Norwegia w maju 2016 roku stała się pierwszym krajem na świecie, który zobowiązał się do wydania zakazu wylesiania terenów zielonych. Jednak inne kraje niechętnie biorą z niej przykład, a trend globalnego wylesiania nadal nie został zatrzymany. Wycinka i degradacja lasów coraz większego rozmachu nabrała również w Polsce…

Lasy – zielone płuca Ziemi

Lasy pokrywają 31 procent powierzchni Ziemi.

Są to symboliczne zielone płuca naszej planety, produkujące tlen i usuwające dwutlenek węgla z atmosfery.

Lasy zapewniają również schronienie ludziom i dużej części dzikich zwierząt na świecie.

Według organizacji WWF na świecie jest 1,6 miliona ludzi, dla których las to drugi dom – czerpią z niego żywność, świeżą wodę, odzież, lekarstwa i schronienie.

Ale ludzie postrzegają również lasy jako przeszkodę, którą muszą usunąć.

Każdego roku na Ziemi znika ok. 29,4 mln hektarów lasów, co odpowiada powierzchni Włoch lub prawie całej powierzchni Polski.

Szacuje się, że wylesianie stanowi około 15 procent wszystkich emisji gazów cieplarnianych.

Wylesianie nie tylko przyczynia się do zmian klimatycznych, ale może również zakłócać naturalne obiegi w przyrodzie.

norwegia-zakaz-wylesiania.jpg

Norwegia powiedziała STOP

We wrześniu 2014 r. podczas szczytu klimatycznego ONZ w Nowym Jorku, Norwegia złożyła wspólną deklarację z Niemcami i Wielką Brytanią, w której oświadczyła, że te ​​trzy kraje zamierzają promować rozwiązania zachęcające do zaprzestania masowego wylesiania i szerzyć politykę zrównoważonego pozyskiwania towarów takich jak olej palmowy, soja i drewno.

​​Produkcja oleju palmowego, soi i produktów z drewna w zaledwie siedmiu krajach o wysokim wskaźniku wylesiania (Argentyna, Boliwia, Brazylia, Paragwaj, Indonezja, Malezja i Papua-Nowa Gwinea), między 2000 r. i 2011 r. były odpowiedzialne za 40% całkowitego wylesiania tropikalnego i 44% związanych z tym emisji dwutlenku węgla.

O dbałość tychże zobowiązań w Norwegii dbała Rainforest Foundation.

To ta organizacja przez lata pracowała także nad tym, by w tym skandynawskim kraju ograniczyć masowe wylesianie.

Dzięki jej naciskom 26 maja 2016 r. norweski parlament zobowiązał się, że ​​rządowa polityka zamówień publicznych będzie wolna od wylesiania.

Nie ma rządowej zgody na to, by wykorzystywać w tym kraju produkty, które przyczyniły się do zubożenia terenów leśnych.

Zaangażowanie Norwegii na rzecz ograniczania wylesiania jest ważnym krokiem w kierunku ochrony lasów i inne kraje powinny pójść w jej ślady.

Polska masakra piłą mechaniczną

Wylesianie bije kolejne rekordy nie tylko na świecie, ale również i w Polsce.

W latach 2001-2015 mieliśmy 31 mln 208 tys. 527 hektarów lasu.

W tym samym czasie z powodu wycinki, pożarów i zjawisk pogodowych straciliśmy 715 tys. 576 ha, a zyskaliśmy w wyniku zalesiania obszar 504 tys. 136 ha.

Problem tkwi w absurdach prawnych i przekupstwach szerzonych wśród osób niby dbających o dobro natury.

zakaz-wylesiania.jpg
foto.123rf.com

Bo jak inaczej można nazwać sytuację, w której ktoś wydał pozwolenie na budowę w obszarach objętych ochroną przyrody?!

Tereny leśne zamienia się na grunty rolne, sprzedaje je, usuwa drzewa ze względów „bezpieczeństwa”, oddaje lasy pod budowę dróg itd.

Tylko w 2017 roku w ciągu zaledwie ośmiu miesięcy w Puszczy Białowieskiej usunięto ponad 93 tys. drzew, które zdaniem przedstawicieli Lasów Państwowych w zdecydowanej większości zostały wycięte ze względów bezpieczeństwa.

Roli lasów nie należy bagatelizować i to, co aktualnie dzieje się na świecie nie powinno mieć miejsca.

Las to nasza oaza spokoju, więc jeśli nam ją odbiorą, przyjdzie nam żyć tylko w szarej „dżungli” złożonej z betonowych ścian.

WSPARCIE NIEZALEŻNYCH PORTALI

*Niebieską czcionką zaznaczono odnośniki np. do badań, tekstów źródłowych lub artykułów powiązanych tematycznie.