Obowiązkowe lekcje „samodotykania” dla sześciolatków?! Według The Daily Mail dzieci w wieku sześciu lat otrzymują instrukcje na temat tego, jak i dlaczego należy dotykać lub stymulować własne genitalia w ramach zajęć, które staną się obowiązkowe w setkach szkół podstawowych w Wielkiej Brytanii. Co na to rodzice?

„Wszystko o mnie”

Dzieci w wieku 6 lat uczą się „zasad” „samostymulacji” narządów płciowych w ramach nowego programu edukacji seksualnej w Wielkiej Brytanii zatytułowanego „Wszystko o mnie”.

Kontrowersyjne lekcje są obowiązkowe, a program na razie jest wdrażany w szkołach podstawowych przez Radę Hrabstwa Warwickshire.

W 2020 roku ma jednak zostać przyjęty przez inne władze lokalnych hrabstw w ramach rządowego rozszerzenia nauki w zakresie relacji i „edukacji seksualnej”.

Zszokowani rodzice i konserwatywni politycy postanowili nagłośnić całą sprawę.

Szczegóły programu

Program „edukacyjny” pt. „Wszystko o mnie” skierowany jest do dzieci w wieku od sześciu do siedmiu lat.

Opracowany został przez „seksuologa” i przeciwnika małżeństw, 37-letniego Johnny’ego Hunta.

Mężczyzna sugeruje, aby na obowiązkowych lekcjach „edukacji seksualnej” mówić dzieciom, że dotykanie genitaliów jest „normalne” i „miłe”, a także dokładnie wyjaśnić, jak to zrobić.

Istnieją zasady dotyczące dotykania się. Wiele osób lubi się łaskotać lub głaskać, to jest dla nich miłe. Niektórzy bawią się włosami, gładzą skórę, a nawet dotykają się „tam”. Jest to całkowicie normalne. Ale niektórym się to nie podoba… Ogólnie rzecz biorąc, to dziwne, ponieważ nie ma w tym nic złego – tak wygląda fragment z podręcznika szkoleniowego.

Program szczegółowo opisuje, w jaki sposób nauczyciele mają angażować swoich uczniów i uczyć ich „zasad dotykania siebie”.

Wskazówki dotyczące dotykania są powtarzane w planach lekcji dla klas czwartej i piątej, z udziałem uczniów w wieku od ośmiu do dziesięciu lat.

Alarm rodziców

Według brytyjskiej reformy oświaty lekcje „relacji i edukacji seksualnej” powinny rozpocząć się w szkołach w kraju od września 2020 roku.

Na nich dzieci powinny być informowane o rodzinie, przyjaźni, wirtualnych związkach, a także otrzymywać wiadomości na temat edukacji seksualnej.

Co więcej, ta druga część jest opcjonalna, a rodzice mogą decydować o tym, czy chcą na takie zajęcia posłać swoje dzieci.

Jednak w hrabstwie Warwickshire nie tylko wprowadzono to wszystko rok wcześniej, ale także uznano, że lekcje z „edukacji seksualnej” są obowiązkowe i rodzice nie mogą się temu sprzeciwić.

Twórca programu Johnny Hunt na spotkaniu z zaniepokojonymi rodzicami dzieci ze szkoły podstawowej Coten End w Warwick stwierdził, że instrukcje dotyczące masturbacji nie są niczym złym:

W rzeczywistości w szkole podstawowej mówimy o samostymulacji i samozadowoleniu. To nie jest nawet edukacja seksualna, ale rozmowa o tym, że jest ona odpowiednia i bezpieczna.

Rada Hrabstwa Warwickshire twierdzi, że ​​lekcje są „dostosowane do wieku i poziomu rozwoju dzieci”.

Wielu rodziców jest zszokowanych takim podejściem i strukturą programu.

Małżeństwo Naomi i Matthew Seymour, gdy dowiedzieli się o wszystkim, natychmiast zabrali swoich dwóch synów ze szkoły, w której wprowadzono kontrowersyjne założenia:

Moja żona płakała, kiedy po raz pierwszy przeczytała, co będzie na lekcjach – powiedział w wypowiedzi dla Daily Mail 38-letni Matthew Seymour. Ta seksualizacja naszych dzieci jest po prostu całkowicie nieodpowiednia.

Podobne zdanie na ten temat mają konserwatywni politycy, którzy uważają, że zajęcia te wykraczają daleko poza wytyczne opracowane przez rząd i skutecznie seksualizują bardzo małe dzieci.

⇒ Czytaj także: SKANDALICZNE PRZEDSTAWIENIE: DOROŚLI SYMULUJĄ SEKS PRZED DZIEĆMI

WSPARCIE NIEZALEŻNYCH PORTALI

*Niebieską czcionką zaznaczono odnośniki np. do badań, tekstów źródłowych lub artykułów powiązanych tematycznie.