Medyczna marihuana podawana jest już od kilku lat pacjentom w lubelskim szpitalu przy al. Kraśnickiej. Początkowo eksperymentalna terapia obejmowała tylko chorych na padaczkę lekooporną. Z czasem jednak pomyślano także o pacjentach ze stwardnieniem guzowatym.

Pierwsze eksperymentalne próby

W 2015 roku specjaliści z Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. Stefana Kardynała Wyszyńskiego w Lublinie przeprowadzili eksperymentalną terapię z wykorzystaniem medycznej marihuany.

Leczeniem objęto pacjentów cierpiących na padaczkę lekooporną.

medyczna-marihuana.jpg
foto.123rf.com

Dwa lata później koordynator projektu terapeutycznego i kierownik badań dr n. med. Jacek Gawłowicz z Oddziału Neurologii lubelskiego szpitala ogłosił, że:

W ramach terapii eksperymentalnej nadal prowadzimy ośmiu pacjentów z padaczką lekooporną w wieku 18–30 lat. U połowy pacjentów obserwujemy wyraźną redukcję napadów padaczkowych, o ponad 50 proc., a w drugiej grupie zaobserwowaliśmy wyraźną poprawę w codziennym funkcjonowaniu. Pacjenci nie są już tak wycofani, np. chętniej biorą udział w terapiach zajęciowych.

Wyniki terapii medyczną marihuaną okazały się bardzo dobre.

Medyczna marihuana nie dla wszystkich

Pozytywne rezultaty osiągnięte w leczeniu chorych skłoniły specjalistów z lubelskiej placówki do podjęcia decyzji o kontynuowaniu projektu.

Do terapii postanowiono zakwalifikować kolejnych pacjentów, ale tym razem tych, którzy cierpią na padaczkę lekooporną wywołaną uszkodzeniami mózgu w przebiegu stwardnienia guzowatego.

I chociaż leczenie medyczną marihuaną przynosi pozytywne rezultaty, wciąż terapia nią nie jest dostępna dla wszystkich.

Podczas gdy dyrektorzy jednych szpitali optymistycznie podchodzą do eksperymentalnych terapii, drudzy blokują je, jak tylko się da.

konopie-medycyna.jpg
foto.123rf.com

W 2015 roku Centrum Zdrowia Dziecka zakazało specjalizującemu się w leczeniu lekoopornej padaczki doktorowi Markowi Bachańskiemu stosowania u jego pacjentów terapii medyczną marihuaną.

W wyniku konfliktu z władzami instytut, którym nie podobały się metody leczenia dr. Bachańskiego, został dyscyplinarnie zwolniony z pracy.

Najpierw zabroniły doktorowi stosowania kannabinoidów, a niedługo później skierowały do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa poprzez narażenie pacjentów na utratę życia i zdrowia z powodu prowadzenia „nielegalnego eksperymentu medycznego”.

Spór trafił nawet do sądu.

W obronie lekarza stawali pacjenci, ich rodzice, autorytety naukowe i praktycy.

Ostatecznie Marek Bachański wygrał proces w obu instancjach i otrzymał możliwość powrotu do pracy w Centrum Zdrowia Dziecka.

Pomimo że obecnie w Polsce obowiązują już bardziej liberalne przepisy dotyczące stosowania medycznej marihuany,  wciąż nie rozwiązują one problemów chorych i ich bliskich.

Konopie można w Polsce uprawiać tylko do celów badawczych, czyli nie na użytek medyczny ani tym bardziej rekreacyjny.

Brak zgody polityków na prowadzenie upraw w Polsce powoduje długi czas oczekiwania na sprowadzenie suszu medycznej marihuany z zagranicy, za którego gram pacjent płaci ok. 60 zł, a gdyby konopie hodować w Polsce, wówczas byłby łatwiej dostępny i kosztowałby ok. 4,50 zł.

WSPARCIE NIEZALEŻNYCH PORTALI

*Niebieską czcionką zaznaczono odnośniki np. do badań, tekstów źródłowych lub artykułów powiązanych tematycznie.