Pierwsza zasada huny cz. 2. To prawo bardzo silnie powiązane jest z innym, mówiącym, że miarą Twojej wewnętrznej prawdy jest skuteczność w działaniu. Można to opisać w kilku prostych słowach: Kreacja swojej prawdy jest dowolna w granicach doświadczenia, w jakim występuje.

Ziemski świat rządzi się swoimi prawami, które zapisane są w polu elektromagnetycznym samej Ziemi, dalej Układu Słonecznego, Galaktyki, gromady i supergromady galaktyk aż do samego Centralnego Słońca i lokalnego Uniwersum.

Nie możesz stworzyć swojej wewnętrznej prawdy na podstawie abstrakcyjnego konstruktu, który oderwany będzie od rzeczywistości i nie będzie miał do niej żadnego przełożenia.

Prosty przykład – masz prawo uwierzyć i nabrać przekonania, że kiedy pstrykniesz palcami prawej ręki, zaczniesz lewitować.

Ta prawda może być w Tobie żywa, ale nie będzie miała nic wspólnego z rzeczywistością, bo… to się po prostu nie stanie.

Nastąpi rozdźwięk, dysonans.

Ty, przekonany o własnej mocy lewitacji będziesz cierpieć z powodu niezgody przywiązania do przekonania z rzeczywistością. Weź to pod uwagę.

Już teraz w przestrzeni istnieje mnóstwo praw, spójnych obserwacyjnie z działaniem wszechświata, które sam możesz dla siebie zdefiniować w szczegółach.

Prawo przyciągania, świadoma kreacja intencją, aktywna medytacja, uważność i TERAZ, jako miejsce spotkania Twojej życiowej siły kreacji z pragnieniami Twojego serca.

Weź na przykład pierwsze z brzegu. Prawo przyciągania. Podobne przyciąga podobne.

Jest to fakt obserwacyjny i duchowe środowiska jednym chórem mówią o tym, że to po prostu działa.

Napisano setki książek wyjaśniających ten fenomen, próby interpretacji samego mechanizmu działania w oparciu o różne zestawy informacji i inne, w zależności, kto próbował stworzyć model.

Cały myk tkwi w tym, że TY RÓWNIEŻ możesz stworzyć swoją własną wizję, która DLA CIEBIE będzie prawdziwa i będzie tak samo dobrze funkcjonować dla Ciebie, jak dla innych.

Co więcej, to Twoja wersja będzie pracować dla Ciebie najlepiej.

Kolejna sprawa – to, co działa dla Ciebie, wcale nie musi działać dla innych.

Jesteśmy różni, mamy różne temperamenty i różne „koniki”, wobec czego różna będzie również nasza inspiracja i droga osiągania współpracy z – w tym przypadku – prawem przyciągania.

Sam musisz znaleźć, nazwać i zbadać w jakiś sposób pracuje ono najlepiej dla Ciebie.

Idee dostępne na zewnątrz niechaj będą dla jedynie drogowskazem.

Pamiętaj, Twój świat jest taki, jaki myślisz, że jest.

Masz prawo uwierzyć również, że ono nie działa, mimo że korzystasz z instrukcji.

Nie będzie wtedy działać i nic w tym dziwnego.

Skuteczność tego prawa zdefiniuje moc Twojej wewnętrznej prawdy.

Jedynym elementem Ciebie, jaki ogranicza Cię w działaniu, są Twoje przekonania.

Z tego punktu widzenia, absolutnie wszystkie przekonania są w jakiś sposób ograniczające.

Prowadzi to do ciekawych sytuacji, w których możemy zapytać na przykład: co z przekonaniem, że nie ograniczają mnie żadne przekonania?

Otóż to, nie ma jednoznacznej odpowiedzi.

To Ty definiujesz swoje ograniczenia.

Świadomość tego, w jaki sposób ograniczają nas nasze przekonania, może dać nam sposobność do ich zmiany, czy wykreowania nowych.

Tak jest stworzone nasze doświadczenie, że potrzebujemy przekonań, by doświadczać.

Potrzebujemy tożsamości, potrzebujemy fizycznego ciała, relacji ze światem.

Takie są reguły gry. Siła leży w dystansie do tych reguł.

Można w grze uczestniczyć, nie przywiązując się do jej wyniku.

Takie spojrzenie jest trudne, ale piękne i uwalniające.

Adaptując do swojego świata dodatkowo idee lekkie, sprawdzone przez CIEBIE i funkcjonujące aktywnie i realnie dla Ciebie masz szansę stawać się coraz szczęśliwszym człowiekiem.

Rozpoznanie swoich mechanizmów i negatywnie działających przekonań jest w tym spojrzeniu niezwykle ważne i warto na samym początku „wyczyścić się” z nich, aby zrobić miejsce na nowe.

Często jednak uwalnianie się od nich samo w sobie stanowi długi, żmudny i przede wszystkim bolesny proces.

Musisz mieć świadomość tego, że potencjał naszego świata i prostego prawa, że w istocie – świat jest tym, czym myślisz – niesie z sobą konsekwencje wzięcia odpowiedzialności za ten świat, czyli w prostej linii za siebie.

Za swoje emocje, myśli i decyzje.

W zestawieniu z ziemskim, kolektywnym procesem może być to faktycznie bardzo trudne. Pamiętaj, że to od Ciebie ostatecznie zależy decyzja o pracy nad sobą i nad swoim własnym zestawem przekonań.

Nieświadomy siebie człowiek do końca życia może obracać się w zaklętym kręgu emocjonalno-społecznych zależności i przekonań, że jego zaściankowa prawda jest prawdą objawioną.

To domena ego, w którym zamyka nas ziemskie doświadczenie i nie ma w tym nic złego.

Twój wybór, Czytelniku, czy podniesiesz rękawice i zawalczysz (przynajmniej na początku) o swoją suwerenność, spokój i szczęśliwsze życie.

Z miłością.

Czytaj także: część 1

♦ Odkrywaj zakryte z nami, wspieraj rozwój portalu KLIK

♦ Współpraca reklamowa na portalu [email protected]

♦ Zareklamuj światu swą działalność, produkty, miejsce, wydarzenie itd. – dodaj swoje ogłoszenie KLIK

*Niebieską czcionką zaznaczono odnośniki np. do badań, tekstów źródłowych lub artykułów powiązanych tematycznie.