Trzecia zasada huny – część pierwsza. Jedną z rzeczy, które odróżniają istoty samoświadome, w tym człowieka, od innych części natury jest możliwość połączenia się z nieskończonym energetycznym potencjałem, a co za tym idzie “wytwarzanie” energii z próżni. Jest to umiejętność dana nam od samego Stwórcy, z której jednak w naszym ziemskim doświadczeniu nie korzystamy. Oczywiście, istnieją wyjątki, jednak patrząc na ogół dzisiejszego społeczeństwa, można uznać to za ogólną prawdę.

Oddaleni jesteśmy od swojego energetycznego rdzenia, a rzeczy na których się skupiamy daleko od niego odbiegają.

Dewizą ziemskiego świata jest rozproszenie i ociemnienie.

Nagminną jest hipokryzja i nieświadomość zakorzeniona w nas od pokoleń, z której często nawet nie zdajemy sobie sprawy.

Nauczyliśmy się wierzyć w świat, który przetacza się przed naszymi oczami.

Wierzyć w codzienność szarą, codzienność powinności i potrzeby przetrwania.

Mierzymy się więc z trudnościami, nie zadając często w ogóle pytań i nie poddając w wątpliwość, jaki jest cel tego, co robimy.

Zaadaptowaliśmy i uwierzyliśmy w program życia wgrywany nam od dziecka i boimy się wyjść poza niego, ponieważ stanowi on dla nas bezpieczną, znaną, komfortową strefę.

Jesteśmy rozproszeni pod każdym możliwym względem.

Emocjonalnym, myślowym, rozproszeni w celach i zadaniach, intencjach i motywacjach.

Nie wiemy gdzie i po co idziemy, nie widzimy celu i głębszego sensu swojego życia.

To prawdziwie trudna pozycja.

Możemy w niej tkwić do momentu, w którym nie zdecydujemy się ostatecznie na podważenie tego, co robimy i nie pokusimy się o próbę odkrycia kim i po co właściwie jesteśmy.

Tak wygląda nasz świat i z dużym prawdopodobieństwem pokusić się można o tezę, że istoty projektujące system w formie takiej, jaką znamy teraz, zdawały sobie sprawę z tego, że nasza życiowa energia – mana/prana/kundalini – skupia się i płynie tam, gdzie ogniskuje się nasza świadomość.

Dzięki braku kontroli, nad świadomym skupieniem swojej energii, jesteśmy  zaiste chodzącymi, energetycznymi reaktorami, którym ucieka znaczna większość generowanej mocy.

Istnieją w naszym świecie idee , mówiące, że utrzymanie nas w roli chodzących “generatorów” jest na rękę elitom, dla których owa energia stanowi pożywkę.

Ważnym jest w tym wypadku zaznaczenie, iż owa energia jest, rzecz można, energią “przetworzoną” – ma naturę gęstą, niskowibracyjną.

Powstałą w wyniku emocjonalnych wyładowań konfrontacji ze światem – zaistnienia złości, frustracji, czy gniewu.

Nieczystych pragnień, wynaturzeń i nieświadomie popełnionych gwałtów.

To energia bazująca na destrukcji i wykluczeniu.

Nie można z niej stworzyć konstrukcji opartych o inne wartości, niż te, z których zostały stworzone.

Oczywiście, owa energia może zostać przetransformowana, ale wymaga to świadomego do niej podejścia i dostrzeżenia przede wszystkim, DLACZEGO pojawia się ona w naszym życiu i jaką informację dla nas i o nas niesie.

W opozycji do tego modelu stoi prawo, zawarte w tytule tego artykułu oraz konsekwencje tego prawa w ujęciu rdzennych możliwości modelowania energii życia przez istoty ludzkie.

Zastanów się tylko w jaki sposób mógłbyś zmienić swoje życie, gdybyś odzyskał władzę nad danymi Ci możliwościami świadomego kreowania swojej własnej historii.

Ogromnie istotną rolę w całym procesie ogniskowania energii odgrywa samoświadomość, umysł i intencja.

Ta pierwsza zdaje się leżeć u podstaw.

Jest ona domeną osób rozwojowych, uczących się i nieustannie świadomych własnego procesu.

Umysł z kolei, a właściwie jego wyciszenie jest kluczową kwestią procesu klarowania energii.

Wyobraź sobie akwarium, do którego wlewasz wodę.

Przy naczyniu stawiasz lampę, prześwietlającą je na wylot i rzutująca światło na ekran, znajdujący się za naczyniem.

W zależności od ilości zanieczyszczeń, zawartych w wodzie, na ekranie pojawi się światło klarowne, bądź zniekształcone, brudne.

Wyobraź sobie, że światło, które przechodzi przez akwarium, jest Twoją siłą życiową, płynącą z Pola Wszelkiego Potencjału.

Woda w akwarium jest Twoim umysłem, a zanieczyszczenia, to błędne myśli.

Widzisz analogię? Umysł, zanieczyszczony myślami nie jest w stanie zogniskować życiowej energii.

Idealnym stanem jest totalne wyciszenie swoich myśli i doprowadzenie umysłu do statusu posługi dla świadomości.

Jest to naprawdę wysoki poziom.

Jednak, aby korzystać z prawa ogniskowania energii, wcale nie musimy dochodzić do podobnej perfekcji.

Możesz zacząć to robić dziś. Teraz. Już.

Musisz być uważny. “Energia podąża za uwagą”.

(koniec części pierwszej)

⇒ Czytaj także część 2

♦ Zareklamuj światu swoją działalność, produkty, miejsce, wydarzenie itd. – dodaj ogłoszenie KLIK

♦ Odkrywaj zakryte z nami, wspieraj rozwój portalu KLIK

♦ Współpraca reklamowa na portalu [email protected]

*Niebieską czcionką zaznaczono odnośniki np. do badań, tekstów źródłowych lub artykułów powiązanych tematycznie.