlatego też w 2012 roku całej sprawie przyjrzała się Najwyższa Izba Kontroli, która przeprowadziła kontrolę zakupu LRAD przez Komendę Główną Policji.

Okazało się, że wyrzucono w błoto kilkaset tysięcy złotych na sprzęt, którego możliwości, zgodnie z polskim prawem, nie można w pełni wykorzystać.

Tymczasem zdaniem KGP zakup był jak najbardziej potrzebny…

Potężny głośnik

Z racji tego, że policja w Polsce nie może wykorzystywać urządzeń LRAD do rozpędzania tłumów, dezaktywowano w nich moduł odpowiedzialny za wydawanie dźwięku o wysokiej częstotliwości.

Tym samym LRAD-500X służy policji jako wielki i drogi głośnik, za pomocą którego m.in. można nadawać komunikaty głosowe, na przykład wzywające do odpowiedniego zachowania się podczas protestów (słynne „policja informuje…”).

Tymczasem NIK słusznie zauważyła, że przecież do nadawania komunikatów podczas manifestacji można było kupić znacznie tańsze głośniki!

Policja tłumaczyła odwrotnie: że był to najtańszy na rynku sprzęt nagłaśniający, a opcję wykorzystania jako broń akustyczna „dołożono w gratisie”.

Co więcej, zdaniem policji urządzenia większość czasu w ciągu ostatnich lat spędziły w garażu, są używane bardzo rzadko i nie wykorzystuje się ich jako akustyczny środek przymusu bezpośredniego (bo takie działanie stoi w oczywistej opozycji do obowiązujących przepisów prawa).

Warszawski zestaw LRAD był przywieziony m.in. na kontrmanifestację smoleńską, która odbywała się 10 czerwca 2017 na Krakowskim Przedmieściu oraz na ostatnie majowe strajki przedsiębiorców.

⇒ Czytaj także: POLICJA W POLSCE KUPUJE NOWY SPRZĘT DO ROZPĘDZANIA TŁUMU

Wesprzyj niezależne media, pomóż nam przedzierać się z prawdą w gąszczu kłamstw i wszechobecnej propagandy.

1) Przelew na konto bankowe Dla: Odkrywamy Zakryte. Numer konta: 70 1050 1807 1000 0091 4563 2593

2) Pay Pal  Kliknij w link: https://www.odkrywamyzakryte.com/wiecej/

Realizujemy również współpracę reklamową [email protected] i ogłoszenia KLIK

*Niebieską czcionką zaznaczono odnośniki np. do badań, tekstów źródłowych lub artykułów powiązanych tematycznie.