Producenci szczepionek, Pfizer i Moderna, przeszli do kolejnej fazy czegoś, co nazywają „walką z koronawirusem”. Tym razem pod ich skrzydła trafiły niemowlęta. W eksperymentalnych badaniach wykorzystują dzieci w wieku 6 miesięcy do sprawdzenia, czy ich szczepionki przeciw Covid będą bezpieczne i skuteczne dla dzieci.

Obecnie dzieci w wieku 6 miesięcy biorą udział w badaniach szczepionek Pfizera i Moderny za zgodą rodziców.

Dr Zinaida Good, pracownik naukowy z ośrodka onkologicznego w Stanford, zapisała obu swoich synów do eksperymentów Pfizera w Szpitalu Stanforda.

Jej syn Soren jest jednym z najmłodszych uczestników badania, który otrzymał szczepionkę Pfizera w wieku zaledwie 7 miesięcy. Dostał swój pierwszy zastrzyk i według matki ma się dobrze.

Starszego brata Sorena, 3-letniego Andela, również zaszczepiono.

„Miał obolałe ramię przez jakiś dzień i trochę brakowało mu energii” – powiedziała mama o jego reakcji na zastrzyk.

Dr Good jest immunologiem, który dogłębnie badał wirusa.

Mówi, że ona i jej mąż są przekonani o bezpieczeństwie szczepionki.

„Byłoby wspaniale, gdyby wszyscy wiedzieli, jakie korzyści wynikają ze szczepionki i jej bezpieczeństwa. Dane są bardzo jasne”- twierdzi kobieta. „Ci, którzy otrzymują takie szczepionki, szczepionki MRNA, przynajmniej są chronieni i tak naprawdę nie mają żadnych rzeczywistych skutków ubocznych, ani żadnych rzeczywistych długoterminowych konsekwencji”.

Trzyletnia córka dr Angeliki Lacour, Eloise, również bierze udział w badaniu dla małych dzieci.

Kobieta jest głęboko przekonana, że ​​ta szczepionka ma na celu nie tylko zapewnienie bezpieczeństwa jej dziecku, ale także innym dzieciom.

Obie rodziny twierdzą, że rozumieją potencjalne ryzyko związane z udziałem w badaniu, ale uważają, że potencjalna ochrona, jaką zapewnia szczepionka, znacznie przewyższa wszelkie ryzyko.

Tymczasem jest to kolejna forma propagandy systemowej, która bazuje na wybranych lekarzach jako „przedstawicielach głoszenia prawdy”.

Robi się wielkie HALO wokół „dobroczynności szczepionki”, a nie mówi głośno o jej skutkach ubocznych.

Nie tak dawno 12-letnia dziewczynka została sparaliżowana po przyjęciu eksperymentalnego zastrzyku.

Jak dotąd dzieci podobno były bezpieczne i nie chorowały na Covid. Więc co się zmieniło? Albo… co planują zmienić?

Czy kolejna czwarta, piąta i dziesiąta fala „zabójczego wirusa” zacznie atakować dzieci?

Ile kitu jeszcze wcisną pod pretekstem ratowania ludzkości, by zaatakować najsłabsze ogniwa, czyli rozwijającą się, samoistną odporność u najmłodszego pokolenia?

⇒ Czytaj także: WIELKA BRYTANIA ZAWIESZA TESTY SZCZEPIONKI ASTRA ZENECA NA DZIECIACH

Wesprzyj niezależne media, pomóż nam przedzierać się z prawdą w gąszczu kłamstw i wszechobecnej propagandy ⇒ kliknij w link: https://www.odkrywamyzakryte.com/wiecej/

*Niebieską czcionką zaznaczono odnośniki np. do badań, tekstów źródłowych lub artykułów powiązanych tematycznie.