Szwajcaria rozważa wprowadzenie zakazu chowu przemysłowego. Wszystko to za sprawą inicjatywy, w której działacze zajmujący się prawami zwierząt i organizacje ochrony środowiska, zgromadzili ponad 100 000 podpisów wzywających rząd do wprowadzenia takiego zakazu. Czy rolnictwo w Szwajcarii będzie wkrótce wyglądać zupełnie inaczej?

Brak hodowli przemysłowej w Szwajcarii

Szwajcarskie grupy zajmujące się prawami zwierząt i organizacje ochrony środowiska rozpoczęły w czerwcu 2018 r. popularną inicjatywę zakazującą intensywnej hodowli zwierząt na dużą skalę.

Wyznaczono termin 18 miesięcy na zebranie wymaganych 100 000 ważnych podpisów.

Inicjatywa „Brak hodowli przemysłowej w Szwajcarii” wymaga zmiany konstytucji, która wpłynie na praktyki hodowli zwierząt w tym kraju.

Organizatorzy akcji mają nadzieję, że w ten sposób położą kres wątpliwym warunkom hodowli zwierząt gospodarskich w Szwajcarii, takim jak trzymanie dziesięciu świń w zagrodzie wielkości miejsca parkingowego.

Godność zwierząt i ochrona klimatu

Inicjatywa ma na celu zahamowanie rosnącego trendu w kierunku rolnictwa na dużą skalę, hodowli o wysokiej wydajności i optymalizacji produkcji.

Zwolennicy zakazu twierdzą, że hodowla przemysłowa jest powiązana ze słabym dobrostanem zwierząt.

Główni przedstawiciele organizacji w swoich oświadczeniach pisali, że 50 proc. wszystkich prosiąt hodowanych w Szwajcarii zostaje poddanych ubojowi tak szybko, że zwierzęta te nawet nie zdążą ujrzeć światła dziennego.

Ponad 80 proc. kurcząt nigdy nie wyszło poza klatkę, a ich ubój następuje zwykle po zaledwie 30 dniach, gdy w zastraszającym tempie osiągną masę rzeźną.

kurczaki.jpg
foto.shutterstock.com

Hodowla przemysłowa przyczynia się również do zmian klimatu, niedoborów wody i problemów z chorobami.

Prezes Fundacji Franza Webera,  organizacji, która działa na rzecz ochrony planety, podkreślił, że Szwajcaria importuje rocznie 1,2 miliona ton pasz dla zwierząt, aby wyprodukować niezbędną ilość produktów pochodzenia zwierzęcego.

We wrześniu 2019 r. program ochrony środowiska ONZ (UNEP) nazwał mięso „najpilniejszym problemem świata”, który doprowadza nas na skraj katastrofy.

W swoim oświadczeniu UNEP podkreślił, że emisja gazów cieplarnianych z technologii produkcji żywności pochodzenia zwierzęcego jest niemal taka sama jak ta pochodząca łącznie z paliw samochodów, autobusów, statków, samolotów i rakiet.

Zmiany w konstytucji

Organizatorzy wprowadzenia zakazu mają nadzieję osiągnąć te cele poprzez zmianę art. 80a Konstytucji Federalnej.

Ich zdaniem do obowiązków rządu należy ochrona godności zwierząt w hodowli przemysłowej, która systematycznie narusza ich dobrostan.

Jeśli inicjatywa zostanie zaakceptowana, rząd musi określić także kryteria warunków przyjaznej hodowli i opieki nad zwierzętami na mniejszą skalę, w tym ustalić maksymalną liczbę zwierząt trzymanych w jednej zagrodzie oraz wprowadzić przymusową praktykę zapewniania im dostępu do wolnego wybiegu.

Zwolennicy zakazu podkreślają, że konieczne byłoby także stworzenie dalszych przepisów dotyczących importu produktów zwierzęcych do celów spożywczych.

Maksymalny okres przejściowy na wdrożenie inicjatywy wynosiłby 25 lat.

Na razie zebrano wymagane 100 000 podpisów potrzebnych do ogólnokrajowego głosowania w tej sprawie, ale rząd szwajcarski nie wyznaczył jeszcze terminu, kiedy miałoby ono nastąpić.

⇒ Czytaj także: OPALANIE WYMION, BICIE… – ZOBACZCIE HORROR HODOWLI BYDŁA MLECZNEGO!

WSPARCIE NIEZALEŻNYCH PORTALI

*Niebieską czcionką zaznaczono odnośniki np. do badań, tekstów źródłowych lub artykułów powiązanych tematycznie.