Przyjaźń i obojętność wobec nieprawości – te dwie zasady w kontekście psychologii jogi ilustruje nam indyjska historia o świętym i prostytutce. Opowieścią tą dzieli się z nami Swami Muktananda w swojej książce Dokąd idziesz? Przewodnik podróży duchowej.

W pewnym mieście w Indiach żył sobie sadhu. Był bardzo szanowany, a wśród jego uczniów znajdowało się wielu królów, artystów, uczonych i innych ważnych osobistości.

Sadhu ten bardzo surowo przestrzegał reguł czystości. (…) Mieszkał na pierwszym piętrze swojego domu, a na tym samym piętrze w domu naprzeciwko mieszkała prostytutka. Dzień w dzień prostytutka wykonywała swój zawód (…), a chociaż sadhu przestrzegał celibatu i czystości, miał on obsesję na punkcie sąsiadki. (…) Przez cały dzień obserwował prostytutkę, myśląc, jaka jest zła i grzeszna. (…) Ale kiedy ta prostytutka miała trochę wolnego czasu, patrzyła na sadhu i przepełniała ją skrucha. Myślała: »Jaki on jest czysty i święty. A popatrzcie na mnie, w jakiej podłej jestem kondycji. Niestety! Nie ma dla mnie nadziei.«

Tak minęło wiele lat i pewnego dnia oboje umarli. Sadhu umarł otoczony przez swoich uczniów i wyprawiono mu pogrzeb z wielkimi honorami (…). Prostytutka natomiast umarła w samotności i nikt nie wiedział o jej śmierci, dopóki ciało nie zaczęło cuchnąć. W końcu przybyli urzędnicy miejscy i rozsypali w jej mieszkaniu DDT. Później wytaszczyli ciało i pogrzebali je bez żadnych ceremonii.

Dusze sadhu i prostytutki udały się na tamten świat, do biura paszportowego dharmy – prawości. Zbadano ich kartoteki i oboje dostali karteczki ze wskazaniem, dokąd mają się udać. Na karteczce prostytutki napisane było „niebo”, a na karteczce sadhu „piekło”. Sadhu był okropnie zdenerwowany: »Czy to jest sprawiedliwość?« – krzyczał. – »Posyłacie wstrętną prostytutkę do nieba, a czystego człowieka, takiego jak ja, do piekła! Jak zamierzacie to wytłumaczyć?«

Urzędnik paszportowy (…) wyciągnął akta z kartoteki i pokazał je sadhu. – »To prawda, że utrzymywałeś ciało w wielkiej czystości, że wykonywałeś wiele obrządków i praktyk religijnych. Dlatego, kiedy umarłeś, twoje ciało potraktowane zostało z najwyższym szacunkiem i pogrzebane z wielkimi honorami. Ale oto jest sprawozdanie z tego, o czym myślałeś. Dzień po dniu nie przestawałeś myśleć [o prostytutce]: “Co za wstrętna kreatura. Jest taka zepsuta. Popatrzcie na tych wszystkich mężczyzn, którzy ją odwiedzają”.«

Następnie urzędnik paszportowy wyciągnął akta prostytutki. »Oto, o czym ona myślała. Codziennie mówiła sobie: “O sadhu, jesteś taki czysty i wzniosły. O święty sadhu, ratuj mnie. Zbaw mnie”. Oczywiście jej ciało spełniało nieczyste uczynki i w rezultacie zostało potraktowane bez szacunku i pogrzebane tak, jak grzebie się nędzarzy. Ale ponieważ jej myśli były wzniosłe i czyste, została posłana do nieba, a ponieważ ty myślałeś o grzechu i zepsuciu, musisz iść do piekła.«

Przyjaźń (maitri) w psychologii jogi to dążenie do przebywania w tym samym stanie co druga osoba.

Natomiast upekshanam to praktyka zasady obojętności wobec nieprawości lub osób źle czyniących.

Ta instrukcja na pierwszy rzut oka może wydawać się nieco dziwna, jednak jej podłoże jest zgodne z zasadami funkcjonowania i dynamiką ludzkiego umysłu.

Gdy potępiasz zło lub walczysz ze złymi czynami kogoś innego, tak naprawdę czynisz je przedmiotem swojej koncentracji, wzmacniając negatywne oddziaływanie na swój umysł.

Walcząc więc z „potworami”, musimy zadbać o to, byśmy sami się nimi nie stali.

⇒ Czytaj także: PRZYPOWIEŚĆ O DRZEWIE ŻYCZEŃ

WSPARCIE NIEZALEŻNYCH PORTALI

*Niebieską czcionką zaznaczono odnośniki np. do badań, tekstów źródłowych lub artykułów powiązanych tematycznie.