Leczenie wodą morską, czy w ogóle istnieje taka metoda poprawy zdrowia? Wróćmy do początków… Grudzień 2004 roku przynosi trzęsienie ziemi pod Oceanem Indyjskim i wtedy w kilkadziesiąt minut ogromna fala morska zalała nie tylko Sri Lankę, ale także Indonezję, Indie, Tajlandię i inne kraje. Potem okazało się, że na ziemiach, które zostały zalane głębinową wodą morską, plony wzrosły tam o ponad 200 proc., ale też poprawiło się zdrowie ludzi i zwierząt. Co jest tego wytłumaczeniem?

René Quinton i jego odkrycie

René Quinton urodził się 15 grudnia 1866 roku w Chaumes-en-Brie, a był to francuski fizjolog, przyrodnik, biolog, a do tego pionier lotnictwa.

Zajmował się on rozwijaniem teorii, która dotyczyła pochodzenia i charakteru organizmów morskich oraz podobieństwa wody morskiej do płynów ustrojowych.

Odkrył plazmę morską, która jest stosowana na całym świecie do dziś.

Quinton jeszcze przed I wojną światową założył ośrodki leczenia wodą morską, a działały one między innymi w Paryżu, Nancy, Lyonie i nawet w Brukseli, Bougie oraz Aleksandrii.

W 1905 roku rozprzestrzeniała się epidemia cholery i do tego umieralność niemowląt była bardzo wysoka.

W związku z tym w Paryżu zaczęto podawać zagrożonym niemowlętom z tzw. osoczem Quintona, a liczba takich zastrzyków dochodziła do 100 000 rocznie.

Z kolei w Lyonie liczba ta wynosiła do 150 000 rocznie.

Przecież życie zaczęło się w morzu…

Quinton twierdził, że skoro życie zaczęło się w morzu, to również skład chemiczny wody morskiej powinien być odpowiedni dla ludzkiego organizmu.

Uważał on, że woda morska jako ta jedyna łączy w sobie wszystkie warunki, zarówno te fizyczne, jak i chemiczne, które dotyczą pojawiania się oraz podtrzymania życia.

morze.jpg
foto.shutterstock.com

W 1897 roku odkrył, że woda morska ma w 98% identyczny skład, jak płyny ustrojowe człowieka.

Potem Quinton spotkał francuskiego lekarza oraz fizjologa Etienne-Jules Mareya, który w tamtym czasie zajmował się badaniami w zakresie fizjologii.

Marey wykładał wtedy również historię naturalną w Collége de France i był także członkiem Akademii Medycyny oraz Akademii Nauk.

Stwierdził on, że pomoże Quintonowi w jego badaniach i w związku z tym wprowadził go w środowisko naukowe oraz ułatwił kontakt z księciem Monako w sprawie, która dotyczyła badań bezkręgowców.

Pozwolił mu korzystać ze swojego laboratorium w Collége de France i pozwolił na prowadzenie pomiarów kalorymetrycznych ssaków w Jardin des Plantes.

To właśnie dzięki Mareyowi nadał szybkie tempo swoim badaniom i wtedy też otrzymał stanowisko asystenta w Laboratorium Fizjologii Patologicznej na studiach w Collége de France.

Możliwości temperatury

Zaczął podróżować po różnych krajach, gdzie wyszukiwał gatunki zwierząt i obserwował je, co pozwalało mu zweryfikować jego teorię.

Dzięki temu udało się mu udowodnić, że temperatura ssaków nie waha się tylko w przedziale od 37 do 39 stopni Celsjusza, ale zaczyna się już od 24 stopni Celsjusza, a jest to temperatura graniczną, jaką stwierdził u dziobaków.

Poza tym Quinton uważał, że gorączka to manifestacja możliwości organizmu, który próbuje się zbliżyć do początkowej temperatury, która wynosi 44 stopnie Celsjusza.

Dzięki tak przeprowadzonej reakcji organizmu może on pokonać infekcję, a to jest możliwe dzięki temu, że może wykorzystać maksimum swoich możliwości.

Organizm może zwalczyć zakażenie, ale pod warunkiem, że nie przekroczy tych krytycznych 44 stopni Celsjusza.

Kiedy zbierał informacje na temat temperatury początkowej, to stwierdził, że środowisko wewnętrzne organizmu, aby rozwijać się, potrzebuje również warunków chemicznych, które będą podobne do tych z początków istnienia.

