Co roku, zwłaszcza pod jego koniec, pojawiają się przewidywania dotyczące tego, co będzie najczęstszym wyborem konsumenckim, na przykład w dziedzinie zdrowego odżywiania. W mijających latach przewidywania te pokrywały się często z rzeczywistością i tak, na przykład, jednego roku królował olej konopny, drugiego sok z kiszonej kapusty, a trzeciego woda kokosowa.  Jak będzie w 2020 roku?

Czy już po niewielkich, ale znaczących zmianach pojawiających się na rynku produktów ekologicznych, możemy przewidzieć, co skradnie nasze serca i podniebienia na najbliższych kilkanaście miesięcy?

Grzybowa rewolucja

Grzyby, grzyby i jeszcze raz grzyby – to wręcz nadchodząca rewolucja.

I nie chodzi tutaj o te hodowlane, pieczarki czy boczniaki, choć i o nich, i ich świetnych właściwościach odżywczych, blogerzy kulinarni przypominają nam coraz chętniej i częściej.

Nie chodzi tu również o właściwości grzybów leśnych, choć i w tym wypadku, a zwłaszcza o ich powiązaniach z uzupełnianiem niedoborów witaminy D w organizmie, warto przypomnieć.

W kontekście trendów ekologicznych na nadchodzący 2020 rok pojawiają się grzybki reishi lub shiitake.

grzyby-reishi.jpg
foto.shutterstock.com

Uwielbiane od dawna w Azji, u nas uwielbienie w ich kierunku (zwłaszcza ich właściwości zdrowotnych i smakowych) dopiero raczkuje, ale wszystko wskazuje na to, że to tylko kwestia czasu, aż stanie na nogi, zacznie biec przed siebie i… przegoni wszystkie inne ekologiczne nowości na rynku razem wzięte.

Tym bardziej że i jeden, i drugi rodzaj tych grzybów odznacza się cennymi dla naszego organizmu właściwościami zdrowotnymi.

Grzyby shiitake koją nerwy, wzmacniają odporność i obniżają poziom ciśnienia.

Grzybki reishi również poprawiają funkcjonowanie układu odpornościowego, powodują znaczne obniżenie poziomu cukru we krwi, a ich spożywanie jest szczególnie wskazane przy chorobach sercowo – naczyniowych oraz osobom z zespołem przewlekłego zmęczenia.

Jednak co najważniejsze – grzyby shiitake i reishi – wykazują działanie przeciwnowotworowe.

Powrót ziół

Zioła – nasz kraj niegdyś słynął z ich uprawy.

Zioła były obecne w każdym polskim domu – i nie tylko w postaci herbatki z kopru dla niemowląt czy melisy na uspokojenie.

Dzisiaj coraz częściej wracamy do ziół i coraz chętniej korzystamy z ich właściwości.

zioła-uprawa.jpg
foto.shutterstock.com

Wracamy do ich wyjątkowych właściwości leczniczych, a także smakowych, wykorzystywanych nie tylko jako zwieńczenie potraw, ale także jako pełnoprawne, wyśmienite napary.

Któż oprze się herbacie miętowej lub rumiankowej, zwłaszcza z miodem?

Pokrzywa na silne włosy?

Kora dębu na biegunkę lub w postaci nasiadówki na zapalenie pęcherza moczowego?

Rumianek na spokojny sen?

Ich moc jest nieograniczona.

Wracamy do ziół tym chętniej, że sami uczymy się je uprawiać w przydomowych ogródkach, na parapetach i na balkonach.

A że są to rośliny bardzo wdzięczne w uprawie, możemy wraz z 2020 rokiem, spodziewać się nie tylko zazielenionych, pachnących miętą i szałwią miejskich balkonów, ale także krążących po nich pszczół, których los powinien być dla nas również ważny, a którym takie ziołowe ogródki bardzo sprzyjają.

⇒ Czytaj także: GRZYBKI REISHI – NADZIEJA ZDROWIA W CHOROBACH NOWOTWOROWYCH

♦ Twoje wsparcie rozwoju portalu ⇒ KLIK

♦ Współpraca reklamowa ⇒ [email protected]

♦ Ujawnij światu swą działalność, produkty itd. – dodaj swoje ogłoszenie ⇒ KLIK

*Niebieską czcionką zaznaczono odnośniki np. do badań, tekstów źródłowych lub artykułów powiązanych tematycznie.