Obserwując cały świat, ale i sytuację w naszym kraju, można zauważyć wiele nieprawidłowości, wiele złych decyzji i brak równowagi. To oczywiście delikatne ujęcie sytuacji, bo przecież dla wielu osób mogą to być dużo bardziej skrajne określenia – każdy może sam powiedzieć co o tym wszystkim myśli (często wyrażając przy tym wiele złości i nerwów). I tu można by rzec, iż to zrozumiałe – w końcu trudno być postronnym obserwatorem i nie angażować swych emocji, zwłaszcza tych negatywnych.

Co jednak by się stało, gdyby każdy z nas, postarał się przygotować grunt pod nowe wydarzenia i zaczynając od siebie – wytworzył okazję do zmiany sytuacji?

Szukając dobrych wiadomości i inspiracji, trafiłem niedawno na historię zespołu sportowego Bayern Monachium.

Myślę, że każdy kojarzy nazwę tej drużyny, ale nie wszyscy mogą znać wydarzenia, które miały tam miejsce całkiem niedawno.

Otóż w 2019 roku zespół ten przeżywał bardzo silny kryzys, w którym spadał w tabeli punktowej i praktycznie całe środowisko piłkarskie trąbiło na alarm – zwłaszcza wtedy, gdy ostatni rozegrany mecz, zespół ten zakończył wynikiem 1:5.

W tym momencie, przy bardzo silnym kryzysie, i w trakcie trwającego już sezonu – został powołany nowy trener.

Obejmując stanowisko nie miał łatwego zadania, a jednak – wkrótce drużyna objęła prowadzenie w Bundeslidze (Lidze Niemieckiej).

Potem przyszły kolejne sukcesy, i oprócz wygrania Ligi Mistrzów, drużyna sięgnęła po kolejnych pięć zwycięstw – sezon kończąc z 6  trofeami, osiągając jeden z najwyższych w historii wyników, porównywany jedynie do „Drużyny wszech czasów”, czyli FC Barcelony, prowadzonej przez Pepa Guardiolę.

Czytając tę historię, rozmyślałem o sytuacji w naszym kraju.

Owszem, może i jest swego rodzaju kryzys, może i występują różne trudności, ale jak widać na przykładzie tej drużyny – da się zrobić wszystko.

Pytanie tylko: dlaczego akurat drużynie Bayernu się to udało?

Czy było to zasługą jedynie trenera, czy może był to wspólny wysiłek – piłkarzy, zarządu i szkoleniowca właśnie?

Bazując na doświadczeniach ze swojego życia, wiedzy, którą zgromadziłem i własnych przemyśleniach, zauważam, iż wszystko najpierw zaczyna się w emocjach, uczuciach, myślach  (czyli sferze niewidzialnej tego świata), a dopiero potem przejawia się w świecie zewnętrznym.

Biorąc więc pod uwagę zaistniałą sytuację, trzeba by więc stwierdzić, że to co się aktualnie dzieje – jest wynikiem negatywnej energii, którą wytwarzali ludzie. Najpierw przyczyna, potem skutek.

I tak, w przypadku drużyny Bayernu – myślę, że skoro dostrzeżono tam kryzys, to zaczęto poszukiwać rozwiązania.

Był on być może wynikiem wcześniejszej, wytworzonej tam energii – a jednak nikt nie rozwodził się nad tym, co już ma miejsce, a zamiast tego zaczęto szukać drogi wyjścia.

W ten sposób wytworzono przestrzeń, emocje i energię do tego, by pojawiło się coś nowego (w tym wypadku charyzmatyczny trener) i ukierunkowując działania całego zespołu – wytworzono drogę do przezwyciężenia trudów.

Teraz spójrzmy na sytuację w naszym kraju – jeśli reagujemy złością i negatywnymi emocjami, sami tak naprawdę dolewamy paliwa do tego, co już zaistniało.

Jeśli jednak wszyscy skupimy się na szukaniu rozwiązań, poprzez wytwarzanie innej reakcji (co wykreuje przestrzeń do pozytywnych zdarzeń), to na bazie fali nowej, dodatniej energii – pojawią się drogi wyjścia z sytuacji.

Może więc nie warto czekać, aż coś na zewnątrz się zmieni, oczekując, że wtedy wytworzymy pozytywne emocje i cieszyć się będziemy.

Może zamiast tego – teraz zacznijmy wytwarzać dobre emocje i uczucia, tym samym kładąc podwaliny do tego, by jak ów trener – tak i tu mądry przewodnik się pojawił.

Samych sukcesów wszystkim życzę!

⇒ Czytaj także: GOTOWOŚĆ ZMIANY – CZY JESTEŚ NA NIĄ OTWARTY?

Wesprzyj niezależne media, pomóż nam przedzierać się z prawdą w gąszczu kłamstw i wszechobecnej propagandy ⇒ kliknij w link: https://www.odkrywamyzakryte.com/wiecej/

*Niebieską czcionką zaznaczono odnośniki np. do badań, tekstów źródłowych lub artykułów powiązanych tematycznie.