Woda morska i jej pierwiastki śladowe

Najpierw Quinton odkrył, że woda morska ma 15 pierwiastków z układu okresowego, a potem dodał kolejne pięć elementów i uważał, że w przyszłości wszystkie pierwiastki zostaną tutaj włączone.

Potem po przeprowadzaniu wielu badań, do których wykorzystał nowoczesne techniki, potwierdził, że woda morska zawiera pełen komplet pierwiastków oraz wartości śladowych w proporcjach, jakie występują w ludzkim organizmie, czyli w płynach fizjologicznych, płynie pozakomórkowym, osoczu krwi, a nawet w łzach oraz w płynie mózgowo – rdzeniowym.

W 1950 roku potwierdził Henry Doffin, że woda morska zawiera wszystkie pierwiastki śladowe, a był to profesor biologii na Uniwersytecie w Poitiers we Francji.

Dolfin stwierdził, że woda morska to potężna płynna masa, która jest wzbogacona o wszystkie komórki, które zostały wyodrębnione ze skał głębinowych albo dostarczone przez rzeki.

Każdy litr tej wody jest panatoniczny, a to oznacza, że zawiera wszystkie elementy, które istnieją.

woda-morska.jpg
foto.shutterstock.com

Skąd należy pobierać wodę morską?

Woda taka powinna być pobierana z obszarów, które są bogate w fito oraz zooplankton zwany vortex na głębokości od 20 do 30 metrów.

Do tego należy ją transportować w schłodzonych naczyniach wykonanych ze szkła, a potem trzeba ją poddać filtrowaniu na zimno przez mikrofiltry oraz rozcieńczana do identycznej z osoczem krwi zawartości soli mineralnych.

Podczas przetwarzania wody nie wolno stosować wysokich temperatur, ponieważ wtedy straci się jej wartości.

Woda morska dziś

Dziś wiadomo, że w wodzie morskiej znajduje się 90% NaCl oraz 10% bezcennych pierwiastków życia.

Te 10% to aż ponad 80 różnych pierwiastków, które mają wpływ na nasze zdrowie, żywotność oraz długość życia.

Woda morska ma działanie antybiotykowe oraz przyspiesza proces gojenia się ran, ale też sprzyja odzyskiwaniu sprawności po różnych urazach, a do tego nadaje się dla osób, które właśnie przebywają rekonwalescencję po operacji albo rehabilitacji.

Woda ta może także pomóc osobom, które mają problemy z układem oddechowym, dlatego zaleca się im oddychanie morską bryzą oraz kąpiele w morzu.

Poza tym wspomaga płuca w eliminowaniu substancji toksycznych, które nagromadziły się w nich i z tego powodu przy uciążliwym kaszlu oraz przeziębieniu pomóc mogą nadmorskie spacery.

Przy problemach reumatycznych, takich jak: zapalenie stawów lub kości – pomagają kąpiele morskie, ponieważ redukują one uczucie bólu.

Do tego woda morska zawiera magnez, a poprzez to ma działanie uspokajające i eliminuje lęki.

Woda morska może być również stosowana do leczenia problemów z wątrobą i nerkami, gdyż usprawnia proces regeneracji komórek, które zostały uszkodzone, np. przez marskość.

Woda ta może także pomóc osobom, które cierpią na niewydolność nerek i które skarżą się na zawroty głowy, wymioty albo problemy z oddawaniem moczu.

Wyjazd nad morze lub regularne spędzanie czasu na plaży zaleca się również osobom, które zmagają się, np. z łuszczycą.

Woda morska stymuluje także metabolizm komórkowy, a poprzez to skóra staje się odpowiednio nawilżona, lepiej ukrwiona, a poprzez to również utleniona i odżywiona oraz bardziej elastyczna.

Czytaj także: VORTEX – STRUKTURYZACJA WODY, CZYLI DLACZEGO WARTO „OŻYWIĆ” WODĘ?

Twoje wsparcie rozwoju portalu ⇒ KLIK

Współpraca reklamowa ⇒ [email protected]

Ujawnij światu swą działalność, produkty itd. – dodaj swoje ogłoszenie ⇒ KLIK

*Niebieską czcionką zaznaczono odnośniki np. do badań, tekstów źródłowych lub artykułów powiązanych tematycznie.

P.S. Informacje przedstawione w artykule nie są pisane przez lekarza. Mają charakter informacyjny i nie stanowią fachowej porady medycznej. Wszelkie rady, które są na mojej stronie, stosujesz wyłącznie na własną odpowiedzialność.