Hitler i jego połączenia z nazistowską fascynacją okultyzmem często są lekceważone. Jednak stosunek Trzeciej Rzeszy do nadprzyrodzonych zjawisk i kultu satanistycznego był daleki od prostoty. Historycy przez lata lekceważyli okultystyczne podstawy nazizmu z obawy przed trywializacją jego okrutnych zbrodni wojennych. Zobaczymy więc, jak wyglądały okultystyczne początki Hitlera oraz jak przeniknęły one do propagandy i polityki partii nazistowskiej.

Ezoteryczne początki

Adolf Hitler dorastał w pierwszych dziesięcioleciach XX wieku wśród milionów Niemców i Austriaków, których podzieliły nadprzyrodzone wyobrażenia pełne okultystycznych i pogranicznych doktryn naukowych, mitologii nordyckiej i folkloru germańskiego oraz religii pogańskiej, New Age i völkisch.

Powstał oszałamiający wachlarz okultystycznych skojarzeń, ezoterycznych instytutów i nowych sekt religijnych, aby zaspokoić zapotrzebowanie Niemców na „naukę duszy”.

Ci, którzy nie mogli sobie pozwolić na lekcje lub zakup ezoterycznych czasopism, przybywali do tysięcy jasnowidzów, magików i astrologów stojących wzdłuż ulic Berlina, Monachium i Wiednia.

Wierzono w przepowiednie, tarota, wróżby i magię.

Tendencje te nasiliły się po niszczycielskiej porażce Niemiec w pierwszej wojnie światowej.

Wielu było głęboko przekonanych, że bieg takiej, a nie innej historii był złowrogim rezultatem działalności starożytnych tajnych stowarzyszeń, takich jak  np. masoni, Żydzi i jezuici.

Towarzystwo Thule

Wśród milionów Niemców i Austriaków, którzy mieli takie poglądy, byli Rudolf von Sebottendorff i Walter Nauhaus, który był współzałożycielem inspirowanego okultyzmem Towarzystwa Thule w ostatnich miesiącach pierwszej wojny światowej.

Thule przyjęło bogatą gamę ezoterycznych tradycji, w tym rasizm i ezoteryczne symbole, takie jak „indo-aryjska” swastyka.

Jednak głównym celem towarzystwa było zjednoczenie wszystkich elementów „społeczno-narodowych” w tworzeniu Wielkich Niemiec pozbawionych Żydów, masonów i komunistów.

W ciągu kilku tygodni po klęsce Niemiec w listopadzie 1918 r. członkowie Towarzystwa Thule, Anton Drexler i Karl Harrer, utworzyli Niemiecką Partię Robotniczą (DAP), do której dziewięć miesięcy później dołączył młody mężczyzna o podłym wyglądzie – Adolf Hitler, zmieniając nazwę na Narodową Socjalistyczną Partię Robotniczą Niemiec (NSDAP).

Towarzystwo Thule szybko dostrzegło potencjał Hitlera i wykorzystało jego zadziwiający osobisty magnetyzm.

Mógł przekształcić tłum w histerycznych czcicieli danego nurtu i zahipnotyzować nawet najsilniejszych ludzi.

Wydawało się, że przepływa przez niego niezwykła moc, a fale emocji wzniecają wśród zebranych wokół niego istny szał.

On sam czasami wydawał się opętany.

Satanistyczno-okultystyczne obsesje

Hitler był zafascynowany okultyzmem.

Był wielbicielem astrologii, numerologii, działalności medium, hipnozy i wróżenia z wody.

Krótko mówiąc, młody Adolf spróbowałby wszystkiego, co mogłoby przepowiedzieć przyszłość lub dać mu kontrolę nad innymi.

To w Towarzystwie Thule Hitler spotkał tych, którzy pomogliby mu przejąć Niemcy i rozpocząć II wojnę światową – Rudolf Hess, Heinrich Himmler, Martin Bormann, Dietrich Eckart, Alfred Rosenberg i Hermann Goering.

To oni wraz z Hitlerem użyli Towarzystwa Thule – i jego wewnętrznej sekty Towarzystwa Vril – do promowania swojej działalności.

Społeczeństwo Vril było oddane złu, działali w całkowitej tajemnicy, robiąc wszystko, co promowałoby aryjską potęgę.

Od prostych zabójstw politycznych, poprzez wywoływanie duchów zmarłych, składanie ofiar z ludzi, poprzez orgie seksualne i wzywanie tajemniczych energii.

Towarzystwo Vril było znane z tego, że podczas orgii przywołuje energie okultystyczne.

Kobiety w takich orgiach były opętywane przez duchy i zaczynały mówić ich językami, a ich proroctwa traktowano śmiertelnie poważnie.

Jednak najciemniejszą stroną działalności członków Vril było składanie ofiar z dzieci, którym podrzynano gardła i zadawano ciosy nożem w klatkę piersiową.

