Każdego roku ludzkość zużywa około 80 miliardów sztuk nowej odzieży. To naprawdę dużo jeśli weźmiemy pod uwagę wszystkie czynniki związane z jej produkcją – zużyte środki chemiczne, wodę, produkcję bawełny i wiele innych, które mają wpływ na całą Planetę. Jeśli zaczniemy się zagłębiać w te zagadnienia, to możemy złapać się za głowę, bo uświadomimy sobie skalę całego zjawiska.

W ten sposób zobaczymy, że przemysł odzieżowy to ogromna gałąź produkcji (głównie w krajach rozwijających się), która niekoniecznie jest najzdrowsza dla środowiska naturalnego, a i dla ludzi w niej pracujących – często staje się miejscem wyzysku bardziej niż wzrostu.

Ot, pobieżna to analiza, na której zazwyczaj się poprzestaje, i poza oczywistymi (jak by się mogło wydawać) wnioskami – nie dochodzimy do sedna sprawy.

Wiadomą rzeczą jest, iż obecnie różne gałęzie przemysłu są dalekie od ideału, i nie ma czego tu negować, ale czy rzeczywiście ktokolwiek myśli o tym, co naprawdę oznacza dla nas produkcja sztucznych ubrań?

Człowiek! Umysł, plan duchowy i wspaniałe ciało – biologiczny majstersztyk, posiadający niesamowite możliwości, które w zachwyt wprawić mogą.

Ot, zwykła jak sądzimy skóra, która jest organem oddzielającym nas od świata zewnętrznego. To przez nią oddychamy i czujemy nasze otoczenie, i tak jak w korze na drzewie, tak i na ciele są mikropory, przez które przedostaje się do środka wiele substancji.

Pomyślmy więc co się dzieje, gdy przez cały dzień (a często również noc), chodzimy w reklamówkach foliowych?

Say no to fast fashion

‘Ah, cóż za przesada!’ – można powiedzieć. Ale czymże różnią się niektóre ubrania od zwykłej torby na zakupy?

Przeanalizujmy skład, który na metkach znaleźć możemy i okaże się, że prawie wszyscy chodzimy w plastiku, przez który ciała nie mogą oddychać, a co gorsza – wchłaniane są do organizmu bardzo szkodliwe substancje.

Ludzie dziwią się, że stawy stają się sztywne i zrzucają to na karb starzenia się – a może warto byłoby spojrzeć na to, ile do ciała przedostaje się nienaturalnych tworzyw?

Pomyślmy o tym przez chwilę, ale pamiętajmy, że to wciąż nie jest sednem sprawy. Aby odnaleźć to, co najważniejsze, pomyślmy o świecie myśli, energii i uczuć. I tak oto niech ukaże się przed oczyma obraz pięknego Człowieka o szlachetnych rysach, który w pełni sił staje przed nami.

Jego długie włosy pełne są blasku, postura wskazuje na ogromną siłę fizyczną, ale co istotne – stoi ubrany w piękną koszulę, na której wspaniały deseń został wyhaftowany.

Zobaczmy jego uśmiech i rozświetlone oczy – to nie przypadek, iż Człowiek ten promienieje pełnią życia. To nie przypadek, że jest w doskonałej formie fizycznej i psychicznej – ukształtowały go przemyślane działania i prędka myśl, która się w nim przejawia.

Pomyślmy przez chwilę: jego koszula została stworzona myślą znacznie wcześniej niż w dniu, w którym założył ją na siebie. Najpierw, czując radość – posadził rośliny, które możliwość odczuwania jego osoby mają.

Ludowy strój

To one zbierały energię słońca i wszystko co najlepsze, by służyć Człowiekowi. Z niej wybrane zostały włókna do zrobienia trwałej koszuli, ale co najważniejsze – deseń wyszywała na niej jego Ukochana, która włożyła w to uczucie wielkie i myśl, by jej Ukochany czuł się jak najlepiej, i by ten wzór dodawał mu piękna i sił.

W koszuli tej jest energia myśli – myśli o jak najwspanialszym życiu tego, kto ją nosić będzie.

Porównajmy to do dzisiejszych realiów i zastanówmy się jaka myśl przyświeca produkcji miliardów sztuk odzieży, z materiałów sztucznych i obcych dla Człowieka?

Niech myśl nasza przyspiesza, i prawdziwy obraz sytuacji nam pokaże.

Z pozdrowieniami,
Andrzej Tomicki

⇒ Czytaj także: inne teksty tego autora TUTAJ

Wesprzyj niezależne media, pomóż nam przedzierać się z prawdą w gąszczu kłamstw i wszechobecnej propagandy ⇒ kliknij w link: https://www.odkrywamyzakryte.com/wiecej/

*Niebieską czcionką zaznaczono odnośniki np. do badań, tekstów źródłowych lub artykułów powiązanych tematycznie.