Nowa propaganda COVID-19 zainicjowana przez rządy i ich media na całym świecie, tym razem próbuje przekonać opinię publiczną, że korzystanie z aplikacji śledzącej rozwój „pandemii” jest potrzebne. Ci, którzy nie zezwalają na całodobową inwigilację za pomocą nowej aplikacji śledzącej COVID-19, porównywani są z „histerycznymi” i niebezpiecznymi „antyszczepionkowcami”.

„Antycovidowcy” jak „antyszczepionkowcy”

Media próbują oczernić ludzi, którzy sprzeciwiają się próbom wprowadzenia powszechnej inwigilacji, tak jak oczerniają tych, którzy odmawiają przyjmowania toksycznych szczepionek.

Zdaniem medialnej propagandy tak jak „antyszczepionkowcy” zagrażają zdrowiu publicznemu, szerząc niebezpieczne wiadomości, tak „antcovidowcy” odmawiają pobrania rządowej aplikacji do śledzenia COVID-19, uniemożliwiając potrzebną analizę danych.

Media i rządy zarzucają, że ci, którzy odmawiają szczepienia szkodzą innym, że „ja” jest ważniejsze od „my”, bo skuteczność szczepień zależy od powszechnego rozpowszechnienia ich w społeczności.

Podobnie odnoszą się do tych, którzy twierdzą, że ich prywatność jest zagrożona, a koronawirusowy system super nadzoru działa w stylu Big Brothera.

Twierdzą, że podobnie jak szczepionki, tak i działania przeciwko COVID-19 są nieszkodliwe dla użytkownika, ale niezwykle korzystne w walce z wirusem.

Upokorzenie formą obrony

Te „elitarne” media i władający nimi rządzący wylewają na swoich przeciwników falę upokorzenia, na wszelki wypadek – przypominając nam – że ci, którzy nie wyznają ogólnego światopoglądu ustawionego przez „centrum”, są nudni i niegodni uwagi nikogo.

Ale te wszystkie nudne „przedmieścia”, czyli ludzie, których należy pominąć, wciąż pozostają w zainteresowaniu Google, YouTube, Facebooka, Twittera i Instagrama.

A tam jako niewygodne elementy są śledzone, monitorowane i cenzurowane.

Jeśli więc życie ludzi świadomych jest tak „nudne” dla systemu, to dlaczego te firmy i agencje wydają co roku miliardy na monitorowanie tego, co mówimy, robimy i myślimy?

Tak zwani antyszczepionkowcy należą do jedynych zdrowych, niezależnych ludzi pozostawionych w społeczeństwie – i bez wątpienia najzdrowszych zarówno fizycznie, jak i psychicznie.

Oczywiście dla systemu „antyszczepionkowcy” i przeciwnicy inscenizowanej pandemii są „zagrożeniem”, ale nie dlatego, że nie będą szczepić swoich dzieci na odrę lub świnkę, albo sami nie dadzą zaszczepić się eksperymentalną szczepionką przeciw niegroźnemu wirusowi, ale raczej dlatego, że uderzają w Wielki Plan Kontroli, Nadzoru i Wyludnienia.

Plan Billa Gatesa i globalnych „elit”, który miał być realizowany poprzez program wzbudzania epidemicznego strachu i serwowania przymusowych, masowych szczepień.

⇒ Czytaj także: COVID-19 ZMIENIA LUDZKĄ ŚWIADOMOŚĆ PODOBNIE JAK WYDARZENIA Z WRZEŚNIA 2001

♦ Odkrywaj zakryte z nami, wspieraj rozwój portalu KLIK

♦ Współpraca reklamowa na portalu [email protected]

♦ Zareklamuj światu swą działalność, produkty, miejsce, wydarzenie itd. – dodaj swoje ogłoszenie KLIK

*Niebieską czcionką zaznaczono odnośniki np. do badań, tekstów źródłowych lub artykułów powiązanych tematycznie.