7 etapów praktyki Duchowości Tańca – metafory dyskoteki świadomości. Poniżej w każdym z etapów znajdziesz opis wyjścia na imprezę i analogię Duchowości Tańca.

I ETAP – WOLA ŻYCIA NA ZIEMI – zatrzymanie, odpoczynek w oddechu i subtelnym ruchu

Sytuacja z wyjścia do klubu:
Często w ciągu dnia śpieszymy się, nie dajemy sobie wytchnienia, nie potrafimy się zatrzymać nawet na chwilę.

Myślimy, że zrobimy jeszcze to, tamto i jeszcze coś i wieczorem będzie ten czas, żeby odetchnąć, odpocząć, zrelaksować się.

Tylko czasami wieczorem jesteśmy już tak zmęczeni wypełnianiem codziennego grafiku aktywnościami, a przede wszystkim myśleniem (zazwyczaj rozpamiętując przeszłość czy projektując przyszłość), że jedyne na co ochotę to iść spać, domknąć ten dzień, żeby się już skończył, czasami nawet zapomnieć.

Natłok myśli powoduje, że ciągle jest za mało aktywności, za mało działania.

Trudno jest się zatrzymać.

Często tym zatrzymaniem jest weekend, kiedy możemy pójść na imprezę, lub jakaś nagła sytuacja i wtedy okazuje, że plany, które wydawałyby się nie do zmiany, przekładamy, odwołujemy.

Duchowość Tańca:
Pierwszy etap w Duchowości Tańca to zatrzymanie.

To owe zatrzymanie dotyczy wylądowania w ciele i wpuszczenia oddechem myśli z umysłu, z głowy – jak się to potocznie mówi, do całego ciała.

Często wtedy zdajemy sobie sprawę z nieskończonych ilości tych myśli, z tego ile ten umysł może tych myśli pomieścić.

Świadomym oddechem, który jest bazą, fundamentem woli życia na Ziemi, przyjmujemy wszystko to, co w nas jest.

Tym przyjęciem – jednocześnie pamiętając, że energia podąża za uwagą, za myślą, wpuszczamy oddechem więcej spokoju do całego organizmu, układu nerwowego, nadnerczy, w których na co dzień produkowane są hormony stresu.

Dotleniamy centra energetyczne, narządy, układy i komórki naszego organizmu.

Dziecko ma w sobie wbudowaną naturalną wewnętrzną zdolność do aktywności – odpoczynku.

Działanie i zatrzymanie, a w tym zatrzymaniu pogłębienie oddechu i regeneracja.

II ETAP – KREACJA WEWNĘTRZNEJ PRZYJEMNOŚCI – pogłębienie oddechu i pogłębienie wejścia w ciało, relacja ze sobą w przestrzeni z innymi

Sytuacja z wyjścia do klubu:
Podczas zatrzymania się przed imprezą może dojść do zdania sobie sprawy, jak dużo jest tych myśli.

Mogą one wręcz przytłoczyć co powoduje napięcie mięśni i całego ciała, spłycenie oddechu. Co można zrobić?

W celu rozluźnienia ciała można sięgnąć po alkohol czy inne używki. Zaczyna nam być błogo.

Ciało nabiera przyjemnej temperatury, pojawią się rumieńce, rozluźnia się ciało, szczęka, jest miękko.

W odbiorze samych siebie widzimy się w lustrze nieco inaczej i zaczynamy czuć.

Poprawia się nastrój, szykujemy się na wyjście, żeby się wyrwać, celebrować, wychillować.

Przyjemność w naszej pamięci komórkowej idzie w kierunku pożądania, czasami również seksualnego, chęci na więcej.

Czasami pojawiają się myśli, wyobrażenia, fantazje, że spotkam księcia czy księżniczkę z bajki.

Nagle chcemy doświadczać magii, jak z baśni czy romantycznego filmu.

Duchowość Tańca:
W drugim etapie Duchowości Tańca wchodzimy w doświadczanie kreacji wewnętrznej przyjemności.

By natłok myśli nie spowodował odlatywania w rozpamiętywanie przeszłości czy projektowanie przyszłości, napięcia mięśni i całego ciała, wpuszczamy oddech głębiej do ciała, i pozwalamy by ten oddech zaczął wprowadzać ciało w przyjemny ruch.

