Kostki rosołowe, kostki bulionowe, maggi, rosół w kostkach – jak zwał tak zwał – prawdą jest, że znajdują się w większości domowych kuchni (chociaż z domową kuchnią nie mają nic wspólnego). Dodają charakterystycznego smaku do posiłków. Nie da się ukryć, że właśnie za to są najbardziej lubiane. Problem w tym, że potrawa z kostką rosołową może i zyskuje intensywniejszy smak, ale także uzupełnia posiłek o chemiczną wkładkę, która niekorzystnie wpływa na nasze zdrowie. Przyjrzyjmy się bliżej składnikom popularnych kostek rosołowych.

Popularny skład

Rosół z kury bez konserwantów, bulion cielęcy, bulion drobiowy z liściem laurowym itd. – te wszystkie kostki rosołowe wiodących producentów mają w większości ten sam skład.

Pierwsze miejsce zajmuje sól, następnie pojawia się tłuszcz roślinny – w większości olej i tłuszcz palmowy, za nimi wzmacniacze smaku (glutaminian monosodowy, inozynian disodowy i guanylan disodowy), skrobia, cukier lub syrop glukozowy, aromaty, ekstrakt drożdżowy, syrop karmelowy, maltodekstryna i gdzieś bliżej końca suszone warzywa, tłuszcz zwierzęcy lub suszone mięso zwierzęce.

I tak oto nie czytając składu, kupujemy pierwszą lepszą kostkę rosołową (bo przecież ją reklamują i bez niej niedzielny rosół nie smakuje już tak dobrze), wrzucamy ją do zupy i trujemy siebie oraz całą rodzinę.

Sekrety „idealnego” smaku

W czym tkwi sekret tegoż idealnego smaku, jaki nadaje potrawom kostka rosołowa?

Otóż pierwszy sekret idealnego smaku kostek rosołowych to sól, a w zasadzie masa soli kuchennej, której przypisuje się m.in. podnoszenie ciśnienia krwi i powodowanie problemów w układzie krążenia.

Sól kuchenna, czyli przetworzona przez producentów sól kamienna lub morska składa się w 99% z chlorku sodu, a w 1% ze środka przeciwzbrylającego, który ma na celu uczynić ją bardziej sypką i powstrzymać przed wchłanianiem wilgoci.

sól-kuchenna.jpg
Sól kuchenna foto.123rf.com

Środki przeciw zbrylaniu są wykonane ze związków takich jak żelazocyjanek, talk i glinokrzemian, które są szkodliwe dla organizmu.

Ich długotrwałe spożywanie prowadzi do zaburzeń neurologicznych i nadmiernego gromadzenia się w organizmie.

Sól kuchenna to także obecne w jej składzie wybielacze, które sprawiają, że jest śnieżnobiała.

Druga tajemnica stojąca za doskonałym smakiem kostek rosołowych to wzmacniacze smaku, czyli przede wszystkim glutaminian sodu (E 621, MSG), znany jest również jako „piąty smak” – „umami”.

To właśnie on powoduje, że tak szybko uzależniamy się od smaku kostek rosołowych.

Więcej na temat glutaminianu sodu możesz przeczytać tutaj – kliknij.

Warto jednak zaznaczyć, że badania wykazały, że MSG powoduje uszkodzenia podwzgórza i układu nerwowego, sprawia, że mamy większy apetyt, powoduje nudności i bóle głowy oraz stymuluje produkcję acetylocholiny w układzie endokrynologicznym, skutkiem czego może być zmniejszenie wchłaniania glukozy w organizmie.

Ciąg dalszy tajemnic

Co jeszcze znajduje się w kostkach rosołowych?

Oczywiście tłuszcz roślinny lub tłuszcz trans, tłuszcz utwardzony / uwodorniony, które decyzją planu naprawczego WHO mają wkrótce zostać wyeliminowane ze wszystkich produktów spożywczych sprzedawanych w sklepach.

Zanim to jednak nastąpi, warto dokładnie czytać etykiety, ponieważ m.in. zwiększają ryzyko chorób sercowo-naczyniowych, miażdżycy, zapychania tętnic, zatorów, wylewów, insulinooporności, otyłości oraz nowotworów złośliwych (zwłaszcza raka prostaty i raka jelita grubego).

A co z inozynianem disodu?

Inozynian disodowy (E631) to wzmacniacz smaku i zapachu, który jest zwykle wytwarzany z mięsa i ryb, takich jak sardynki.

Problem polega na tym, że substancja ta jest genetycznie modyfikowana i szkodliwa dla osób z astmą.

Unikać jej powinny również osoby z dną moczanową i reumatyzmem.

kostka-rosołowa.jpg
Kostka rosołowa foto.123rf.com

Podobnie jest z guanylanem disodowym (E627), znanym również jako kwas glutaminowy.

On także może być genetycznie zmodyfikowany.

Substancja ta powoduje alergię, nasila objawy u osób cierpiących na astmę i dnę moczanową.

Prowadzi również do nadaktywności psychomotorycznej u dzieci, więc kategorycznie powinien być zabroniony dla niemowląt, dzieci, a także kobiet w ciąży.

Z kolei wspaniałe zabarwienie ulubionej zupy zawdzięczamy obecnemu w kostkach rosołowych syropowi karmelowemu – E 150c (karmel amoniakalny).

Barwnik ten jest również używany w Coca-Coli, Pepsi i innych produktach spożywczych, które mają sztuczny karmelowy kolor.

Składnik ten dodaje się wyłącznie, w celach nazwijmy to – estetycznych, a spożywany w nadmiarze może nawet zwiększać ryzyko raka.

Domowa kostka rosołowa

Kiedy już wiemy, jakie „dobrodziejstwa” kryją się w popularnych kostkach rosołowych, czas na to, aby porzucić ich kupowanie i samemu przygotować taki produkt.

Warto poświęcić trochę czasu, by później przez kilka miesięcy cieszyć się aromatem i smakiem domowych kostek rosołowych, które są w pełni naturalne, pełnie zdrowych ziół, warzyw i przypraw.

warzywa-zioła.jpg
Warzywa i zioła foto.123rf.com

Do garnka wrzucamy: 2 duże marchewki, 1 pietruszkę, 1 cebulę, 3 ząbki czosnku, białą część średniego pora, 2 łodygi selera naciowego, 1 mały pęczek zielonej pietruszki, kilka gałązek lubczyku, 5 ziaren angielskich, 7 ziaren pieprzu, 2-3 liście laurowe, 1 łyżeczkę ziaren kolendry, 1 łyżkę różowej soli, 1 łyżeczkę kurkumy i opcjonalnie suszone grzyby lub mięso z indyka.

Całość zalewamy wodą (do przykrycia składników) i gotujemy do miękkości warzyw (lub mięsa).

Po ugotowaniu wyjmujemy do miski włoszczyznę, zioła i przyprawy.

Podlewamy wywarem i blendujemy na gładką masę.

Uzyskaną pastę przekładamy do pojemników na kostki lodu i wstawiamy do zamrażarki.

Wyjmujemy w razie potrzeby i używamy, rozpuszczając kostki we wrzątku.

Pozostały wywar możemy przecedzić, wlać do woreczków na lód i zamrozić.

Takie kostki będą stanowiły dobry i zdrowy dodatek do zup, sosów i innych ulubionych potraw.

WSPARCIE NIEZALEŻNYCH PORTALI

Zapisz się do subskrypcji
otrzymuj powiadomienia o nowych artykułach