W szczytowym momencie potęgi towarzystwa w 1920 roku w Monachium zniknęły setki dzieci, co wiązane jest bezpośrednio z mroczną, okultystyczną działalnością samego Hitlera.

Niemiecki Mesjasz

Najważniejsze dla Towarzystwa Vril było poszukiwanie niemieckiego Mesjasza, który poprowadziłby Aryjczyków do dominacji nad światem i eksterminacji wszystkich innych ras – zwłaszcza Żydów.

A jego przybycie miał ogłosić duch nazywany „Bestią z Księgi Objawienia”.

W seansie z udziałem kultowych wyznawców Vril – Alfreda Rosenberga i Dietricha Eckarta, Bestia ogłosiła, że ​​człowiek o imieniu „Hitler” przejmie „Włócznię Przeznaczenia” i poprowadzi aryjczyków do władzy.

W ciągu kilku tygodni na spotkania Towarzystwa Thule zaczął uczęszczać Adolf Hitler.

Kiedy Hitler poprowadził partię nazistowską do władzy w 1933 r., członkowie jego sekty zajmowali wszystkie kluczowe stanowiska.

Hess został zastępcą Fuhrera, Rosenberg został ministrem III Rzeszy, Bormann był szefem Kancelarii Partii Nazistowskiej, Himmler był szefem SS i Gestapo, a Goering, dowódcą Luftwaffe.

Tylko zmarły Dietrich Eckart, któremu Hitler poświęcił Mein Kampf, nie dołączył do nich.

Hitler stał się więc niemieckim Mojżeszem, który rozpoczął przygotowania do dominacji nad światem.

Zastanawiając się, jak najlepiej manipulować masami, przeczytał parapsychologiczny tom zatytułowany „Magia”, w którym podkreślił takie zdania, jak: „Szatan jest wojownikiem zapładniającym, niszczącym i budującym” i „Ten, kto nie nosi w sobie demonicznych nasion, nigdy nie będzie rodzić nowego świata”.

Dlatego też on sam stał się jego wyznawcą i „wodzem” nowej cywilizacji okultystycznej.

Biuro badań okultystycznych

Naziści zaczęli tworzyć cywilizację okultystyczną, propagować wyznawców szatana, chcieli na dobre wyprzeć religię chrześcijańską.

Aby to zrobić, bliski Hitlerowi Himmler założył biuro badań okultystycznych pod skrzydłami SS, znane jako Ahnenerbe.

W swej działalności mieli udowodnić wyższość rasową Niemiec, łącząc ich z mityczną rasą starożytnych Aryjczyków.

Himmler miał także nadzieję, że odkryje zaginione magiczne artefakty, takie jak Święty Graal i Włócznia Przeznaczenia.

W Ahnenerbe zorganizowano serię wielkich wypraw w poszukiwaniu starożytnych miast aryjskich w Himalajach, na Bliskim Wschodzie i w Boliwii.

Organizacja zrabowała wiele artefaktów ze starożytnych miejsc na całym świecie.

Poświęcono także wiele wysiłków na badanie zjawisk paranormalnych, takich jak postrzeganie pozazmysłowe, psychokineza, wróżenie z wody, astrologia i czarna magia.

W rzeczywistości organizacja wydała na badania miliardy.

Bardzo niewiele z prac Ahnenerbe miało praktyczne zastosowanie w czasie wojny, chociaż podobno niemiecka marynarka wojenna wykorzystywała wróżbitów do poszukiwania alianckich okrętów wojennych i konwojów na Północnym Atlantyku.

Udało im się jednak tworzyć cywilizację okultystyczną.

Zaczęto od indoktrynacji młodzieży Hitlera satanistycznymi ideologiami.

Młodzi ludzie i przyszli przywódcy SS zostali nauczeni, że współczucie jest słabością.

Byli zachęcani do świętowania pogańskich świąt i do przeprowadzania okultystycznych ceremonii.

Himmler nazwał siebie i był „czarnym jezuitą”, który po wojnie planował założenie świątyń pogańskich w całych Niemczech.

Zastąpiłyby one kościoły, a na każdym ołtarzu miała leżeć kopia dzieła Hitlera „Mein Kampf”.

Niektórzy badacze uważają, że biorąc pod uwagę poważnie nadprzyrodzone korzenie nazistowskiej polityki i propagandy, nie powinniśmy ignorować konwencjonalnych przyczyn sukcesu NSDAP.

Partia Hitlera była o wiele bardziej skuteczna niż inne partie, ponieważ wykorzystywała nadprzyrodzone moce przywódcy, aby przyciągnąć do siebie ludzi i zaprogramować ich umysły na wojnę i przemoc.

⇒ Czytaj także: 10 TAJNYCH STOWARZYSZEŃ OKULTYSTYCZNYCH

WSPARCIE NIEZALEŻNYCH PORTALI

*Niebieską czcionką zaznaczono odnośniki np. do badań, tekstów źródłowych lub artykułów powiązanych tematycznie.