Innymi słowy wpuszczamy myśli w ciało, próbujemy je zlokalizować w ciele w postaci napięcia, rozluźnienia, w postaci jakości ruchu czyli np. przyśpieszenia, zwolnienia, lekkości czy siły.

Te myśli mogą się jawić również jako obrazy, metafory, pojawią się emocje, odczucia, czy czasami coś co trudno nazwać słowami.

To też przestrzeń, by poczuć wsparcie grawitacji, wsparcie Matki Ziemi – powrót do niewinności dziecka, które ucząc się chodzić, eksploruje swoim ciałem kontakt z podłożem.

Zmiana punktu podparcia, rozciąganie, przeciąganie, zwijanie, przekręcanie, ruch powoduje że świadomie wchodzimy w swoje ciało i szukamy przyjemności wewnątrz.

W ruchu produkujemy endorfiny, mózg dostaje sygnał do produkcji serotoniny i dopaminy.

Tu odbywa się wytchnienie, ulga, przyjemność.

Kiedy poczujemy się przyjemnie z samymi sobą, we wsparciu z podłożem stajemy na dwie nogi jak dziecko, któremu udaje się poczuć stabilność i radość z tego, że stoi na dwóch nogach i jest gotowe doświadczać eksploracji przestrzeni dalej.

Szukamy fizycznych połączeń w ciele, kontakcie z miednicą i kręgosłupem.

W tej części ważny jest kontakt ze swoim centrum kreacji, seksualnością oraz relacje – z partnerami, rodzicami, dziećmi, dlatego istotna jest świadomość obecności we wspólnocie.

III ETAP – ŚWIADOMOŚĆ SIEBIE – intencja i drżenie

Sytuacja z wyjścia do klubu:
Wychodzimy z domu i kierujemy się w stronę klubu.

Czujemy się już miękko, stąpamy lekko, czasami nas zarzuci w jedną czy drugą stronę, mamy „poczucie” flow, zwolnienia, płynięcia.

Wchodzimy do klubu, słyszymy dźwięki muzyki, nóżka już podryguje, jednak być może nieświadomie pojawia się w nas lęk przed oceną tego jak to będzie wyglądać jak się będę poruszać, jak ja będę wyglądać, a idąc dalej lęk przed odrzuceniem.

W zależności czy jesteśmy czy jesteśmy czy z kimś, kierujemy się do baru, żeby jeszcze tam napiwszy się kolejnych trunków, poczuć się pewniej i puścić. No właśnie co puścić?

Pijąc czy paląc często nieświadomie drepczemy z nogi na nogę czy uginając nogi w kolanach, wchodząc w powtarzalny ruch, który nas rytmizuje.

Kiedy poczujemy gotowość, idziemy na parkiet tańczyć – przekonani o pewności siebie, o tym że już zaaklimatyzowaliśmy się w energii miejsca, w którym jesteśmy.

Lądujemy na parkiecie, początkowo jeszcze nie pewnie, zwracamy uwagę jak inni się poruszają, co czasami powoduje śmiech, ocenę – „o jak ona, on się porusza”.

Może zdarzyło Ci się obserwując kogoś tańczącego na imprezie pomyśleć: „Tańczy w swoim świecie.”

Alkohol czy inne używki zaczynają działać i w końcu koncentrujemy się chwilę na sobie.

Błogość jest coraz większa, zamykamy oczy, żeby móc na chwilę wyłączyć się ze świata rzeczywistego i wejść w swój własny świat.

Z ciała zaczynają wydobywać się różne jakości ruchu: szybkie, wolne, płynne, zwarte, chaotyczne, ukierunkowane lub jeszcze jakieś inne.

Z każdym ruchem otwieramy się na więcej, czasami dodajemy okrzyki czy nucimy pod nosem lub głośno, bo już WSZYSTKO JEDNO.

Często nieświadomie od czasu do czasu żeby nie stracić poczucia kontroli otwieramy oczy i widzimy co się dzieje na zewnątrz.

Pojawia się pot, towarzyszą czasami temu różne emocje.

Jeśli chcieliśmy coś nieświadomie stłumić to pojawią się jakieś łzy w myśl zasady, że po alkoholu jesteśmy szczerzy.

