Umysł i rzeczywistość. Nie ma niczego innego, co znamy, niż nasza ziemska rzeczywistość. Nie możemy porównać rozwoju naszej cywilizacji do rozwoju cywilizacji analogicznej w innej części wszechświata. Brak nam punktów odniesienia. Porównania, które stawiamy, zawierają się często jedynie w teoretycznym modelu znanym z odkryć archeologii i nawiązującym do istniejących wcześniej na naszej planecie społeczeństw. Jednak porównanie, jakkolwiek nie byłoby dokładne, jest jedynie przybliżeniem fikcyjnego modelu, odkrywanego z kart przeszłości.

Nawet dziś jednak istnieją w świecie enklawy, gdzie wierzenia rdzennej ludności pozostały nienaruszone przez „cywilizowanego człowieka”.

W głębiach afrykańskich i południowoamerykańskich puszcz żyją ludzie, którzy z modernistycznym światem nie mają kompletnie nic wspólnego.

Całkiem niedawno w Afryce odkryto plemię, które nigdy wcześniej nie widziało „nowoczesnego człowieka”.

Te plemiona (w różnych częściach świata), rdzenne ludy (Aborygeni i Indianie) oraz cywilizacje starożytne (posiadające de facto daleko szerzej posuniętą wiedzę na temat natury samego Wszechświata-jak chociażby Majowie i Inkowie) mają jedną cechę wspólną. Oddanie duchowi (w różnych kulturach różnie nazywanemu), rytuały, wspólnotę, szacunek dla Ziemi, szacunek dla siebie i wszelkiego życia.

Jakkolwiek nie różniły się one w szczegółach swoich wierzeń, czy obrządków, ich jedyną religią pozostawało współistnienie z Wszechświatem na równych warunkach.

Poczucie nie odrębności, a jedni.

Istnieją realne przesłanki, że starożytne ludy Egipcjan i Majów odkryły również o wiele dalej mechanizmy działania samego Wszechświata.

Weźmy prosty przykład piramid, tak egipskich, jak i majańskich, które w oficjalnej wersji stanowiły jedynie miejsce pochówku faraonów.

A jednak dla otwartego umysłu wiele spraw z nimi związanych pozostaje kwestią otwartą.

Przykłady fascynującej wiedzy i technologicznych zdobyczy tych ludów można mnożyć.

Rdzenne ludy Polinezji na przykład żyły w symbiozie z Wszechświatem do tego stopnia, że to, co kultura zachodnia uważa za cuda, tam zdarzało się na początku dziennym i było czymś zupełnie naturalnym.

Samoleczenie, uzdrawianie i inne, „nadzwyczajne” umiejętności były w zasięgu każdego człowieka.

A jednak, z jakichś powodów współczesna nauka nie próbuje zrozumieć prawdziwej wartości spuścizny, pozostawionej przez naszych ziemskich przodków.

We wszystkich kulturach, wymienionych wcześniej, wspólnym mianownikiem zdaje się być rozpoznanie natury.

Mówiąc „natury”, mam na myśli prawa wszechświata, jak również możliwości człowieka, co w końcowym rozrachunku jest jednym i tym samym.

Wszak człowiek jest częścią natury, obdarzoną samoświadomością ogniskową wzrostu.

Między innymi poprzez człowieka Wszechświat uczy się sam o sobie i rozwija się na podstawie samoreplikującego się, organicznego, fraktalnego wzorca.

To ogromne uproszczenie, dodatkowo wynikające jedynie z danych zebranych w doświadczeniu tylko autora, jednak uniwersalne w swojej naturze, ponieważ pokazujące nie sposób i szlak rozwoju, a samą jego strukturę i siatkę, po której ów rozwój może podążać.

Tak naprawdę jego możliwości są nieograniczone.

W tych szczególnych czasach istnieje ogromna grupa badaczy, odkrywających czym jest Wszechświat i na jakich zasadach działa.

Nassim Haramain jest naukowcem-fizykiem, który z powodzeniem odkrywa dla nas rzeczy, jakie do tej pory funkcjonują w mainstreamowej nauce jako nieuchwytne.

Unifikacja teorii kwantowej z makro kosmologią, chociażby.

To wszystko dzieje się na naszych oczach i jeśli tylko zechcemy, możemy skierować swoją energię i uwagę w rejony świadomego rozwoju.

W naszym świecie wielu jest światłych, przebudzonych mędrców, prowadzących proste i skromne życie.

Być może jest to Twój sąsiad lub sąsiadka?

Wielu z nich jest znanych, jak choćby Eckhart Tolle, choć o sławę nigdy nie zabiegało.

Wszyscy oni mówią jednym głosem, że świat zewnętrzny jest odzwierciedleniem w prostej linii, jeden do jednego, świata wewnętrznego.

W tym schemacie dosłownie dostajesz w swoim życiu to, na czym skupiasz swoją energię.

Kolektywnie, jako cywilizacja, przeżywamy wypadkową pragnień i wierzeń wszystkich ludzi na planecie.

Możesz oczywiście dowolnie zmodyfikować ten schemat o idee ze swojego własnego świata – prawa karmy, siły nadświadome, obce – przyjazne i nieprzyjazne cywilizacje – w tym modelu jest miejsce na dowolną ilość zmiennych.

Chodzi jednak głównie o podstawową zasadę.

To Z NAS wpływa wszystko, co widzimy i co nas otacza.

Sytuacje, ludzie, myśli, emocje, miejsca i tak zwane zbiegi okoliczności pojawiają się w naszym życiu w odpowiedzi na nasze pragnienia – głównie podświadome.

Kim więc jesteśmy? Z czym się utożsamiamy?

Jak możemy zmienić to, co pojawia się w naszym życiu? Jak zbudować trwałe, pozytywne przekonania?

Jak podłączać się pod istniejące prawa wszechświata i stosować je w rozwojowy sposób dla samego siebie? I co najważniejsze – jaki jest sens całej gry?

Jeśli czytasz ten tekst, jesteś prawdopodobnie w grupie osób, które te i wiele podobnych pytań, zadawały sobie już wcześniej. To naturalne.

Każdy z nas posiada wbudowany kompas dążenia do szczęścia, spokoju i dobrobytu.

W naszym świecie jednak to pragnienie bywa nierzadko duszone i spychane zupełnie w głębiny nas samych, gdzie zakurzone powoli umiera, a my… zaprogramowani, jak bioroboty dosłownie wykonujemy narzucony odgórnie program systemu.

Zniewolenie umysłu.

♦ Zareklamuj światu swoją działalność, produkty, miejsce, wydarzenie itd. – dodaj ogłoszenie KLIK

♦ Odkrywaj zakryte z nami, wspieraj rozwój portalu KLIK

♦ Współpraca reklamowa na portalu [email protected]

*Niebieską czcionką zaznaczono odnośniki np. do badań, tekstów źródłowych lub artykułów powiązanych tematycznie.