Rząd planuje zająć się prześwietlaniem majątków wszystkich obywateli (nie tylko przedsiębiorców). Na stronie Rządowego Centrum Legislacji zamieszczono już projekt ustawy wprowadzającej System Informacji Finansowej, która już w pierwszym kwartale 2021 roku pozwoli na dostęp m.in. do prywatnych rachunków bankowych.

SInF, czyli rządowy syf

Ministerstwo Finansów pracuje nad nowym narzędziem o nazwie SInF (System Informacji Finansowej), która ma być dostępne już w I kwartale 2021 roku.

System Informacji Finansowej będzie ogólnopolskim rejestrem kont bankowych, rachunków płatniczych, rachunków maklerskich oraz skrzynek depozytowych.

Co ciekawe, to nie my sami będziemy decydować, czy przekażemy informacje o naszych finansach do nowego systemu, lecz zrobi to za nas podmiot, który jest właścicielem naszego rachunku, czyli z reguły bank, w którym mamy założone konto.

Opracowania i działania takie systemu wymusza na Polsce prawo unijne, a dokładniej przepisy w sprawie zapobiegania wykorzystywaniu systemu finansowego do prania pieniędzy lub finansowania terroryzmu.

Państwa członkowskie miały czas na ustanowienie „scentralizowanych automatycznych mechanizmów” (o których mowa w przepisach dyrektywy 2018/843) do 10 września 2020 roku, natomiast na implementację dyrektywy 2019/1153 mają czas do 1 sierpnia 2021 roku.

Słowem rząd pod unijnym pretekstem „walki z terroryzmem i przestępstwami” chce prześwietlać majątek każdego obywatela.

Jeden wielki SYF!

Dostęp służb

Informacje pozyskane z SInF będą wykorzystywane do realizacji zdań ustawowych sądów, prokuratury oraz służb.

Uprawnienia i dostęp do informacji o kontach obywateli i przedsiębiorców uzyska policja, Straż Graniczna, ABW, CBA, SKW, SWW, GIIF i Urząd Skarbowy.

Co ciekawe, banki i inne podmioty finansowe będą zmuszone do przekazywania danych o naszych rachunkach, ponieważ będzie ciążył na nich taki obowiązek.

Jeżeli go nie dopełnią, będą podlegać karom finansowym w wysokości nawet 1,5 mln złotych.

Karę tą będzie nakładała Krajowa Administracja Skarbowa oraz naczelnicy urzędów celno-skarbowych.

Na łagodne traktowanie nie mogą liczyć także urzędnicy, którzy bezprawnie wykorzystają informacje dostępne w systemie SInF (np. dopuszczą do wycieku danych).

Za taki czyn mogą zostać ukarani karą do 3 lat pozbawienia wolności.

Oczywiście rząd zapewnia, że nowy system będzie wprowadzony tylko po to, aby zapewnić większe bezpieczeństwo nam i naszym finansom, lecz nie od dziś wiadomo, że nikomu innemu – tak jak Ministerstwu Finansów – nie zależy na wiedzy, ile, gdzie i skąd obywatele zgromadzili oszczędności.

⇒ Czytaj także: MINISTERSTWO FINANSÓW TWORZY NOWE GRUPY SZTURMOWE DLA SKARBÓWKI

Wesprzyj niezależne media, pomóż nam przedzierać się z prawdą w gąszczu kłamstw i wszechobecnej propagandy ⇒ kliknij w link: https://www.odkrywamyzakryte.com/wiecej/

*Niebieską czcionką zaznaczono odnośniki np. do badań, tekstów źródłowych lub artykułów powiązanych tematycznie.