Alkohol wyparowuje, więc żeby nagle nie poczuć tego jak się poruszam, jak się czuję naprawdę to idę się znowu dobodźcować na zewnątrz.

Duchowość Tańca:
W trzecim etapie Duchowości Tańca przyglądamy się temu czego chcemy, czego pragniemy, czego potrzebujemy na dany moment.

Być może jakieś emocje, myśli, obrazy wymagają szczególnego zauważania.

To zauważenie przenosimy do ciała, ucieleśniamy czyli przepuszczamy oddechem i skierowaniem do ciała emocji, uczuć, wszelkich myśli, tego, co trudno nazwać.

Ten natłok, który się często pojawia tylko umysłowo przechodzi, przepływa do całego ciała.

To powoduje, że może pojawić się zarówno rozluźnienie w ciele, jak i napięcie.

Formułowanie i odczuwanie w ciele intencji, myśli przewodniej może też powodować niepokój czy idąc dalej lęk.

Ten stan zazwyczaj dotyczy przyszłości, tego co będzie po tej konfrontacji, tego czym, kim będzie to NOWE.

Sytuacja w której tkwimy, trudność, z którą się zmagamy przewrotnie zapewnia nam poczucie bezpieczeństwa, bo mimo dyskomfortu jest nam znana.

By w pełni odczuć siebie wprowadzamy całe ciało w wibracje.

Wracamy do oddechu, pogłębiając go. Wewnątrz może pojawiać się mrowienie, wibracje czy kręcenie się w głowie, dlatego że nasz organizm nie jest przyzwyczajony do otrzymywania tak dużej ilości tlenu.

Wibracje wewnątrz zaczynają manifestować się na zewnątrz ciała.

Kontakt z intencją w pogłębionym oddechu, ruchu, w drżeniu może powoduje uruchomienie ośrodków emocyjnych w naszym organizmie.

Do tego mogą pojawiać się naprzemiennie napięcia i rozluźnienia różnych części ciała.

Po wejściu w stan drżenia, w puszczeniu kontroli nieuporządkowanego ruchu, pozwalamy w pewnym momencie, by ciało samo zaczęło się poruszać, wibrować.

Dochodzi do uwolnienia fizycznego nawet na poziomie komórkowym – wpływa na to inteligencja somatyczna naszego ciała, które dokładnie wie jak ma się w tym momencie poruszyć, by puścić.

Dochodzi do uwolnienia emocjonalnego – tego co niestrawione, zablokowane, pojawiają się westchnienia, dźwięki – często mocno z trzewi.

Niczym dziecko – autentyczne, spontaniczne, w prawdzie, pozwalamy na wyrażenie wszystkiego tego co jest wewnątrz, a poruszone przez energię świadomego oddechu i ruchu ma teraz możliwość wyjść na zewnątrz i puścić zarówno ciało, jak i myślenie.

Dzięki powtarzalnemu rytmowi, dźwiękach bębnów, pogłębionemu oddechowi oraz drżeniu – naturalnej technice odreagowania sytuacji stresowych, którą mamy po zwierzętach, pobudzamy nasze ośrodki emocyjne w układzie limbicznym i hipokampie.

Na jawie zaczynają się pojawiać rytmy fal mózgowych odpowiadających fazie snu i dzięki temu mamy dostęp do duchowego świata, tego co w nas nieświadome.

Dochodzi do konfrontacji pragnień i potrzeb dziecka: chcę to.

Dziecko prosi o wymarzoną rzecz całym ciałem.

Jeśli dochodzi do odmowy dziecko w naturalny sposób wyraża swoje emocje – natychmiastowo, nie patrzy na nic ani na nikogo.

Jest całe w swoim bólu, dyskomforcie. Wpada w swoiste tantrum.

Jeśli dostanie upragnioną rzecz, również natychmiastowo wyraża swoje emocje, radość, euforię – nie czeka by ją wyrazić za chwilę, bo teraz nie wypada, nie wolno.

Czasami niestety dzieci są powstrzymywane przed jednym czy drugim sposobem wyrażenia emocji, bo <bądź duży, nie smuć się, nie płacz, nie ciesz się aż tak, nie skacz jak głupi>.

Dlaczego boimy się wejść w drżenie?  Z kilku powodów.

  • Po pierwsze ruch na zewnątrz wygląda bardzo pierwotnie, może się pojawić ocena, nie tyle innych, co samego, samej siebie: „Jak ja wyglądam, co robię, przecież to idiotyczne, nie będę się wygłupiać, to i tak nic nie da, to ma mi pomóc na mój smutek, na moją złość?”
    Po drugie w wyniku drżenia dochodzi do pobudzenia ośrodków emocyjnych w organizmie. Oprócz tego, że może pojawić się odczucie błogości i ekstazy, to na powierzchnię mogą wyjść też mniej przyjemne doznania, często niewyrażone, stłumione, wyparte, takie jak np. smutek, złość (bardzo często), strach, poczucie winy, poczucie wstydu. Świadome wejście na ten poziom odwagi – danie czasu i przestrzeni sobie wewnątrz w akceptacji na to, co jest, już jest tym oczyszczeniem, tym katharsis.
    Po trzecie może pojawić się ból i dyskomfort w trakcie. W związku z przepływem nagromadzonej energii w organizmie, miejsca blokad emocjonalnych, punktów spustowych, meridian i wszędzie tam gdzie w wyniku niewyrażenia, stłumienia, wyparcia powstała blokada, energia porusza te części i dochodzi do rozluźnienia i napięcia. W celu rozluźnienia jakieś części bardzo często trzeba ją jeszcze bardziej napiąć. Nasze inteligentne ciało robi to samo i wtedy może pojawić dyskomfort, ból, ucisk, któremu jeśli damy uważny oddech i po prostu przyjmiemy go, to on odpuści. Ciekawe, że boimy się (często nieświadomie) tego momentu, bo boimy się konfrontacji z tym co trudne. Często mamy to przekonanie, że dam rady udźwignąć tego. A tu wcale nie trzeba tego dźwigać, mieścić. Wystarczy przepuszczać, pozwolić żeby to sobie przepływało przez ciało. Co ciekawe, jest pojawia się strach i lęk przed wypuszczeniem tego na zewnątrz, a z drugiej strony nie mamy tej świadomości, ile sieje to wszystko spustoszenia wewnątrz nas dla całego organizmu i potem pojawia się w postaci przeziębienia, zmęczenia czy poważniejszej choroby?. Nieświadomie często jest tak, że to co niewygodne, sprawia dyskomfort, daje jednocześnie swego rodzaju poczucie bezpieczeństwa, bo jest dla nas po prostu znane. Czasami wmawiamy sobie (nieświadomie), że nie mamy na tyle siły by to puścić. Odwracając sytuacje: a mamy siłę, by to wciąż trzymać?
    Po czwarte i jak dla mnie najważniejsze. Czasami żaden lęk o przyszłości, żadne rozpamiętywanie o przeszłości, potwory, stwory, demony, duchy, klątwy, zło, mrok, horrory i wszystko co sobie wyobrażamy nie są aż tak straszne jak odkrycie własnej
    prawdy o samym, samej sobie. A dlaczego? Bo w wyniku odreagowania ciała stajesz się bezbronny. W wyniku tej bezbronności puszczamy totalnie kontrole ciała, emocji, myśli. To bezbronność i czystość Twojego wewnętrznego DZIECKA. Często w życiu dorosłym nie pozwalamy sobie na taki stan w relacji z samymi sobą, a co dopiero z innymi: „bo nie wypada, bo nie wolno, bo co powiedzą inni czy jak ja sama, sam na to zareaguję.”

IV ETAP DUCHOWOŚĆ TAŃCA w PRZESTRZENI SERCA

Sytuacja z wyjścia do klubu:
Poruszyliśmy już co nieco energię i poszczególnymi częściami ciała, weszliśmy w rytm, wytupaliśmy co mieliśmy wytupać, więc co może się pojawić? Zwolnienie…

Być może doświadczyłeś, doświadczyłaś kiedyś tego momentu podczas imprezy, niezależnie czy byłeś pod wpływem alkoholu czy innych używek czy nie.

W tle słyszysz muzykę, dudnienie, widzisz tańczących się ludzi, a Ty masz wrażenie jakby się czas zatrzymał – jakoś spowolniał?

Wyłapujesz z przestrzeni takie dźwięki i jesteś przy sobie. To wszystko powoduje, że zwalniasz ruchy.

Uniesienie rąk w górę czy proste gesty stają się swoistym dziełem sztuki.

Czasem jest Ci w tym stanie tak przyjemnie, że powtarzasz te proste frazy ruchowe.

Może przyjść też moment, w którym coś ważnego do Ciebie przyjdzie, ponieważ – w wyniku odreagowania fizycznego i emocjonalnego w tańcu, spojrzysz na jakąś sytuację, trudność, problem z innej perspektywy.

Duchowość Tańca:
W IV etapie w wyniku odreagowania psychofizycznego (w tym emocjonalnego) oraz energetycznego wszelkie naleciałości z zewnątrz w postaci uwarunkowań społeczno-kulturalnych, schematów, blokad, lęków, myślokształtów odklejają się od warstwy naszego ciała.

Łatwiej wtedy spotkać się ze swoim wewnętrznym głosem, ze swoją mądrością, Wyższą Inteligencją.

Następuje stan Duchowości Tańca – zwolnienia, spotkania ze sobą w Prawdzie, dokładnie tak jak odbywało się to pierwotnie z tańcem.

W tej części jeśli czujesz gotowość możesz skorzystać z grupowej formy channelingu w ruchu.

Wypowiadając odpowiednią intencję, za pomocą ruchu łączę się z Wyższym Ja każdej indywidualnej jednostki.

W ten sposób dostaję przekaz, przesłanie, metaforę w ruchu, a Ciebie zapraszam, by obserwując mój sposób poruszania, wejść – na tyle na ile czujesz gotowość, w jakości tego ruchu.

Nie musisz dokładnie powtarzać tego co robię, chodzi o uchwycenie esencji – oddechu, naturalnych dźwięków, kształtów poruszającego się ciała i zauważenie jak wchodzenie w energię danego ruchu wpływa na moje emocje, uczucia, obrazy, myśli, doznania w ciele.

Po skończonym channelingu zapraszam Cię do eksploracji ruchu, gestu, kształtu ciała, który jakoś z Tobą zawibrował, który jakoś przykuł Twoją uwagę.

Doświadczasz jak w poruszaniu się z tym co Cię zainteresowało, zmieniają się Twoje emocje, uczucia, obrazy, myśli.

Zapraszam Cię do wsparcia tego ruchu oddechem, centrum ciała, stabilnością, wypróbowania tego ruchu w różnych jakościach.

Powstaje z tego swoista fraza ruchowa łącząca z nas z tym, co w nas nieświadomie.

Ruch ma wspaniałość właściwość łączenia nas z naszą prawą półkulą mózgową – tą bardziej intuicyjną, emocyjną.

Poprzez doświadczenie synchronizacji pół mózgowych możemy spojrzeć na naszą intencję z innej perspektywy i uświadomić sobie na drodze odczucia w ciele poprzez ruch to, co dla nas ważne.

Dziecko kiedy wychodzi z tantrum – naturalnego i natychmiastowego sposobu wyrażenia emocji, zwłaszcza mniej przyjemnych czy manifestacji swojej radości i szczęścia, uspokaja się, jest również bardzo skontaktowane ze swoim wnętrzem i zajmuje się sobą.

Jego wewnętrzne przeżycie, które miało możliwość ujścia na zewnątrz wpływa na sposób postrzegania tego, co go otacza z pierwotnego stanu swojego jestestwa.

V ETAP SPOTKANIE ZE SWOJĄ PRAWDĄ

Sytuacja z wyjścia do klubu:
Kiedy przyjdzie do Ciebie ważna informacja, poczujesz ją, możesz mieć wtedy moment zatrzymania, refleksji.

Czasami przychodzi też moment, kiedy powoli chcesz wracać do domu, bo już Ci wystarczy.

Duchowość Tańca:
W przestrzeni serca zintegrowane półkule mózgowe, rytmy fal mózgowych odpowiadających fazie snu, głębokiej relaksacji sprzyjają Twojemu wejściu w świat ducha i nieświadomości.

Z łatwością możemy spotkać się ze swoją wewnętrzną prawdą, wewnętrzną mądrością.

To moment zatrzymania, wejścia głęboko w swoje wnętrze.

Zazwyczaj prowadzę tutaj krótką wizualizację, która pomaga spotkać się ze sobą, swoimi Duchowymi Opiekunami.

Każdy odczuty sygnał z ciała, emocja, kolor, kształt, odczucie temperatura, myśl, obraz, wizualizacja ma tutaj znacznie.

Tutaj też powoli rozpoczyna się manifestacja – tego, co się zadziało, w świecie zewnętrznym.

VI ETAP UZIEMINIE

Sytuacja z wyjścia do klubu:

Wychodzisz z klubu i konfrontujesz się z rzeczywistością.

Czasami może Ci się wydawać, możesz mieć poczucie, jakbyś wrócił, wróciła z innego świata. Wracasz do domu.

Duchowość Tańca:
Uziemienie to bardzo ważna część praktyki Duchowości Tańca.

To, co zadziało się w Twoim wnętrzu – Twoja zmiana, transformacja, ma okazję ujrzeć teraz światło dzienne.

W ciele, w ruchu możesz sprawdzić jak po całym procesie czujesz się w swoim ciele, jak widzisz teraz to, co Cię otacza, czyli przestrzeń, ludzi wokół.

Możesz sprawdzić koordynację poszczególnych działań organizmu, tak by działał w harmonii z całością.

To moment również na puszczenie tego, co się zadziało i jednoczesne otwarcie się na radość i wdzięczność za własną odwagą, siłę i moc w konfrontacji ze swoim wnętrzem.

W tej części, w oddechu, ruchu dziękuję przestrzeni nas otaczającej, w tym osobom, które nam towarzyszyły i którym my towarzyszyliśmy w całym procesie.

To ważny aspekt, bowiem każda z osób uczestniczących kreuje przestrzeń wspólnie tworzącej się energii, niezależnie w jaki sposób uczestniczy w medytacji.

VII ETAP WOLA DUSZY – CISZA INTEGRACJI

Sytuacja z wyjścia do klubu:
Wracamy do domu, możemy odczuwać jakieś oczyszczenie emocjonalne, w uszach szumi, może pojawiać się echo tego, co się wydarzyło.

Pozwalamy ciału odpocząć.

Duchowość Tańca:
Ostatni etap integracji prowadzącej do głębokiej ciszy.

Pozwalamy ciału się rozciągnąć, odpocząć, odczuwać wszelkie wibracje, emocje, przepływ w ciele.

To dobry moment, żeby położyć się blisko ziemi, oddać ciężar swojego ciała w dół, do korzeni, do Matki Ziemi.

To taki moment, w którym wracamy do dziecięcego kontaktu z podłożem, kiedy aktywności, bycia w pełnej kreacji, procesie twórczym, naturalnie szuka kontaktu z podłożem i odpoczywa.

Duchowość Tańca kończy mini koncert na dzwonkach Koshi – jak to nazywałem ukojeniem duszy oraz spotkanie w kręgu.

Podczas spotkanie w kręgu możesz werbalnie podzielić się tym, co było dla Ciebie ważne, łatwe, trudne, przyjemne, nieprzyjemne czy jeszcze jakieś.

Możesz poprosić o wsparcie, zapytać.

Całość domykamy zdmuchnięciem świec, które zdobią środkowy duchowy ołtarz – miejsce, które przez całą praktykę jest punktem odniesienia, swoistym centrum mocy.

Czytaj także:  ODKRYJ ZAKRYTE W TAŃCU – CZĘŚĆ I ODKRYJ ZAKRYTE W TAŃCU – CZĘŚĆ II (DUCHOWOŚĆ TAŃCA)

Kontakt ze mną i więcej o zajęciach:

FB: Tomasz Kudłacz – holistyczny rozwój

Instagram: tomaszkudlacz

TANIEC dla zdrowia: taniecdlazdrowia.pl

→ CUD Grochów (Ciało, Umysł, Dusza): cudgrochow.pl

WSPARCIE NIEZALEŻNYCH PORTALI

*Niebieską czcionką zaznaczono odnośniki do źródeł.